Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Tylko miłość nadaje sens cierpieniu

Carcinoma - jesteś częścią mnie
Mieszkamy pod jednym dachem, karmimy się tą samą biedą.
Chcę się z tobą zaprzyjaźnić, nauczyć się żyć w twojej obecności.
Zadrżały mi ręce.
Byłam przygotowana na wiele, ale nie na wszystko.
Carcinoma - próbowałam wprowadzić to hasło do mojej świadomości.
Panie, pomóż mi uwierzyć.
Nieśmiało przytuliłam się do krzyża.
Teraz będziemy już razem.
Na zawsze.

Łazarzu,
który syciłeś się odpadkami ze stołu bogacza,
a psy lizały twoje wrzody -
jakże często myślałam o tobie,
czekając na kolejne podanie cytostatyków.
Panie, to nic. To jeszcze nic wobec Twojego cierpienia.
Ja wszystko mogę w Tobie;
nawet gdy bezradność poprawia mi poduszkę,
a niepewność skrada się jak kot.

Wystawiłeś mnie na próbę.
Zaufałam Twojej miłości. Chciałam dzielić się nią z innymi.
Nie przyjęli.
Nie uwierzyli miłości naznaczonej krzyżem.
To nie moja sprawa wiedzieć - dlaczego.
Umieć przyjąć - tylko to się liczy.

Moi przyjaciele trwali na modlitwie
jak uczniowie w dniu Pięćdziesiątnicy.
Tak, wiem. Wszystko, czego pozwalasz mi doświadczyć -
jest dobre.
Wiem też,
że miłość dojrzewa w cierpieniu,
a gdy pozwoli przybić się do krzyża,
jest jak cudowny zachód słońca.

Jeżeli chcesz - wyciągnę ramiona.
Jeżeli chcesz... bądź ze mną...

Moi przyjaciele trwali na modlitwie.
"Pan jest mocą swojego ludu... moja tarcza
i moja moc,
On jest mym Bogiem
i nie jestem sam..." - śpiewałam tak,
by nikt nie usłyszał mojej radości.
Bo czy można cieszyć się, stojąc na krawędzi życia?
Można.
Wystarczy tylko zaufać Jezusowi.
Uwierzyć, że On, Król królów i Pan panów,
pochyla się nade mną
i jak kruszynę chleba - zamyka w swoich dłoniach.
"Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi,
ilekroć spadają na was różne doświadczenia.
Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę,
rodzi wytrwałość" (Jk 1,2-3).

Jeżeli chcesz,
możesz mocą swojego Krzyża i Zmartwychwstania
uzdrowić moje ciało.
Możesz jednym spojrzeniem zmienić moją rzeczywistość...
Ale Ty, Panie,
podarowałeś mi coś więcej niż uzdrowienie fizyczne.
Pochyliłeś się nad moim wnętrzem.
Przemieniłeś je w hymn uwielbienia.
Przekonałeś mnie,
że ciało, prędzej czy później,
i tak obróci się w proch.

Miłosiernym Samarytanom
opatrującym moje rany
i przyjaciołom,
którzy jak uczniowie w dniu Pięćdziesiątnicy
trwali na modlitwie -
błogosław, Panie.
Amen.

siostra Alma CSNJ


   

Wasze komentarze:
 kochająca: 03.09.2010, 17:48
 przepiękne:)nic dodać, nic ując
(1)


Autor

Treść



[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej