Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czekając na dziecko Czekając na dziecko - prawdziwa historia walki o macierzyństwo
Katarzyna Jarosz
Pamiętnik kobiety zmagającej się z bólem niepłodności, pisany otwarcie i szczerze. Książka, w której osoby starające się o dziecko odnajdą swoje emocje i przeżycia, mając poczucie, że nie są sami ze swoim problemem i że Bóg ich poprowadzi właściwą - choć nieraz trudną i zaskakującą - drogą. To pozycja także dla osób nie mających problemu z poczęciem, pozwalająca na szersze spojrzenie na problem niepłodności. Polecamy wszystkim! » zobacz więcej

Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej

Etyczne badanie nasienia

     Według większości statystyk problem niepłodności dotyka około 20% małżeństw w Polsce. Jednakże stwierdzenie, że para jest niepłodna nie jest szybką i prostą diagnozą. Prowadzi do niej szereg badań rozciągniętych w czasie na miesiące, czasem lata. Ogromna ich większość dotyczy kobiety. Przychodzi jednak moment, że lekarz na badanie wysyła w końcu męża. Coraz częściej nawet wysyła go już na samym początku leczenia - i bardzo dobrze. Z medycznego punktu widzenia jest to jak najbardziej właściwe postępowanie, gdyż może oszczędzić kobiecie wielu uciążliwych i nieraz niepotrzebnych badań. Jest to też ważne o tyle, że w przypadku złych wyników takiego badania można dość szybko podjąć leczenie, co przy długości okresu spermatogenezy w organizmie mężczyzny ma niebagatelne znaczenie, gdyż na efekty i tak trzeba poczekać.

     Ale tutaj u ludzi wierzących pojawia się problem moralny. Bo aby oddać nasienie do badania trzeba je pobrać... a najprostszym sposobem jest masturbacja. Chrześcijańscy małżonkowie stają zatem wydawałoby się w sytuacji bez wyjścia. Bo albo zgrzeszyć albo się nie leczyć. Oba wyjścia są złe. Część osób w końcu macha ręką na zasadzie "najwyżej się wyspowiadam", część szuka usprawiedliwienia analizując drobiazgowo definicję masturbacji. Przypomnijmy co na ten temat co mówi Katechizm Kościoła Katolickiego. Otóż rozumie ją jako "dobrowolne pobudzanie narządów płciowych w celu uzyskania przyjemności płciowej". No więc - tłumaczą niektórzy - skoro celem masturbacji jest przyjemność a w tym przypadku pobranie materiału do badań to czują się rozgrzeszeni, bo przecież nie dla przyjemności się masturbują. Ale nie takie to proste. Wykładnię w tym przedmiocie daje nam Kongregacja Nauki Wiary w deklaracji "Persona humana" mówiąc, iż "bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie władz seksualnych poza prawidłowym pożyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się ich celowości"1. Skoro "bez względu na motyw" to znaczy, że nawet taki motyw jakim jest badanie masturbacji nie usprawiedliwia. O tym, że w tym przypadku świadomość i dobrowolność czynu ma miejsce nikogo przekonywać nie trzeba. Jasno więc wynika z powyższej wykładni, iż nawet w przypadku gdy masturbacja miałaby zasadniczo służyć czemuś innemu niż przyjemność cielesna (która nota bene zawsze jest "skutkiem ubocznym" takiej czynności) - z uwagi na świadomość i dobrowolność użycia przez człowieka swoich narządów płciowych poza małżeństwem (tj. poza prawidłowym aktem płciowym z małżonkiem) nie jest dopuszczalna. Pozostaje ona zawsze czynem moralnie złym i nie można odnosić do niej zasady, iż "cel uświęca środki". Mało tego, Kongregacja podkreśla, iż masturbacja nie tylko sprzeciwia celowości użycia narządów płciowych, ale sprzeciwia się w sposób istotny, a zatem stanowi grzech ciężki. A skoro tak to jako sposób pobrania nasienia do badania nie jest dopuszczalna.

     A pomijając aspekt moralny z opowieści mężczyzn, który w ten sposób nasienie oddawali wynika, iż masturbacja "na żądanie" - do badania sama w sobie komfortowa nie jest. Badanie takie jest możliwe (w zależności od kliniki) albo... w zwykłej toalecie albo w pokoiku pełnym pism pornograficznych, mających ułatwić sprawę mężczyźnie zestresowanemu samą sytuacją i dodatkowo obawiającemu się o wyniki badań. Wziąwszy ponadto pod uwagę, że (zwłaszcza w mniejszych miejscowościach) androlog przyjmuje rzadko i w tym czasie zapisywanych jest sporo pacjentów nie należą do rzadkości sytuacje gdzie mężczyzna z pojemnikiem w łazience ma naprawdę niewiele czasu, bo za nim jest kolejka. Kolejnym czynnikiem upokarzającym jest fakt, że znajduje się poczekalni w towarzystwie innych mężczyzn, którzy nawzajem wiedzą w jakim celu tam czekają. Nasz kolega kiedyś nie wytrzymał presji i wstydu i uciekł. Nic zatem dziwnego, że znaczna część mężczyzn nie czuje się dobrze w takiej sytuacji i chciałoby jej uniknąć - bez względu nawet na przekonania religijne.

     Zresztą co to za metoda, która ewidentnie wymaga grzechu? Chyba coś z nią nie tak, bo trudno sobie wyobrazić, by Bóg dał człowiekowi możliwości techniczne, pozwalające na zbadanie tak mikroskopijnych komórek jak plemniki ale jako warunkiem ich wykorzystania byłoby przekroczenie Jego przykazań. No tak na logikę...?

     I właśnie w takiej przysłowiowej "kropce" znaleźliśmy się i my, kiedy kilka lat temu, po długim okresie bezskutecznych starań o dziecko i przebadaniu wzdłuż i wszerz żony lekarz zażądał badań męża. Wiedząc o złu masturbacji zaczęliśmy zatem szukać innego wyjścia. Pytaliśmy spowiedników, którzy z nieznajomości tematu udzielali nam bardzo różnych odpowiedzi a najczęściej niestety nie wiedzieli w ogóle o czym mówimy (kwestia zbyt małej wiedzy na tematy rodzinne przekazywanej w seminarium), pytaliśmy na forach internetowych, szukaliśmy w dokumentach kościelnych. Po wielu tygodniach z pomocą przyszedł nam ks. Piotr Pawlukiewicz podsyłając artykuł o. Jacka Salija świeżo opublikowany w czasopiśmie "W drodze"2 i sugerując, że chyba jednak da się wyjść z tej sytuacji. I rzeczywiście. Z artykułu dowiedzieliśmy się, że jest możliwość pobrania nasienia do badania podczas normalnego aktu małżeńskiego przy użyciu specjalnej prezerwatywy, a następnie dostarczenie jej zawartości do laboratorium.

     Kamień spadł nam z serca ale szybko okazało się, że o metodzie mało kto jeszcze w Polsce słyszał i straciliśmy kolejne miesiące, by znaleźć klinikę, która by się na to zgodziła - o czym piszemy w dalszej części artykułu.

     Jeśli zaś chodzi o samą prezerwatywę to jest ona silikonowa i na pierwszy rzut oka wygląda tak jak zwyczajna. Jednak do badania pod żadnym pozorem nie można użyć zwykłej prezerwatywy z kiosku gdyż zawiera ona środki plemnikobójcze (w końcu stosowana jest w tym celu by akt małżeński uczynić możliwie najbardziej skutecznie niepłodnym, a nie po to, by zapewnić plemnikom optymalne warunki przeżycia). Po wyjęciu prezerwatywy z jałowego opakowania należy jeszcze przed jej rozwinięciem, szpilką lub igłą zrobić dziurkę tzn. przekłuć ją pośrodku. Oczywiście nie można dziurki wycinać nożyczkami, nie może ona być ona zbyt duża, gdyż prezerwatywa pęknie. Chodzi o to, by zachować otwartość na przekazywanie życia. Przez tą dziurkę przedostanie się bowiem minimalna ilość nasienia. Nie będzie to miało negatywnego wpływy na wyniki badań a sprawi, że akt nie będzie sztucznie obezpłodniony. Po zakończeniu aktu należy zawartość prezerwatywy przelać do wyjałowionego pojemniczka (dokładnie takiego jakiego używamy do badania moczu, do nabycia w każdej aptece za kilkadziesiąt groszy) oraz zapewnić nasieniu temperaturę zbliżoną do temperatury ciała, żeby się nie wychłodziło, np. zawinąć pojemniczek w ręcznik a podczas drogi do laboratorium trzymać blisko ciała. Absolutnie nie należy jednak przedobrzyć i stosować jakichkolwiek podgrzewaczy, termoforów itp. gdyż za wysoka temperatura zabija plemniki. Chodzi tylko o to, by miały one temperaturę zbliżoną do temperatury ciała. Na miejscu oddajemy pojemniczek pani w recepcji zaznaczając, że chcemy zrobić badanie ogólne nasienia. Wyniki z reguły po kilku dniach. Nasienie do laboratorium należy naturalnie dostarczyć możliwie jak najszybciej, jednak nie jest prawdą - jak usiłują przekonać przeciwnicy tej metody - że musi to być maksymalnie pół godziny. Może być godzina lub nawet dłużej. My dostarczyliśmy je w ciągu godziny a do badania upłynęło jeszcze trochę czasu i nie miało to wpływu na wyniki.

     W tym miejscu należy też wspomnieć, iż oprócz masturbacji oraz badania z prezerwatywą istnieją jeszcze inne sposoby pobrania nasienia. Zaliczamy do nich:

     a) Biopsję najądrza. Jest to inwazyjna metoda polegająca na wkłuciu igły w najądrze i pobraniu płynu nasiennego. Standardowo wykonuje się ją u par planujących zapłodnienie in vitro, poszukując w ten sposób choćby kilku żywych plemników, jeżeli nie ma ich w ejakulacie. Z tych też względów - choć nie negowana od strony moralnej - dla osób wierzących zupełnie nieprzydatna, chyba, że badanie to miałoby posłużyć czemuś innemu niż in vitro np. stwierdzeniu czy w ogóle jest zachowany proces spermatogenezy i ewentualnemu leczeniu.

     b) Test postkoitalny. Jest to badanie przeżywalności i zachowania się plemników obecnych w śluzie szyjkowym żony kilka godzin po stosunku. Zazwyczaj przeprowadzany jest po stwierdzeniu dobrej jakości nasienia, w celu zdiagnozowania tzw. wrogości śluzu (tzn. nieprawidłowego składu śluzu szyjkowego, który uniemożliwia przetrwanie plemników). Podkreślić jednak należy, iż z medycznego punktu widzenia nie jest to klasyczne badanie samego nasienia i jest dopiero kolejnym krokiem w określaniu przyczyn niepłodności.

     c) Metoda Dunna polegająca na zebraniu (tuż po wytrysku podczas normalnego współżycia małżeńskiego) paru kropli nasienia na szklaną płytkę i dostarczeniu ich do laboratorium. W Polsce nie jest w ogóle praktykowana.

     Zaznaczyć należy, iż opisane wyżej trzy metody, mimo, iż dopuszczalne etycznie przedstawiają nikłą wartość diagnostyczną i nie pozwalają na prawidłowe zbadanie nasienia. Nie jest bowiem możliwe ustalenie na ich podstawie tak ważnych parametrów jak: objętość ejakulatu, ilość całkowita plemników w ejakulacie, liczba plemników w 1 ml nasienia oraz określenie wartości procentowych poszczególnych klas ruchu plemników. Istnieją bowiem cztery klasy ruchu plemników (A, B, C i D), którym przyporządkowuje się konkretne wartości liczbowe (w procentach) oznaczające ich sposób poruszania się: szybki postępowy, wolny postępowy, ruch w miejscu, brak ruchu. Największe znaczenie mają naturalnie klasy ruchu A i B, gdyż umożliwiają przemieszczanie się plemników w głąb dróg rodnych kobiety. Nie jest też możliwe na podstawie opisanych trzech ostatnich metod właściwe przeprowadzenie tzw. Hos - testu - badania zdolności plemników do zapłodnienia, który do osiągnięcia wiarygodnego wyniku wymaga próbki nasienia o objętości całego wytrysku.

     W świetle przedstawionych informacji jasno zatem wynika, iż jedyną etycznie dopuszczalną a zarazem pozwalająca uzyskać wiarygodne wyniki jest metodą jest pobranie nasienia uzyskanego w drodze aktu małżeńskiego ze specjalną prezerwatywą. W tym miejscu jednak trzeba też powiedzieć o tym, że ciągle jeszcze jest to metoda w Polsce mało rozpowszechniona i panie w recepcjach w przychodniach i klinikach robią "wielkie oczy" gdy się je pyta o taką możliwość. Nas też spotkało kilka niemiłych przygód. W kilku przychodniach w ogóle nie dopuszczono takiej możliwości, w jednej klinik także poinformowano nas, że taka możliwość nie istnieje, choć później pokazało się to nieprawdą i wynikało z niedoinformowania pań w rejestracji. Niestety, straciliśmy przez to dwa miesiące na dalsze poszukiwania. W innych ośrodkach spotykaliśmy się ze zdziwieniem (a po co aż tak kombinować skoro można to załatwić w kilka minut?) lub ironicznymi uśmiechami gdy wyjaśnialiśmy, że kierują nami przekonania religijne. W kolejnej, nieistniejącej już dziś warszawskiej klinice mąż w rozmowie z poważnym profesorem został wręcz wyśmiany. Piszemy to naturalnie nie po to, by kogokolwiek zniechęcać ale po to, by mieć na względzie fakt, że takie reakcje mogą nas spotkać. I żeby się nie zrażać i dążyć do celu. Trzeba też pamiętać o tym - co już było wcześniej wspomniane - że panie w recepcji często naprawdę nie posiadają wiedzy, że badanie można zrobić w taki sposób i gdy zaprzeczają, że jest taka możliwość nie traktować tego jako stuprocentowo wiarygodnej informacji. W takim przypadku po prostu należy umówić się na wizytę zaznaczając w recepcji, że nasienie do badania będzie dowiezione. Bo możliwość dowiezienia nasienia istnieje wszędzie, natomiast zwykle jest kojarzona ze sposobem jego uzyskania w drodze "domowej masturbacji". Jeśli więc zorientujemy się, że pani w rejestracji nie ma o metodzie pojęcia nie wdawajmy się w dalszą dyskusję.

     Jeśli zaś chodzi o to miejsca, gdzie można w ten sposób zbadać nasienie to my wiemy o następujących klinikach: w Warszawie jest to Invimed, Novum oraz szpital św. Zofii, zaś w Gdańsku Invicta.

     W Warszawie badanie przeprowadza dr Ricardo Faundez, który w Invimedzie przy ul. Rakowieckiej przyjmuje we wtorki, czwartki i piątki w godz. 16-17, zaś w Lecznicy przy szpitalu św. Zofii w środę w godz. 14-15. Na wizytę trzeba się wcześniej umówić. Prezerwatywę zaś można dostać "od ręki" w Novum przy ul. Bocianiej w cenie 70 zł. Gratis otrzymuje się wyjałowiony pojemnik.

     Kończąc chcemy powiedzieć, że opisana wyżej metoda badania nasienia jest - wobec niedopuszczalności masturbacji - "chrześcijańską alternatywą" pozwalającą uzyskać miarodajne wyniki. Zachęcamy więc małżeństwa mające moralny dylemat, by nie ulegali presji lekarzy i klinik namawiających na masturbację. Niepłodność to poważny problem, rodzący wiele cierpienia. Nie dodawajmy go sobie poprzez branie na sumienie dodatkowo grzechu. Jeśli jakieś działanie służy dobru to Bóg daje środki do jego realizacji i nigdy nie żąda efektu poprzez łamanie Jego przykazań. Wszystkim zaś małżonkom przeżywającym trudności z poczęciem dziecka życzymy, by Bóg zaspokoił ich pragnienia i obdarzył ich upragnionym potomstwem. Życzymy też dobrych wyników badań!


Kasia i Tomek


Redakcja portalu



1 Kongregacja Nauki Wiary Deklaracja o niektórych zagadnieniach etyki seksualnej Persona humana
2 O. Jacek Salij: Wątpliwości moralne związane z badanie nasienia, W drodze, Nr 2 z 2005 r.




Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo niepłodnych małzeństw)

     Serdecznie zapraszamy małżeństwa mające problem z poczęciem dziecka na Msze święte w tej intencji, które będą odprawiane w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 1500 w kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej)

     Najbliższa Msza święta 13.3.2016 o godz. 15.00 przy kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej). Po Mszy krótka adoracja w Kaplicy Krzyża, następnie spotkanie w salce na 2. piętrze.

     Nasza wspólnota:
     ks. Łukasz Mazurek MIC - duszpasterz wspólnoty
     oraz grupa małżeństw...

     strona: www.pragniemypotomstwa.pl
     e-mail: duszpasterstwa: duszpasterstwo.praga@gmail.com


Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej


Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 qwerty: 14.02.2017, 12:17
 Od kiedy to użycie prezerwatywy jest dozwolone? Przecież obowiązkiem dobrego katolika jest współżycie nie wykluczające poczęcia - a zastosowanie prezerwatywy je wyklucza (pomijając fakt, że para ma problemy z zajściem w ciążę) i żadne czary mary z robieniem dziurki szpilką tego nie zmieniają. Czy nie czujecie hipokryzji i zakłamania całej tej koncepcji? Całą ta poroniona koncepcja głęboko uprzedmiotawia kobietę, bo czyni z niej narzędzie do pobudzenia mężczyzny i pobrania nasienia. Tutaj własna ręką zastąpiona jest kobietą (w założeniu żoną) i ma służyć tylko jednemu celowi jakim jest pobranie materiału do badań. Dużo bardziej moralne jest zastosowanie prezerwatywy podczas normalnego współżycia, które służy okazaniu miłości i uczuć, wzmocnieniu więzi i zwykłej wspólnej radości z bliskości i seksu. Kobieta/żona zamiast ręki, do pobudzenia faceta i zebrania nasienia do zabronionej przez księży prezerwatywy! Czy to nie jest chore? Dziwię się, że osoby które chcą tak bardzo być w zgodzie z nauką Kościoła o grzesznej masturbacji (której celem ma być przecież tylko pobranie materiału do badania ) nie widzą grzechu w proponowanej metodzie. Robicie z Boga sędziego, który z kodeksem w ręku bada zgodność postępowania z literą prawa - bez oglądania się na cel i intencje. Wracacie do faryzejskiej mentalności, co ciekawe bez poczucia obciachu. Tego rodzaju mentalność jest obecna u niektórych ortodoksyjnych Żydów, ale wśród katolików? Wstyd. Panowie, nie traktujcie żon jak lalek z sekshopu, zróbcie to sami nie nie dajcie sobie wmówić grzeszności postępowania.
 wtf: 30.11.2016, 01:04
 to jest po prostu straszne jak mozna byc odmozdzonym
 xyz: 29.11.2016, 21:20
 A co ma zrobić osoba cierpiąca na zapalenie prostaty, podczas gdy lekarze w takim przypadku zalecają regularne opróżnianie jej?
 Hmmmm: 26.09.2016, 10:36
 Cały ten wywód o zastosowaniu prezerwatywy i robieniu w niej dziurki jest dość groteskowy i trochę przypomina znajdowanie przez Żydów furtek w prawie mojżeszowym (nie można w szabat za daleko chodzić, ale można mieć w spodniach baniak z woda, więc niby się nie chodzi tylko się pływa).
 d: 11.08.2016, 15:30
 Serdecznie dziękuję za artykuł. Wspaniale, że z czystym sumieniem , będąc w porządku przed Panem Bogiem można wykonać to badanie. Pozdrawiamy serdecznie. Małżeństwo ;-)
 Ona: 28.07.2016, 13:12
 dziękuję za artykuł rozwiał moje wątpliowości, napiszę tylko, że mieszkam w Niemczech i tutaj na stronach internetowych jest zamieszczona informacja o pobraniu nasienia jaki wy opisujecie. Nie jest to żadnym Tabu, zastanawiam się z czego to wynika bo to Polska jest krajem bardziej wieżącym krajem niż Niemcy. Myślże kazdy powinnien postępować zgodnie ze swoim sumieniem, nie krytykując innych. Po wpisach widzę ze wiedza co białe i czarne, co dobre co złe jest niska.
 Ona: 28.07.2016, 13:09
 dziękuję za artykuł rozwiał moje wątpliowości, napiszę tylko, że mieszkam w Niemczech i tutaj na stronach internetowych jest zamieszczona informacja o pobraniu nasienia jaki wy opisujecie. Nie jest to żadnym Tabu, zastanawiam się z czego to wynika bo to Polska jest krajem bardziej wieżącym krajem niż Niemcy. Myślże kazdy powinnien postępować zgodnie ze swoim sumieniem, nie krytykując innych. Po wpisach widzę ze wiedza co białe i czarne, co dobre co złe jest niska.
 kyp: 22.05.2016, 09:49
 Ja myślę że tego typu artykuły czynią z wiary katolickiej zestaw przesądów i czarów-marów. Myślę że Bóg zna nasze serca i grzech czyniony w celu większego dobra przestaje być grzechem. Jeśli ktoś się nam wedrze do mieszkania i zacznie nam maltretować rodzinę to czy zabicie go jest grzechem? Jeśli ćwiczysz sztuki walki szybciej go obezwładnisz ale jeśli jesteś zwykłym Kowalskim na pewno jeśli wywiąże się walka to któryś z was zginie. Tak po prostu będzie bo nie wiedząc jak działać chwytasz się wszystkiego. Czy jeśli mam oddać nasienie w celu sprawdzenia czy mogę mieć dzieci, albo do wytyczenia kierunku leczenia, to myślę że masturbacja nie jest w tym momencie grzechem, nie robię tego dla przyjemności, czy po to by zaspokoić swoje żądze - robię to bo chcę mieć dzieci. Bóg nie jest jak przepis prawny - poza naszymi czynami, zna nasze serca. I przepraszam za wyrażenie, ale cały artykuł to fanatyczny idiotyzm....
 Mateusz: 20.04.2016, 08:58
 A w jaki sposób po katolicku przystąpić do in vitro? Czy to jest w ogóle możliwe?
 Zzz: 11.04.2016, 08:45
 A co mam zrobić jak jestem kawalerem a musze oddać nasienie do zamrożenia. GŁUPI i niepotrzebny ARTYKUŁ
 Zzz: 11.04.2016, 08:43
 A co mam zrobić jak jestem kawalerem a musze oddać sperme do zamrożenia. GŁUPI ARTYKUŁ
 haha: 05.04.2016, 18:59
 smieszny artykul..masakra pisze to jakis fanatyk religi>:Pmastrubacja to grzech:Ptak..ludzie smieszni jestescie wedłyg wiary nic za nie dlugo nie bd mozna robic..slyszalem ze nawet w malzenstwie sex przerywany jest grzechem? chory kosciol,,
 Marcin: 19.12.2015, 21:00
 Ludzie litości jest 21 wiek, kiedyś kościół mordował ludzi w imię wiary, a papież piust XVI święcił hitlerowi armaty, teraz za to przepraszają za 20 lat będą przepraszać za swoje stanowisko do in vitro i za krzywdę którą wyrządzili religijnym bezpłodnym parą. Kierujcie się biblią bo to jest podstawa naszej wiary, a nie instytucja kościoła katolickiego, który w swojej historii wymordował tylu ludzi w imię Boga, pławią się w luksusach, budują wielkie Świątynie za ogromne pieniądze, a ludzie głodują- co innego robią, a co innego głoszą. Najważniesze by być dobrym człowiekiem i by nikt nie płakał przez Ciebie Pozdrawiam
 johann: 01.04.2015, 19:43
 Używanie prezerewatywy to też niedtety jest grzech
 Andrzej : 31.03.2015, 12:20
 jestem człowiekiem głęboko wierzącym, katolikiem, cieszę sie każdym słowem wypowiedzianym przez papiarza. natomiast zastanawiam sie nad( "bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie władz seksualnych poza prawidłowym pożyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się ich celowości" ) prawidłowym pożyciem małżeńskim jakie tam obowiązują procedury może mi ktoś podpowie. bo bywa różnie z atrakcyjnością seksulaną starych małżonków i skłonności do jej utrzymania są duże i pomysłowości nie brakuje gdzie się hamować czy też mechanicznie zasłonić te inicjatywy katechizmem i ryzykować aż sie to gdzieś lawinowo uwolni w sposób niekontrolowany? Kasia i Tomek zastanawiają sie jakiej wielkości dziurkę wywiercić w prezerwatywie bo każdy wie że na sądzie ostatecznym będą rozmiary jawne, ciekawe czy towarzyszą Panu w myślach wiczorami z taką precyzją w dziele zbawiania Świata ? czy martwią sie innymi cierpiącymi ludźmi na świecie i jak to wyrażają? jak wprowadza Tomek członka czy ręką czy patyczkami do ryżu bo branie do ręki członka w czasie wzwodu to już element masturbacji, bardzo przepraszam za śmiałość może i złośliwość proszę o wybaczenie ale to tak ważne tematy dla wielu ludzi i tak łatwo zrobić tym krzywdę Kościołowi bez którego nic chyba na tym świecie nie ma sensu. pamiętajmy też co mówił SW Paweł o małżeńśtwie.
 Natalia: 24.03.2015, 15:50
 A czy pobieranie nasienia w prezerwatywe z dziurka nie jedt grzechem??? Przeciez przez ta dziurke przejdzie niewielka ilosc pkemnikow, a zatem zostanie zaburzony mechanizm naturalnej selekcji biologicznej. Tzn. jomorke jajowa powinien zaplodnic jeden z najsilniejszych plemnikow w calym ejakulacie. Nie nadarmo przecirz organizm meski produkuje ich miliony - chodzi o naturalby dobor najsilniejszego, aby wspolnie z komorka jajowa stworzyc najzdeowszy, najsilniejszy zarodek. Jezeli zawezimy ejakulat do minimalnej ilosci plemnikow, to w tej waskiej grupie (z i tak niepelnowsrtosciowego nasienia jesli mezczyzna na problem) moga sie nie trafic 100% zdrowe plenniki, a wtedy swiadomie narazamy komorke jajowa na zaplodnienie plemnikiem pochodzacym z niewielkiej grupy, ktorej pozbawilismy nechanizmu naturalnej selekcji. Czy to nie jest swiadome dzislanie i ryzykowanie na niekorzysc ewentualnego przyszlego zarodka??? Czy podejmowanie tskiego ryzyka jest na miejscu? Pytam bo jestem biologiem i interesuje mnie rozstrzygniecie tego problemu. W dziórce w prezerwatywie chodzi o otwartosc na zycie - a czy przyworzac nasienie i stawiajac je w pojemniczku przed pania w laboratorium i palac sie przy tym ze wstydu, malo jest otwartosci na zycie??? Juz samo zdecydowanie sie przez mezczyzne na tak kompromitujaca sytuacje swiadczy o oteartosci na zycie! Jeztem przeciwna masturbacji w obecnisci pism pornograficznych i nie zgodzilam sie, aby moj maz tak pobral ejakulat, jest to grzech i z tym sie zgodze. Ale przywiezlismy je z domu i w sytuacji, kiedy nie slyszelusmy jeszcze o prezerwatywie z dziurka wydalo nam sie to w porzadku...
 bob: 07.08.2014, 22:49
 Od pewnego czasu moja żona i ja staramy się o dziecko. Ze względu na problemy z poczęciem postanowiliśmy m.in. przebadać moje nasienie, korzystając z metody jego pobrania podczas stosunku do specjalnej prezerwatywy, która nie ma własności plemnikobójczych. Na rynku istnieje, przynajmniej wedle naszej wiedzy, tylko jedna tego typu prezerwatywa, choć sprzedawana w różnych zestawach. Jest to Male Factor Pak. Cena jednej sztuki to ok. 60 zł (plus koszt przesyłki). Jak się okazało, nie jest ona zbyt wytrzymała; być może jest to kwestia braku umiejętności z naszej strony, jednakże dwie takie prezerwatywy pękły podczas próby pobrania przez nas nasienia, przy czym próbowaliśmy zarówno z dziurką w prezerwatywie, jak również (za zgodą spowiednika) bez dziurki (w niepłodnej fazie cyklu). Zniechęceni, zawiedzeni, zniesmaczeni i ubożsi o 140 zł - trafiliśmy na artykuł naukowy http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22873172 opisujący tańszą alternatywę dla Male Factor Pak: prezerwatywy Pasante Unique. W skrócie: w badaniu wykorzystano część nasienia oddanego w celach diagnostycznych przez 10 mężczyzn. Nasienie wybrano tak, aby spełniało normy WHO z 1999 odnośnie ruchliwości, całkowita objętość ejakulatu wynosić musiała co najmniej 2,5 ml, miały być także spełnione wymagania co do liczby plemników w ejakulacie; jest to istotne, gdyż nasienie o słabej jakości może (przynajmniej teoretycznie) inaczej zachowywać się w tego typu testach. Próbki nasienia umieszczono w 4 prezerwatywach przez producentów określanych jako nie-plemnikobójcze (Male Factor Pak, Pasante Unique, Pasante Naturelle oraz Durex Ultima) oraz w sterylnym pojemniku kontrolnym. Przez 2 godziny w odstępach 30 minut badano (przy pomocy komputerowego systemu badania nasienia) ruchliwość plemników w każdej z próbek. Nie zauważono istotnych różnic pomiędzy pojemnikiem kontrolnym, Male Factor Pak oraz Pasante Unique. Natomiast w Pasante Naturelle oraz Durex Ultima ruchliwość szybko spadała; już po 30 minutach znacząco odbiegała od pojemnika kontrolnego, natomiast po godzinie była praktycznie zerowa (podczas gdy w pojemniku kontrolnym nadal dość wysoka). Wnioski: 1) prezerwatywy reklamowane jako nie mające własności plemnikobójczych mogą takie własności mieć; 2) prezerwatywa Pasante Unique wydaje się nie wykazywać takich własności, podobnie jak Male Factor Pak, i wydaje się, że może być stosowana do pobierania nasienia do badań. Zakupiliśmy Pasante Unique przez internet (z transportem wyszło jakieś 18 zł za paczkę zawierającą 3 sztuki). Ku naszemu zaskoczeniu (po doświadczeniach z Male Factor Pak) udało się nasienie pobrać bez problemu. Wycisnęliśmy je następnie z prezerwatywy do pojemniczka na mocz i dostarczyliśmy do laboratorium. Otrzymane wyniki wydają się być wiarygodne. Prezerwatywy Pasante Unique są po zewnętrznej (tzn. nie mającej kontaktu z członkiem) stronie pokryte środkiem nawilżającym. Nie wiem, jaki jest wpływ tego środka na nasienie; podobno nie jest on plemnikobójczy. Nie wiem jednak, czy otwór w prezerwatywie, przez który nasienie miałoby kontakt z nawilżaczem, nie wpłynęłaby na wyniki badania (my pobieraliśmy bez "dziurki"). Kupując prezerwatywę Pasante Unique wspieramy swoimi pieniędzmi firmę Pasante, brytyjskiego producenta prezerwatyw. Może to budzić wątpliwości moralne. (Male Factor Pak produkuje natomiast firma Apex Medical Technologies z USA: http://www.apexfertility.com/, http://apexmedtech.com/.)
 Ita: 05.12.2013, 13:41
 Mimo wszystko dla zainteresowanych: http://www.instytut-rodziny.pl/ Instytut rodziny, Warszawa koszt badania - 150zł koszt prezerwatywy - 20 zł
 Ita: 05.12.2013, 13:32
 Idąc za radami zawartymi w artykule jako chrześcijańskie małżeństwo postanowiliśmy, że konieczne badanie nasienia przeprowadzimy w sposób zgodny z nasza wiarą. Znaleźliśmy odpowiednią klinikę, przeprowadziliśmy całą procedurę. Tylko po wszystkim oboje czujemy się "brudni". Przez pół dnia nie mogliśmy sobie spojrzeć w oczy a później ciężko nam było o tym rozmawiać. Niby odbyliśmy normalny stosunek, do tego chcieliśmy żeby było dobrze, ale mój mąż do tej pory czuje się jakby mnie gwałcił (ze stosunku nie miałam przyjemności, trzeba było się śpieszyć żeby próbkę dowieźć na czas do kliniki) ja natomiast czułam się jak "pojemniczek na spermę". Tak jakbym podczas tego aktu została wykorzystana jak przedmiot. Nie wiemy co zrobić za miesiąc kiedy będziemy powtarzali badania.
 w.: 28.10.2013, 07:23
 Chyba trochę przesady jest w tym artykule.Jeżeli chcemy mieć dziecko i do badania jest potrzebna próbka więc w czym problem?Słuzy to poczęciu upragnionego potomstwa a nie zaspokojeniu żądzy seksualnej
 
(1) [2] [3]


Autor

Treść


Uwaga: Komentarze promujące Naprotechnologie nie będą zamieszczane


[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej