Odsiecz Boża zawsze w porę (Ap 11,8-13)Czytamy wspólnie Księgę ApokalipsyDwaj Świadkowie ponieśli śmierć z ręki Bestii służącej szatanowi. Ale zaraz przybywa Bóg i tchnie życie w swoje Sługi. Ziemski Kościół ponosi krótkotrwałe porażki, ale nigdy nie przegrywa.Ich ciała [będą leżeć] na bulwarze wielkiego miasta... Bestia nie tylko zabija głosicieli Ewangelii, ale mści się na nich jeszcze po śmierci, uniemożliwiając pogrzebanie. Dla całego świata starożytnego, zarówno dla Izraelitów jak i pogan, pozostawienie zwłok bez pogrzebu było czymś haniebnym. Upatrywano w tym największą klęskę, pogardę i karę Bożą. W Księdze Psalmów znajdziemy ubolewanie, że po wtargnięciu pogan do Jerozolimy nie miał kto grzebać zabitych (Ps 79,1-3). Taka hańba spotkała arcykapłanów Ananosa i Jehoszuę w roku 68 naszej ery (Józef Flawiusz, De bello judaico, 4,5,2). "Umarłych pogrzebać" jest jednym z uczynków miłosiernych wobec ciała, nieraz trudny do spełnienia. Bogobojny Tobiasz wyznaje: [Król Asyrii] Sancherib pomordował w swoim gniewie wielu synów Izraela. Ja zaś wykradałem ich ciała i grzebałem je, a Sancherib szukał ich i nie mógł ich znaleźć. Jeden wszakże z mieszkańców Niniwy złożył na mnie skargę królowi, że to właśnie ja je grzebię. Wtedy przeląkłem się, ukryłem i musiałem uciec... (Tb 1,18-19). Niepogrzebanie zwłok dwóch Świadków symbolizuje poniżenia, na które muszą być przygotowani chrześcijanie. ...które alegorycznie zwie się "Sodomą" i "Egiptem"; tam właśnie ukrzyżowano ich Pana. Św. Jan nie podaje wyraźnie nazwy wielkiego miasta. W następnych rozdziałach określenie wielkie miasto będzie się odnosić do Rzymu (16,19; 17,18; 18,10.16.18-19.21). Być może chodzi więc o Rzym, miejsce dramatycznej śmierci dwóch Świadków Chrystusa, apostołów Piotra i Pawła, których męczeństwo było żywo obecne w pamięci chrześcijan. Jednakże stwierdzenie: tam właśnie ukrzyżowano ich Pana sugeruje raczej, że wielkim miastem jest Jerozolima, nazwana tutaj przenośnie Sodomą i Egiptem. Skąd pochodzą takie określenia Jerozolimy? Już w Starym Testamencie prorok Izajasz nazwał panujących w Jerozolimie władcami Sodomy, a lud Jerozolimy mieszkańcami Gomory (Iz 1,9-10). Mieszkańcy obu tych miast starożytnych prowadzili niezwykle grzeszne i przewrotne życie, nie przyjmowali przychodniów (Rdz 19,4-11), a swoich dobroczyńców zamieniali w niewolników (Mdr 19,14-15). Bóg starł te miasta za karę z powierzchni ziemi, i to do tego stopnia, że archeolodzy do dziś nie są zgodni, gdzie leżała Sodoma. Św. Paweł nazwał Jerozolimę Egiptem, domem niewoli (Ga 4,25), a Chrystus miastem zabijającym proroków (Mt 23,36). Skoro jednak św. Jan pisze, że wielkie miasto zwie się alegorycznie Sodomą..., możemy uznać, że Jerozolima oznacza po prostu każde miasto i każdą społeczność, w której rządzi przewrotność i która ściga i prześladuje chrześcijan (por. Dz 9,5). Stąd Św. Hieronim interpretował nazwy Sodoma i Egipt w sensie mistycznym albo przenośnym i odnosił je do całego świata jako "miasta szatana i złych ludzi" (Epist. 17). A wielu spośród ludów, plemion, języków i narodów... Horyzont sceny rozszerza się z wielkiego miasta na cały świat pogański. Zabijając Boga, Jerozolima pozbawiła się świętości i stanęła w jednym szeregu z poganami. Odrzucenie Chrystusa, a w konsekwencji Kościoła oznacza, że Izraelici odrzucili Prawo Mojżeszowe i Proroków (J 5,39.45-47). ...patrzy przez trzy i pół dnia na ich ciała i nie pozwala pochować ich do grobu. Mieszkańcy ziemi cieszą się z ich powodu i z radości przesyłają sobie podarki, bo ci dwaj prorocy dali się mieszkańcom ziemi we znaki. Przewrotni ludzie ukrzyżowali Chrystusa, a teraz z radością witają śmierć Jego świadków. Tę obłudną radość, odmalowaną barwami starożytnych festynów (gratulacje, podarki), zapowiedział Chrystus: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił (J 16,20). A po upływie trzech i pół dnia... Wrogowie, którzy zamordowali Świadków Chrystusa i cieszyli się z ich śmierci, nie triumfowali długo. Ich radość trwała zaledwie symboliczne trzy i pół dnia ("złamana siódemka"), co w porównaniu z tysiąc dwieście sześćdziesięcioma dniami ziemskiej misji Świadków (11,1-2) jest doprawdy gorzką porażką. Bóg z wielką pieczołowitością strzeże swego Kościoła i wkracza już po trzech i pól dniach, aby chronić swoje dzieło.
Świadkowie, którzy oddali swe życie dla Chrystusa, będą dzięki mocy Ducha Świętego uczestniczyć w Jego zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Autor pisze o tym odwołując się do ksiąg Starego Testamentu: - tchnienie życia, które sprawia, że Świadkowie podnoszą się na nogi (czyli zmartwychwstają), oznacza moc Ducha Bożego. Pisze o niej już prorok Ezechiel w wizji pola pełnego wyschłych kości. Nadciągnął powiew Bożego Ducha i zamienił martwe kości w armię ludzi (Ez 37,1-14); - donośny glos zapraszający do nieba przypomina to, co stało na końcu życia Eliasza (2 Kri 2,11) i Henocha (Rdz 5,24; Syr 44,16). Według tradycji żydowskiej obaj mężowie zostali wzięci do nieba, gdy dobiegły końca ich dni na ziemi (Józef Flawiusz, Starożytności żydowskie, IV, 8,48). Ci, którzy na to patrzyli, przelękli się niezmiernie. Boża interwencja budzi grozę grzeszników. W tej samej chwili nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Dziesiąta część miasta legła w gruzach, a od tego trzęsienia zginęło siedem tysięcy ludzi. Grozę zmartwychwstania Świadków potęguje wielkie trzęsienie ziemi. Słowa: w tej samej chwili - sugerują związek tej plagi ze zwycięstwem Świadków. Przeżywają oni triumf, a ich wrogów dotykają kary, które mają im otworzyć oczy i wywołać skruchę. Sposób ukarania grzeszników (trzęsienie ziemi) wskazuje, że napomnienie jest nagłe i niespodziewane, zaś jego skutek (zaledwie... dziesiąta część miasta legła w gruzach) podkreśla łagodność kary: ma ona charakter zapobiegawczy i leczniczy. Ocalałych ogarnęło przerażenie i oddali cześć Bogu nieba. Plaga trzęsienia ziemi jako jedyna odnosi skutek. Grzesznicy nawracają się i oddają cześć Bogu nieba. Wizja dwóch Świadków wzywa wszystkich chrześcijan, aby świadczyli życiem o Chrystusie, nawet pośród prześladowań, nawet gdyby przyszło zapłacić najwyższą cenę. Bóg bowiem nie zostawia nigdy tych, którzy odważnie stają po Jego stronie. Jego odsiecz dociera zawsze w porę. Jeśli prorocy Starego Testamentu doświadczali męczeństwa, tym bardziej doświadczą go świadkowie Chrystusa w Nowym Testamencie. Czasy mesjańskie już się rozpoczęły, prześladowania będą się nasilać, bo nadchodzi zapowiedziany przez Chrystusa Wielki Dzień. Sprawdź, czy zapamiętałeś...
Ks. PIOTR OSTAŃSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |