Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
 

Nie - bezpiecznie

     Jak myślisz: 60 procent to dużo czy mało? "To zależy" - odpowiesz. Gdybyś miał 60 procent szans, że dostaniesz się do Oxfordu, to bardzo dużo. Ale gdybyś miał 60 procent szans, że rzeżyjesz w wypadku samochodowym, to... 70 procent: to dużo czy mało? "To zależy" - odpowiesz. A nawet 80 procent: czy...

     Badania naukowe dowodzą, że skuteczność prezerwatywy w zapobieganiu zarażeniu wirusem HIV waha się między 60 a 70 procentami (Soc. Sci. Med., maj 1997). Nie pytam już, czy to dużo czy mało. Wiem, że to za mało.

     Dlaczego promuje się prezerwatywy jako skuteczną ochronę przed AIDS? Dlaczego lansuje się nieprawdziwe hasła "bezpiecznego seksu"? Tak, masz rację, gazeta to nie audiotele, dość tych pytań. Teraz trochę faktów.

     Niewystarczająco skuteczne nawet jako antykoncepcja

     Na VIII Światowym Kongresie Seksuologii w Heidelbergu (Niemcy) w 1987 r. około 800 uczestników poproszono o wskazanie przez podniesienie ręki, czy zdecydowaliby się na kontakt seksualny z osobą HIV pozytywną, używając jako jedynej ochrony prezerwatyw. Jedna osoba podniosła rękę - dziennikarz, który powiedział, że zrobiłby to także bez prezerwatywy. Na X kongresie w Amsterdamie w 1991 r. to samo pytanie padło na warsztatach dotyczących edukacji seksualnej. Nikt z 60 obecnych profesjonalistów nie podniósł ręki.
     Opracowania na temat skuteczności prezerwatyw w prewencji zakażeń HIV nawiązują często do ich skuteczności jako środka antykoncepcyjnego. "Family Planning Perspectives" (pismo bynajmniej nie katolickie) podaje zawodność prezerwatyw podczas pierwszego roku stosowania wśród kobiet niezamężnych, współżyjących seksualnie poniżej 24. roku życia: od 40 nawet do 70 proc. Przypominam, że w ciążę można zajść jedynie przez kilka dni w miesiącu, a zarazić się HIV podczas wszystkich dni miesiąca. Średnica wirusa HIV jest natomiast 450 razy mniejsza niż średnica plemnika...

     Białe, czyli czarne

     Jedno z najpoważniejszych pism medycznych świata, "Lancet" podaje: "Możliwe konsekwencje niepowodzenia w użyciu prezerwatywy, jeżeli jeden z partnerów jest nosicielem HIV, są wystarczająco poważne (a prawdopodobieństwo niepowodzenia dostatecznie wysokie), żeby używania prezerwatyw przez osoby z grup wysokiego ryzyka nie nazywać Ťbezpiecznym seksemť".

     W tym samym piśmie czytamy, że intensywna polityka promowania prezerwatyw może przyczynić się do wzrostu, a nie spadku ryzyka związanego z podejmowaniem stosunków seksualnych bez zabezpieczenia, gdy ma niezamierzony efekt zachęcania do większej aktywności seksualnej.

     Nieważne, czy dziurawe

     Jedynymi metodami zapewniającymi 100 skuteczności w prewencji zakażenia są abstynencja seksualna oraz oparte na wzajemnej wierności kontakty seksualne z osobą niezakażoną. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stwierdza: "Abstynencja jest najbezpieczniejszą formą zapobiegania zakażeniu H!V przenoszonemu drogą płciową".
     Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Manchester wykazały, że 52 procentom osób, które otrzymały prezerwatywy podczas badań zdarzyło się pęknięcie lub ześlizgnięcie się prezerwatywy jeden i więcej razy w ciągu trzech ostatnich miesięcy. W świecie nauki toczą się dyskusje, czy prezerwatywa może przepuścić wirus HIV, czy nie. Niezależnie od tego zawodność prezerwatyw związana z ich pęknięciami i ześlizgnięciami jest na tyle wysoka, że czyni prezerwatywy nieskutecznymi w ochronie przed HIV.

     Osobną kwestią jest zawodność prezerwatyw wynikająca ze złych warunków przechowywania prezerwatyw: ekspozycja na światło, głównie UV, wysoką i bardzo niską temperaturę, ozon oraz wilgoć, która osłabia i uszkadza lateks.

     "Straszyć, straszyć, straszyć" - tak określają mówienie prawdy o niewystarczającej skuteczności prezerwatyw w prewencji HIV ich zwolennicy.' Ja mówię: ostrzegać, ostrzegać, ostrzegać.

KU

Wasze komentarze:
 czytajcie: 13.05.2012, 01:46
 Wirus mniejszy niż cząsteczka związku chemicznego - niesamowite. Agus, to może napisz nam z czego taki wirus się składa? Dla ułatwienia dodam, że to nie są jakieś piekielne ciemne moce ale normalne, organiczne struktury które obowiązują te same prawa co wszystko na ziemi i które zbudowane są z odpowiednich "materiałów". Wszystkie wirusy są WIELOKROTNIE większe niż cząsteczki wody i innych substancji. Cząsteczka wody to dwa ATOMY wodoru i jeden ATOM tlenu. To jedynie 3 razy więcej niż najmniejsze "cokolwiek" na świecie, a tysiące razy więcej niż każdy pojedynczy wirion. Eksperyment z wodą w prezerwatywie nie jest najlepszym sposobem na badanie skuteczności (chyba, że względem zapobiegania ciąży) z zupełnie innych powodów - poczytajcie o takim zjawisku jak napięcie powierzchniowe. Właśnie - przede wszystkim czytajcie naukowe teorie. Potem te pisane przez ludzi mniej kompetentnych (księża, zakonnicy, członkowie różnych organizacji religijnych), a na końcu wyrabiajcie sami sobie swoje zdanie.
 Grzegorz: 20.03.2011, 23:51
 Panie wybacz mi!
 Agus: 22.01.2011, 18:19
 Dla twojej wiadomości, wirusy SĄ mniejsze od cząsteczki wody i między wirusam nie ma wiązań wodorowych, toteż test z wodą jest tu dowodem na twoją niewiedzę, tyle.
 Autor: 13.11.2009, 10:50
 Ludzie, idźcie sobie do apteki, kupcie jedną prezerwatywę do celów doświadczalnych. Wyjmijcie ją z opakowania i napełnijcie wodą. Zmieści się wam w niej sporo wody i nic nie będzie przesiąkało przez powierzchnię, bo niby jak? A jak myślicie, czy wirus jest większy, czy mniejszy niż cząsteczki wody? Przestańcie więc podpierać swoje poglądy (które oczywiście możecie mieć, i które szanuję nawet pomimo ich wewnętrznej niespójności) nieprawdziwymi argumentami, bo po prostu tracicie wiarygodność. A tak przy okazji - 100-procentowej gwarancji nie da nawet abstynencja seksualna, bo zawsze pozostają inne drogi zakażenia.
 yah: 04.05.2008, 15:17
 Nie opuszczaj mnie Panie, mimo ,że upadam, wyzwól mnie ze słabości i uczyń mnie silnym bym mógł kroczyć Twymi scieżkami.
 ja:(: 18.04.2008, 16:15
 Boże przebacz mi....:(nie chce Cię dłużej ranić, nie chcę Cie zawodzić-sprawiać Ci przykrości...przepraszam, że upadam, że sie poddaje że jestem czarną owcą w Twoim stadzie...tak bardzo Cię przepraszam:(
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej