Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Opowiadania - ponad tysiąc dobrych opowiadań

Ostatnia aktualizacja 25.5.2022 r.

Spis opowiadań (1071 opowiadań)

Spis opowiadań

Najnowsze opowiadania

Trzęsienie ziemi i alkohol

Na przyjęciu w Japonii, poczęstowano gościa popularnym japońskim drinkiem. Już po wypiciu jednego, zauważył, że meble w pokoju ruszają się.

"To bardzo mocne", rzekł do gospodarza.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Śmierć świętego pustelnika

Bardzo dawno temu w dalekim kraju żyło razem trzech mnichów, którzy opuścili swój klasztor, aby wieść jeszcze bardziej surowe życie w samotności opuszczonej góry. Spotkali tam prostego człowieka imieniem Joe, który z trudem utrzymywał się z małego kawałka ziemi. W swojej prostocie uważał za zaszczyt, że pozwolono mu usługiwać tak świętym osobom i związał się z nimi jako ich zakrystianin, kucharz i złota rączka od różnego rodzaju napraw.

Najstarszym z pustelników był Serapion Mistyk, człowiek modlitwy, który potrafił spędzać siedem godzin dziennie na kolanach, bez opuszczenia ani jednego dnia. Drugim z kolei był Meliton Asceta, człowiek umartwienia, który potrafił za jednym razem pozostawać bez jedzenia przez tydzień. Najmłodszym z nich był Felimon Ekstatyk, człowiek tak oddany kontemplacji Boga, że często popadał w długie transy ekstazy, całkowicie niepomny na to, co się dzieje wokół niego.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

"O rany, ale pohuśtaliśmy tym mostem"

Słoń oddalił się od stada i uciekając, przebiegł przez mały drewniany most zawieszony nad wąwozem.

Stara, zniszczona konstrukcja drżała i skrzypiała, ledwie wytrzymując ciężar słonia.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Akceptacja i wyrzeczenie

Dwóch mnichów było w podróży. Jeden z nich pełen był ducha zdobywania, drugi wierzył w wyrzeczenia. Całymi dniami dyskutowali o swojej duchowości, dopóki pod wieczór nie poszli nad brzeg rzeki.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Bóg i ty jesteście wspólnikami

Goldberg miał najpiękniejszy ogród w mieście i za każdym razem, gdy rabin koło niego przechodził, wołał do Goldberga, "Twój ogród to rzecz wyjątkowo piękna. Pan i ty jesteście wspólnikami".

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Trzy łódki do ciebie wysłałem

Kapłan siedział przy swoim biurku koło okna, przygotowując kazanie o opatrzności, gdy usłyszał coś, co brzmiało jak wybuch. Wkrótce ujrzał, ludzi biegających w panice tam i z powrotem; okazało się, że pękła tama, rzeka wezbrała i ludzie się ewakuowali.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Sens miłości

W pewnym mieście żył sobie przystojny i dobry młodzieniec, był bardzo pracowity i uczynny Wszyscy wokoło go szanowali, wiele dziewcząt chciało z nim związać swoje życie, lecz on nie był skory do ożenku. Żył samotnie trochę z dala od zgiełku tego świata, niektórzy złośliwi, co zazdrościli mu tego, jakim jest, mówili, że jest dziwakiem. Był inny od pozostałych młodzieńców w jego wieku, to prawda, ale może właśnie dlatego tyle dziewcząt wzdychało do niego i chciało go mieć za swojego męża.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Miejsce, gdzie ziemia styka się z niebem

Stara legenda głosi, że w pewnym mieście żyło sobie dwoje młodych ludzi. Oboje oni wyczytali w pewnej starej księdze, że jest na końcu świata takie miejsce, gdzie ziemia styka się z niebem. Postanowili oni wyruszyć na poszukiwanie tego cudownego miejsca. Przysięgali sobie, że nie wrócą, póki go nie znajdą.

* * *

Chłopiec, który mało mówił

W pewnym mieście żył sobie przystojny i dobry młodzieniec, był bardzo pracowity i uczynny Wszyscy wokoło go szanowali, wiele dziewcząt chciało z nim związać swoje życie, lecz on nie był skory do ożenku. Żył samotnie trochę z dala od zgiełku tego świata, niektórzy złośliwi, co zazdrościli mu tego, jakim jest, mówili, że jest dziwakiem. Był inny od pozostałych młodzieńców w jego wieku, to prawda, ale może właśnie dlatego tyle dziewcząt wzdychało do niego i chciało go mieć za swojego męża.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Wyznany grzech

Don Camillo nie należał nigdy do ludzi nieśmiałych w mowie i kiedy we wsi zdarzyła się pewna szpetna historia, w którą zamieszani byli starzy zasiedziali farmerzy i dziewczęta, don Camillo podczas nabożeństwa zaczął wprawdzie kazanie ogólnikowe i stateczne, ale fiagle, gdy spostrzegł w pierwszym rzędzie słuchaczy jednego z tych zbereźników, poniosło go: przerwał w pół słowa, obrócił się do wielkiego ołtarza, zarzucił Chrystusowi Ukrzyżowanemu zasłonę na głowę, żeby nie słyszał, i ująwszy się pod boki dokończył kazania po swojemu; a tak donośny był głos dobywający się z jego potężnej piersi i takie wypowiadał słowa, że aż trząsł się sufit wiejskiego kościółka.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

W swoim czasie

- Panie Boże, czym jest dla Ciebie tysiąc lat?

- Jedną chwilką. - odparł Przedwieczny, nie mrugnąwszy nawet okiem.

- A czym dla Ciebie, o Wszechmogący, jest milion dolarów? - pytał dalej człowiek.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Sukces dzięki przeciwnościom

Troje przedsiębiorców zdołało zmienić niespodziewane trudności w pełen sukces. W początkach swojej kariery, podczas drugiej wojny światowej, Ruth Handler, jej mąż Elliott oraz ich wspólnik, Harold "Matt" Matson zaprojektowali ramki do fotografii z odpadów pleksiglasu i innego tworzywa.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Sekretna obawa Gabriela

Wydała się archaniołowi niemal zbyt młoda, by w ogóle mieć dziecko, a co dopiero właśnie to Dziecię, ale powierzono mu tę misję i musiał się z niej wywiązać.

Powiedział jej, jakie imię będzie nosić Dziecię i kim Ono będzie, a także coś o Tajemnicy, w której przyjdzie jej uczestniczyć. "Nie lękaj się, Maryjo" - rzekł.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Modlitwa dziadka

Pewnego dżdżystego poranka Barry poszedł przed śniadaniem na samotny spacer po lesie. Kiedy szedł po chlupiącym błocie wśród sosen i cedrów, przypomniał mu się podobny poranek, kiedy jako mały chłopiec ujrzał, jak jego dziadek idzie samotnie do tego właśnie lasu. Po jego powrocie Barry zapytał go, gdzie był i co tam robił.

Dziadek uśmiechnął się, objął wnuka i powiedział: "Chodźmy na śniadanie".

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Zaufanie i praca zespołowa

Sparky Anderson, kierownik klubu baseballowego Tygrysy z Chicago, utrzymuje, że pewność siebie jest może najważniejszym czynnikiem decydującym o dobrej grze. Na początku sezonu w 1989 roku, kiedy Tygrysy regularnie przegrywały wszystkie mecze, Anderson cały czas powtarzał, że ma pełne zaufanie do umiejętności swoich zawodników.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Śniło mi się, że wpadłem do głębokiego dołu

Pewien młody człowiek z przejęciem opowiadał spowiednikowi sen. który miał poprzedniej nocy: "Śniło mi się, że wpadłem do głębokiego dołu. Nie mogłem się wydostać i tkwiłem tam zrozpaczony.

Nadszedł wyznawca konfucjanizmu i powiedział: "Przyjacielu, dam ci pewną radę: jeśli uda ci się wydobyć z kłopotu, nigdy już weń nie wpadaj".

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Marzenia, na których można budować

Nie tak znów dawno temu pewien człowiek jeździł zaprzężonym w konia wozem od sklepu do sklepu, sprzedając swoje sery. Po drodze opowiadał koniowi - Paddyemu - o swoich marzeniach. Ale choć pracował ciężko przez długie godziny, sprzedaż kulała, a długi rosły.

Któregoś dnia jeden z przyjaciół powiedział mu bez owijania w bawełnę: "Lew, albo jesteś zbyt uparty, żeby to przyznać, albo zbyt tępy, żeby to zrozumieć, ale przegrałeś".

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Robią to, co trzeba, żeby żyć w obfitości

Jezus powiedział: "Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości" (J 10,10). Dlaczegóż więc tyle osób zadowala się w życiu czymś mniejszym albo nawet najmniejszym? Czy zdarzyło wam się słyszeć pytanie ucznia: "Co muszę umieć na klasówce"? Albo kogoś, kto chce wiedzieć, jakie minimum trzeba spełnić?

Z życiem w obfitości jest podobnie jak z marketingowym podziałem produktów na dobre, lepsze i najlepsze.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Pełnoetatowe zajęcie

Spytano kiedyś pewnego przedsiębiorcę:

- Czym się pan zajmuje?

- Jestem chrześcijaninem - brzmiała odpowiedź.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Przeprawa przez rzekę trudności

Znużony wędrowiec dotarł nad rzekę. Żaden most nie prowadził na drugą stronę. Była zima i rzekę pokrywała warstwa lodu. Robiło się ciemno, a podróżny chciał się dostać na drugi brzeg przed zapadnięciem nocy. Zastanawiał się, czy lód wytrzyma pod jego ciężarem. Wreszcie, z wahaniem i wielkim strachem, zaczął ostrożnie pełznąć na czworakach. Miał nadzieję, że dzięki takiemu rozłożeniu ciężaru ciała zmniejszy się prawdopodobieństwo, iż lód się pod nim załamie.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Czy w niebie są prawnicy?

Pewnego razu zwalono bramę oddzielającą niebo od piekła. Święty Piotr przybył na miejsce i zawołał do diabłów gromadzących się po drugiej stronie:

- Hej, szatanie, będziesz musiał zapłacić za naprawę. To twoje diabły ją zwaliły.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Mojżesz i krzak

Prezydent Bush zadzwonił pewnego dnia do izraelskiego premiera, Icchaka Szamira. Ten uczestniczył właśnie w jakimś spotkaniu, więc prezydent musiał trochę poczekać, nim podszedł on do telefonu. Kiedy już to wreszcie zrobił, Bush zdecydowanie dał mu do zrozumienia, że nie lubi, gdy każe mu się czekać.

Szamir odparł:

- Przepraszam, panie prezydencie, ale miałem spotkanie z kimś ważniejszym.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Gdzie jest kwatera główna?

Istnieje pewna anegdota o prezydencie Lincolnie i generale Hookerze, który zastąpił generała Burnside'a jako dowódca wojsk Unii. Hooker zapragnął z miejsca zdobyć opinię człowieka czynu. W związku z tym w pierwszym raporcie wysłanym przezeń do prezydenta widniał nagłówek: "Kwatera główna w siodle".

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

O czytaniu Biblii

Starszy człowiek poszedł do księdza i powiedział:

- Wie ksiądz, właśnie skończyłem czytać całutką Biblię, już po raz piąty w życiu.

Ksiądz spojrzał na niego i odparł:

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Przebaczenie daje początek nowemu życiu

Siedmioletni chłopczyk jechał na tylnym siedzeniu samochodu, pomiędzy swoim starszym bratem i siostrą. Prowadziła matka.

Tego dnia była ona szczególnie zgnębiona, bo niedawno odszedł od niej ich ojciec. Nagle, w przypływie wściekłości, odwróciła się i wymierzyła chłopcu policzek. Wrzasnęła: "A ciebie nigdy nie chciałam! Urodziłam cię tylko po to, żeby zatrzymać ojca. A on i tak mnie zostawił. Nienawidzę cię".

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *


Najpierw napełnij bak

Grupa turystów jechała autokarem chyboczącym się po ogromnie krętej i niebezpiecznej drodze. Dla kierowcy była to dopiero druga podróż przez Alpy, a podczas poprzedniej o mało co nie spadł do skalistej przepaści. Denerwował się, więc przed wyruszeniem w drogę stanął przed autokarem ze złożonymi rękami i modlił się do maszyny.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Prawdziwa poprawa

Pewnego dnia święty Franciszek wdał się w rozmowę ze szlachcicem z Asyżu. Ten ubolewał nad zamętem i skandalami, jakie wstrząsają światem.

- Wasza miłość nie musi się tym smucić - odparł święty - istnieje bowiem sposób, by temu zaradzić.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Wioskowy bajarz

Pewna pani antropolog regularnie odwiedzała niewielką wioskę w zachodniej Afryce. Wszędzie wścibiała nos, zaglądała we wszystkie kąty i zakamarki. Podczas którejś wizyty odkryła cały skład telewizorów w szopie na skraju wioski, w której parę lat wcześniej pojawił się cudowny dar elektryczności. Z pewnością jakiś wspaniałomyślny producent podarował mieszkańcom wioski te jakże przydatne urządzenia. Zdziwiona nieco, że tak stoją nieużywane, poszła do wodza wioski.

- Dlaczego mieszkańcy wioski nie używają tych telewizorów? - zapytała.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Główna rola w jasełkach

Wreszcie nadszedł dzień wystawienia jasełek. Moja siostrzenica, Kaitlinn, była tak przejęta swoją rolą, że przypuszczałem, iż to jedna z głównych, choć nic nie wspomniała na ten temat. Wszyscy rodzice już tam byli, a dzieci powoli zajmowały swoje miejsca. Widziałem pastuszków przestępujących z nogi na nogę w rogu sceny mającym przedstawiać pastwisko dla owiec. Maryja i Józef stali z powagą przy żłóbku. Z tyłu niecierpliwie czekali na swoją kolej Trzej Królowie. Kait siedziała spokojnie i pewnie na brzeżku sceny.

Nauczycielka rozpoczęła opowieść: "Dawno temu Maryja i Józef mieli dziecię i nazwali je Jezus. Kiedy się narodziło, nad stajenką pojawiła się jasno świecąca gwiazda".

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Siła dzięki zmaganiom

Dziewczynka, która miała za zadanie zajmować się kurami, często zaglądała do nich, by zobaczyć, czy już się wykluły kurczaczki.

Pewnego dnia ujrzała dużo puchatych, żółtych piskląt stłoczonych wokół kwoki, ale zostały jeszcze dwa jajka, z których kurczęta dopiero próbowały się wydostać. Widziała ich drobne ciałka z wysiłkiem starające się wyswobodzić przez niewielkie otwory w skorupkach. Bez namysłu postanowiła im pomóc - wzięła jedno jajko i delikatnie rozłupała skorupkę, by uwolnić kurczaczka.

* * *

Gdzie mają stanąć syreny?

w ciągu sześciu miesięcy, odkąd właściciel sklepiku przy skrzyżowaniu objął funkcję poczmistrza, z wioski nie został wysłany ani jeden list. Mocno zaniepokojeni urzędnicy z Waszyngtonu postanowili wyjaśnić sprawę. Zapytany przez nich poczmistrz oświadczył: "Po prostu - worek nie jest jeszcze pełen!"

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Gdzie mają stanąć syreny?

Pewien młody ksiądz, który musiał okiełznać gromadkę bardzo żywych dzieci, wpadł na pomysł, by zaproponować im zabawę w Olbrzymów, czarodziei i karłów.

- Teraz musicie się zdecydować - pouczył - kim będziecie: olbrzymem, czarodziejem czy karłem.

Wtem jedna z dziewczynek pociągnęła go za nogawkę i spytała rzeczowo:

- Ale gdzie mają stanąć syreny?

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Wiara we własne zdolności

Jak mówi legenda, w początkach swojej twórczości Michał Anioł był niedoceniany przez współczesnych i pogardzany przez krytyków sztuki. Ale miał wiarę we własne zdolności i postanowił posłużyć się podstępem wobec tych, którzy nie poznali się na jego sztuce.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Z miłości do...

Był rok 1818. Działo się to we Francji. Dziewięcioletni Louis siedział w warsztacie rymarskim swojego ojca. Uwielbiał przyglądać się, jak ojciec pracuje.

- Kiedyś, tato - powiedział - chciałbym zostać rymarzem, tak jak ty.

- A może byś zaczął już teraz? - odparł ojciec.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Syn rymarza

Był rok 1818. Działo się to we Francji. Dziewięcioletni Louis siedział w warsztacie rymarskim swojego ojca. Uwielbiał przyglądać się, jak ojciec pracuje.

- Kiedyś, tato - powiedział - chciałbym zostać rymarzem, tak jak ty.

- A może byś zaczął już teraz? - odparł ojciec.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Wiedziałeś, kim jestem

Przed laty młodzi Indianie udawali się na jakiś czas w odosobnienie, żeby przygotować się do dorosłego życia. Jeden z takich młodzieńców zaszedł do pięknej doliny, zielonej od drzew i pełnej różnokolorowych kwiatów. Tam pościł i modlił się. Trzeciego dnia, rozglądając się wokół, ujrzał wyniosły, skalisty szczyt pokryty olśniewająco białym śniegiem.

"Spróbuję swoich sił na tej górze" - powiedział sobie. Założył skórzaną koszulę, zarzucił pled na ramiona i wyruszył pod górę. Kiedy dotarł do szczytu i popatrzył na rozległy widok, jaki się stamtąd rozciągał, jego serce wezbrało dumą. Nagle usłyszał jakiś szelest. Spojrzawszy w dół spostrzegł pełznącego węża. Nim zdążył się ruszyć, wąż przemówił do niego...

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Zachować szacunek dla siebie

Jakiś czas temu opowiadano o Reubenie Gonzolasie, grającym finałowy pojedynek w pierwszym turnieju zawodowców w squasha, w jakim przyszło mu wziąć udział, pewną historię. Grał przeciwko wieloletniemu mistrzowi, a w piątym i ostatnim gemie udało mu się posłać decydującą piłkę w róg, co mogło przesądzić o zwycięstwie. Sędzia uznał odbicie, a jeden z sędziów bocznych potwierdził ważność piłki.

Jednak po chwili wahania Gonzolas odwrócił się i oświadczył, że piłka najpierw uderzyła w ziemię, a dopiero potem odbiła się od ściany. Wobec tego utracił serw na korzyść przeciwnika, który w końcu wygrał mecz.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Piękna mistyczna rzeka

Dawno, dawno temu pewien człowiek wyruszył w drogę w poszukiwaniu pięknej mistycznej rzeki. Gdy ją odnalazł, usiadł nad jej brzegiem. Napił się z niej; łowił w niej ryby; kąpał się i baraszkował - a nawet omal w niej nie utonął. Przepełniała go radość, że w ogóle znalazł się w jej pobliżu.

Został tam przez wiele dni, słuchając jej mistycznych nauk. Zanim odszedł, zrobił jej zdjęcie i ruszył z powrotem do domu.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Nierozerwalny łańcuch

Dawno temu był sobie słynny kowal, który trafił do lochu skuty łańcuchem. Zaczął się dokładnie przyglądać jego ogniwom w poszukiwaniu słabszego miejsca, które pozwoliłoby mu zerwać okowy.

Jego nadzieje zgasły jednak, gdy odkrył znaki wskazujące na to, że to on sam wykuł ten łańcuch. Chlubił się bowiem zawsze, iż nikt nie zdoła zerwać łańcucha przezeń wykutego.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Sługa królestwa

Pewna francuska bajka opowiada o tym, jak któregoś dnia zaufany sługa królewski poszedł na przechadzkę po gęstym lesie nieopodal pałacu. Potknął się o leżącą na ziemi kłodę i poturlał ze wzgórza. Otrzepując się ze zwiędłych liści i suchych gałęzi, ujrzał u swoich stóp czarodziejską lampę. Potarł ją zaraz, uwalniając uwięzionego w niej dżina.

Dżin zwrócił się do niego:

- Nie przypadkiem znalazłeś tę lampę. Ciężko pracowałeś przez całe życie. Teraz spełni się twoje życzenie. Ale dobrze się nad nim zastanów, bo możesz wypowiedzieć tylko jedno.

Sługa królestwa

* * *

Jeśli nie ty, to kto?

Profesor Abraham Maslow zwykł zadawać swoim studentom pytania typu: "Który z was napisze następną powieść?" albo "Kto z was będzie święty tak jak Schweitzer?"

Wobec takich wyzwań studenci zazwyczaj mogli się tylko rumienić, nerwowo chichotać i skręcać z zakłopotania. A słynny psycholog zapewniał ich, że mówi całkiem serio. "Jeśli nie wy, to kto?" - pytał. Każdy z nas mógłby zadać sobie to pytanie.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Moc, by się zmienić

Psychiatra Alfred Adler w początkach nauki nie bardzo radził sobie z arytmetyką i jego nauczycielka była przekonana, że jest on "matematycznym głąbem". Poinformowała o tym "fakcie" jego rodziców i uprzedziła, by się za wiele po nim nie spodziewali. Oni zatem również nabrali takiego przekonania. Adler biernie przyjął tę ocenę własnych możliwości. Jego stopnie z arytmetyki dowodziły, że była ona trafna.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Muszla z Wyspy

Młoda kobieta podniosła piękną muszlę, którą poranny przypływ wyrzucił na brzeg, i powiedziała: "Nazwę cię Muszlą z Wyspy. Nie mogę na zawsze pozostać tu, na tej wyspie, na wakacjach. Ale mogę cię zabrać ze sobą do biura. Będziesz leżała na moim biurku i przypominała mi obrazy morza. Pomożesz mi pamiętać wyspę, na której spędziłam parę tygodni. Będziesz podpowiadać samotność. Przypomnisz, że muszę się postarać spędzić co roku jakiś czas, choćby kilka dni, a co dzień nawet godzinę czy kilka minut w samotności, żeby utrzymać samo sedno, jądro mojej istoty, to, co we mnie wyspiarskie.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Stacja jest tylko snem

Nasza podświadomość przechowuje idylliczny obraz - jesteśmy w długiej podróży przez cały kontynent. Jedziemy pociągiem. Przez okno migają nam rozmaite scenki - dzieci machające do nas na przejeździe, bydło pasące się na odległych wzgórzach, rozległe pola kukurydzy i pszenicy, równiny i góry, doliny i zbocza, wielkomiejskie wieżowce i wiejskie domki.

Ale myślimy przede wszystkim o celu naszej podróży. W wyznaczonym dniu, o określonej godzinie pociąg zatrzyma się na stacji. Będzie grała orkiestra, będą powiewać chorągiewki. Gdy już tam dojedziemy, spełni się tyle cudownych marzeń, a poszczególne fragmenty naszego życia ułożą się w sensowną układankę. A teraz niecierpliwie spacerujemy po korytarzu, wyczekując, wyczekując, wyczekując, kiedy będzie stacja.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Skromny krzew ciernisty

Pewien niedowiarek spytał raz rabina: - Dlaczego Bóg wybrał akurat skromny krzew ciernisty na miejsce, z którego przemówił do Mojżesza? Rabin odparł: Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Szczęście pójdzie za tobą

Stary podwórkowy kot przyglądał się, jak młody kociak goni w kółko własny ogon. Podszedł do niego i spytał:

- Co ty robisz?

Kotek odpowiedział:

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

W życiu chodzi o coś więcej

Grant Teaff, trener amerykańskiego futbolu, opisuje w swojej książce I believe (Wierzę) pewien incydent, który miał miejsce w początkach jego kariery. Którejś soboty lecieli z drużyną czarterowym samolotem, który miał ich zawieźć z powrotem do Teksasu. Zaraz po starcie okazało się, że są poważne kłopoty z silnikiem. Pilot zapowiedział lądowanie awaryjne. Samolot miał pełno paliwa, istniało więc duże niebezpieczeństwo wybuchu.

Kiedy samolot zaczął się zniżać, jeden z zawodników zawołał:

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Królewski dekret

Dawno, dawno temu zmarł umiłowany przez wszystkich król. Jego syn, królowa i reszta królewskiej rodziny pogrążyli się w głębokim smutku. Przez wiele dni po śmierci króla gromadzili się wszyscy w posiadłości królewicza, żeby pocieszać się wzajemnie i przygotować wszystko do pogrzebu. Nie mogli zdobyć się na wejście do królewskiego zamku, tak wielka była ich żałość.

Tymczasem wielu krewnych z bliska i z daleka przybyło do siedziby królewicza. Było ich całe mnóstwo. Królewicz, wzruszony wyrażanym przez nich współczuciem, przyjął ich wszystkich serdecznie. On i jego żona okazali im wielką gościnność. Jedzenia i picia było w bród i każdy mógł się nasycić do woli. Królewski dekret

* * *

Pamiętna pokuta

Pewna kobieta ciągle wstawała podczas Mszy wymachując rękami, jakby pogrążona w ekstazie. Nie dawała się nikomu uspokoić ani nawet zbytnio przybliżyć. Sytuacja powtarzała się przez kolejne tygodnie.

Wreszcie po którejś Mszy ksiądz podszedł i szepnął jej coś na ucho. Natychmiast opuściła ręce i nigdy więcej już nimi nie wymachiwała podczas nabożeństwa.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Klasyfikacja kazań

"B.o." - do przyjęcia dla wszystkich. Pełne nieszkodliwych, dziecinnych banałów; zwykle określane jako "wspaniałe" czy "cudowne".

"Za zgodą rodziców" - dla nieco dojrzalszych wiernych. Czasem takie kazanie wskazuje na znaczenie Ewangelii w dzisiejszych czasach; może nawet zawierać nieśmiałe wezwanie do zmiany. Często określane jako "śmiałe", chociaż nikt nie zamierza w związku z nim zmienić swojej postawy czy postępowania.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Ponury Pete

Tak naprawdę wcale nie nazywał się Ponury Pete, ale tak go przezywaliśmy za plecami, a czasem nawet prosto w oczy. Był wcieleniem pesymizmu, apostołem nieustannego ponuractwa. Z upodobaniem wsłuchiwał się w kroki nadchodzących porażek. Przebywanie w jego towarzystwie mogło wpędzić w okropne przygnębienie. Był defetystą. Wszystko było nie tak. Świat jest okropny i robi się coraz gorszy. PP zawsze czuł się wykorzystywany, niesprawiedliwie traktowany, oczerniany. Uważał się za pechowca. Był pełen rozgoryczenia, urazy i ciągle użalał się nad sobą.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Dwa złote dni

W tygodniu są dwa złote dni, którymi się nigdy nie martwię - dwa beztroskie dni wolne od strachu i niepokoju. Pierwszy z nich to dzień wczorajszy. Wczoraj, ze wszystkimi swoimi zmartwieniami i utrapieniami, całym bólem i cierpieniem, wszelkimi błędami, gafami i potknięciami, odeszło już na zawsze i nic go nie przywoła z powrotem. Nie mogę cofnąć słów, które już wypowiedziałem. Wszystko, co się w tym dniu zawiera - wszelkie zło, żal i smutek - jest teraz w rękach potężnej Miłości, która potrafi wydobyć miód z opoki i słodką wodę z najbardziej jałowej pustyni.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Nie ten pociąg

Pewien konduktor zaczął któregoś ranka sprawdzać bilety i odkrył, że pierwszy z pasażerów ma niewłaściwy.

- Bardzo mi przykro, - powiedział konduktor - ale pomylił pan pociągi. Musi się pan przesiąść na następnej stacji.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Na skrzydłach sukcesu lub porażki

Dr Stephen Langley wynalazł maszynę cięższą od powietrza, która odbyła pierwszy udany lot 6 maja 1896 roku. Większość ludzi i wielu naukowców odniosło się sceptycznie do tego wynalazku, zwłaszcza po tym, jak pierwszy oficjalnie zamówiony przez rząd (w 1898 roku) samolot uległ wypadkowi podczas startu 8 grudnia 1903 roku. Maszyna nie zdołała się wznieść i wpadła do rzeki Potomac.

Langley, dotknięty pogardliwym stosunkiem innych uczonych i krytycznym podejściem ogółu do jego maszyny, wydobył ją i zamknął w magazynie...

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Życie to pusta butelka

Wiele lat temu pewna kobieta poszła do lekarza z całą listą dolegliwości. Lekarz zbadał ją dokładnie i przekonał się, że pod względem fizycznym wszystko z nią jest w porządku. Przypuszczał, że to jej negatywne podejście do życia - zgorzknienie i zadawniona uraza - powodują jej złe samopoczucie.

Mądry lekarz zaprowadził ją na zaplecze, gdzie trzymał niektóre lekarstwa. Wskazując na półkę z pustymi buteleczkami powiedział:

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Ludzie, dzięki którym funkcjonuje świat

Pewne małżeństwo wybrało się na wieczorny spacer po Nowym Jorku. Nagle natknęli się na stację transformatorów, pracujących z cichym brzęczeniem. Kobieta zamyśliła się:

- Popatrz, mieszkamy tak niedaleko, a nawet nie wiedzieliśmy, że coś takiego tutaj jest.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Więcej niż świątobliwe słowa

Pewien młody mnich przesiadywał przed klasztorem z rękami złożonymi do modlitwy. Wyglądał bardzo nabożnie i cały dzień wyśpiewywał świątobliwe słowa. Dzień za dniem intonował te modlitwy sądząc, że w ten sposób zasłuży sobie na łaskę Bożą.

Trwało to kilka tygodni, aż w końcu młody mnich nie mógł już dłużej powstrzymać ciekawości i spytał:

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Żyć pełniej

Krewetki mają szkielet na zewnątrz ciała, a w ciągu swojego życia potrafią zrzucać pancerz nawet dwadzieścia parę razy. Robią to, by dostosować się do potrzeb swojego rosnącego ciała.

Może i my - ludzie - moglibyśmy się czegoś od nich nauczyć. Czy mamy jakieś pancerze wymagające zrzucenia? Dobrze byłoby przyjrzeć się uważnie swemu życiu i co jakiś czas pozbyć się takiego pancerza. W miarę rozwoju, człowiek także musi ciągle zrzucać skorupę.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Rozesłanie wiernych

Katechetka przygotowująca młodzież do bierzmowania spytała, która część liturgii Mszy świętej jest najważniejsza. Była zaskoczona odpowiedzią jednego z chłopców, który stwierdził:

- Najważniejsze jest zakończenie - rozesłanie wiernych.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Josh i jego jaguar

Jakieś dziesięć lat temu młody człowiek sukcesu imieniem Josh jechał jedną z ulic Chicago, śmigając swoim nowiutkim, czarnym szesnastocylindrowym jaguarem XKE.

Wypatrywał, czy jakieś chłopaki nie wypadną spomiędzy zaparkowanych samochodów i zwolnił zauważywszy w jednym miejscu parę nóg. Kiedy przejeżdżał obok, wielka cegła z łomotem uderzyła w lśniące drzwiczki.

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Sprawdzian z uczciwości

Nauczyciel zwrócił się do klasy: Dzisiaj robię wam dwa sprawdziany - jeden z całek, a drugi z uczciwości. Mam nadzieję, że zdacie oba. Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Wierzyć nie rozumiejąca

Pewien student uważany na swojej uczelni za należącego do intelektualnej elity oświadczy! w grupie znajomych, że nie będzie wierzył w coś, czego nie rozumie. Jego kolega, mieszkający na pobliskiej farmie, zwróci! się do niego ze słowami:

- Kiedy jechałem dzisiaj na zajęcia, mijałem łąkę, na której pasły się owce. Wierzysz w to?

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Cel życia

Małżeństwo psychologów na wakacjach wylegiwało się nad brzegiem basenu. Nagle jak spod ziemi wyrosła przed nimi dziewczynka. Powiedziała, że ma na imię Jessica i ma siedem lat.

Mężczyzna miał zwyczaj zadawać trudne, zmierzające do sedna pytania. Spojrzał na rezolutnie wyglądającą dziewczynkę i rzucił od niechcenia:

- O co chodzi w życiu?

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Mądrość czy kozioł

Król Hiszpanii wysłał kiedyś młodego szlachcica na dwór swojego królewskiego sąsiada. Monarcha ten przyjął posła ze słowami:

- Czyż król Hiszpanii nie ma dość ludzi, że przysyła mi młodziana, któremu nawet broda jeszcze nie wyrosła?

Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Znajdźcie swoje karczochy

Ksiądz Mark Link opowiada, jak muzyk Andre Kostelanetz odwiedził pewnego razu Henri Matisse'a. Kiedy przyszedł do malarza, był wyczerpany i miał stargane nerwy. Matisse to zauważył i powiedział z przekonaniem:

- Przyjacielu, musisz znaleźć swoje karczochy. Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

Podstawowa prawda

Drużynowy powiedział swoim harcerzom: "Pamiętajcie, że w lesie jesteśmy gośćmi zwierząt, drzew i roślin". To mi się podoba!

Dobrze wychowany człowiek z uwagą odnosi się do przedmiotów w domu, do którego go zaproszono, dotyka ich z większą ostrożnością, niż by to robił z własnymi. Podobnie, skoro jesteśmy gośćmi Boga, uprzejmość zobowiązuje nas do dobrego traktowania zasobów Bożej ziemi - lasów, gleby, wody, ropy naftowej Przeczytaj całe opowiadanie

* * *

U mnie na weselu żadnego alkoholu nie będzie

Przed sklepem w Przyborowie zatrzymał się fiat. Kobiety zgromadzone przy ladzie pchały się do okna i bacznie obserwowały pannę Janinę Skrzatkównę, która wychodziła z wozu.

- Na pewno przyjechała po sprawunki na wesele - zauważyła Soboniowa, najgrubsza kobieta z Przyborowa i okolicy. - U Skrzatków szykuje się porządne wesele.

- Naprosili podobno 150 osób - dorzuciła Zielińska i jeszcze zamierzała coś mówić, ale umilkła, bo właśnie panna Skrzatkówna energicznym krokiem wpadła do sklepu. Przeczytaj całe opowiadanie

Spis opowiadań dla ducha

Spis opowiadań o modlitwie

Opowiadania najczęściej czytane

Wakacyjna burza

Był koniec czerwca. Jak zwykle zaczęłyśmy szykować się z siostrq do dziadków na wieś, ale tym razem czekała nas niespodzianka. - Na dwa tygodnie pojedziemy nad jezioro - oznajmiła mama. - Pojutrze tata nas tam zawiezie..

Przeczytaj całe opowiadanie

Orędzie serca

We śnie Szedłem brzegiem morza z Panem, oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia. Po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady - mój i Pana. Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.

Przeczytaj całe opowiadanie

Sekret prawdziwej miłości

Asia wbiegła do mieszkania, trzaskając z całych sił drzwiami. - Mamo! Mamo! Mama, usłyszawszy huk drzwi i krzyk Weroniki, zerwała się natychmiast z fotela. Przez umysł przebiegły jej momentalnie czarne myśli. - Co się stało? - chwyciła Weronikę za ramiona i błyskawicznie obejrzała ją ze wszystkich stron...

Przeczytaj całe opowiadanie

Niedźwiadek

- Ufff! Nie chcę już więcej bawić się z tym niegrzecznym dzieckiem. Gryzie mnie, rzuca w kąt, jakbym był jakąś ścierką! Tak mówił śmieszny, pluszowy niedźwiadek, o jednym uchu prawie już oderwanym, który starał się wyciągnąć łapkę uwięzioną w szufladzie przy łóżku...

Przeczytaj całe opowiadanie

Najpiękniejsze serce

Pewien młodzieniec chwalił się że ma najpiękniejsze serce w dolinie. Chwalił się nim na rynku i zebrał się ogromny tłum by je podziwiać bowiem było w swym kształcie perfekcyjne. Nie miało żadnej skazy, było przepiękne, gładkie i błyszczące.

Przeczytaj całe opowiadanie

Ostatnio komentowane opowiadania

Niki w dniu 25.02.2021, 09:06 piszę

Świetne opowiadanie. Chociaż nie lubię oliwek to jest świetne:) Na prawdę bardzo fajne to opowiadanie

Barbara w dniu 09.11.2020, 00:15 piszę

Bardzo mądre opowiadanie i pouczające. Pozdrawiam

maka paka w dniu 29.10.2020, 10:48 piszę

bardzo trudny tekst ale powodzenia

elo w dniu 22.10.2020, 18:49 piszę

najlepsza historia

Małgorzata Musierowicz w dniu 01.10.2020, 19:00 piszę

Kłopotliwa wizyta z muszą w tle Szósta klepka

ola22 w dniu 11.08.2020, 22:31 piszę

jest to przekształcona bajka Grimmów o leniwym Jasiu i dzbanie miodu

ola22 w dniu 11.08.2020, 14:51 piszę

jest to prawdziwa historia, a jej bohaterką jest lady Jane Grey

ola22 w dniu 11.08.2020, 13:35 piszę

tylko że sam cukier nie tworzy syropu tylko karmel, czyli nie zrobi się "czysty" a ciemny, albo nawet piekielnie czarny

Jacek82 w dniu 03.06.2020, 20:29 piszę

Ja mam na imię Jacek i pogubiłem się w życiu , w życiu na tle psychicznym jak i również DUCHOWYM . Dużo mógłbym tu w sms opowiadać ale czy ja mam prawo szukać pomocy gdy już wcześniej Bóg mi wskazał drogę poczułem to a ja znowu zboczyłem znowu popełniam grzechy i nie wiem czy mogę czerpać pomoc a nic od siebie nie ofiarować a bardzo chciałbym . Umarłem psychicznie umieram duchowo

Jacek82 w dniu 03.06.2020, 20:26 piszę

ja mam na imię Jacek i pogubiłem się w życiu , w życiu na tle psychicznym jak i również DUCHOWYM . Dużo mógłbym tu w sms opowiadać ale czy ja mam prawo szukać pomocy gdy już wcześniej Bóg mi wskazał drogę poczułem to a ja znowu zboczyłem znowu popełniam grzechy i nie wiem czy mogę czerpać pomoc a nic od siebie nie ofiarować a bardzo chciałbym . Proszę księdza czy zechce Pan spotkać się ze mną

brunno ferro w dniu 10.05.2020, 18:15 piszę

narzekajace drzewo

Lizavieta Lip w dniu 09.03.2020, 06:14 piszę

Bardzo fajne opowoadanie. Polecam dla dzieci najlepsze .♥️♥️

Łukasz w dniu 28.02.2020, 15:02 piszę

Jakie to prawdziwe.

akkulka@interia.pl w dniu 10.01.2020, 06:59 piszę

Napiszę na temat opowiadań metaforycznych Bruno Ferro: To najwymowniejsze jakie spotkałam pośród współczesnych Twórców polskich i obcych, a uczę od lat... umieszczam tak dla dzieci jak i dorosłych w materiałach na konferencję z teki prawa naturalnego. Gdy czytałam Spotkanie o dwojgu niemych którzy minęli się w pociągu ja dorosła taterniczka o charakterze granitu co uczy na onkologii dziecięcej popłakałam się pierwszy raz od lat Wykładowca, księgowa

Czekamy na Wasze opowiadania. Przyślij do nas
e-mail: admin@adonai.pl

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej