Czy ty też? (Mk 1, 18)Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza:
Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą;
Czy ty też?Od paru miesięcy stoi u Ciebie w domu gruby tom oprawiony w płótno, o kartkach z delikatnego, cienkiego papieru. Dobrze pamiętam, gdy tuż przed wakacjami opowiadałaś mi o tacie, który zwołał was wszystkich, aby z ogromną radością w oczach uroczyście wyjąć z aktówki i wręczyć zebranym dziwny pakunek. I jak Ci się zrobiło smutno, bo po tej radości sądziłaś, że tata wracając z pracy kupił coś dobrego, może nawet szynkę... A to była Biblia. Przestałaś już myśleć o tej szynce, cieszyłaś się razem z całym domem. Wiem, że często zdejmujesz tę książkę z półki i czytasz ją. Czy wiesz jak się nazywa ostatnia księga Starego Testamentu? To proroctwo Malachiasza.W Izraelu prorocy mieli bardzo ważne, bardzo trudne, a czasem i bardzo niebezpieczne zadanie. Musieli upominać cały naród, zarówno ludzi prostych jak i samych królów, żeby się poprawili. Żeby zaczęli żyć lepiej według przykazań Bożych. Tym, którzy nie chcieli się poprawić, zapowiadali Bożą karę, pokrzywdzonych i smutnych pocieszali a wszystkim przypominali o tym, że trzeba wytrwać w dobrym, bo zbliża się czas nadejścia Mesjasza - Zbawiciela. Sam Bóg to przyrzekł! Prorok Malachiasz w ostatnich słowach swojej księgi pisze: "Mówiliście tak: daremny to trud służyć Bogu! Oto nadchodzi dzień, palący jak piec. Wtedy zobaczycie różnicę między sprawiedliwym a krzywdzicielem, między tym, który służy Bogu a tym, który Mu nie służy. Pamiętajcie o Prawie... Oto ja poślę Wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. Oto ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną. Tym przychodzącym powtórnie Eliaszem, tym zapowiadanym przez proroka Malachiasza aniołem, który będzie przygotowywał drogę Chrystusowi jest Jan Chrzciciel. Dzisiaj patrząc na niego powiedziałabyś pewnie: eee, to jakiś hippies, nie nosi normalnego ubrania, tylko zwykłą, szorstką skórę wielbłąda, nie je mięsa i ma długą brodę... Ewangeliści spisywali Dobrą Nowinę o przyjściu Jezusa Chrystusa oddzielnie. Nie wszystkie wydarzenia każdy z nich widział na własne oczy. Dlatego to, co zanotował Łukasz różni się czasem w szczegółach od opowieści Mateusza, dlatego opisy pewnych zdarzeń znaleźć można tylko w niektórych ewangeliach. O wystąpieniu Jana Chrzciciela pisali wszyscy. Relacje ich prawie nie różnią się między sobą. Dlaczego? Co było tak ważnego w misji Janowej, że z taką uwagą każdy z nich opowiadał o jego działalności? Ewangeliści wiedzieli, że z chwilą przyjścia Chrystusa otwiera się ostatni rozdział historii świata. Wszyscy stajemy się świadkami niewiarygodnego cudu: oto Bóg sam przychodzi, by odkupić człowieka. Dlatego wraz z Janem przypominają każdemu z nas: niczego nie zostawiajcie na potem! Nie odkładaj poprawy do jutra! Żyj tak, jakby już nie było żadnego jutra! Żyj dobrze już teraz, już dziś! Nadszedł Chrystus! Tak przed dwoma tysiącami lat wołał prorok Jan. Tak powtarzali za nim pierwsi uczniowie Chrystusa. Echo tych słów słychać w naszych sercach: tak powtarzamy dziś i my sami. Czy ty też? KEKS
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |