Być dziewicą to nie znaczy być gorszymNazywam się Marta, mam 18 lat i w tym roku zdaję maturę. Chce odpowiedzieć sobie i Wam na pytanie: "Dlaczego postanowiłam zachować czystość i być dziewicą do ślubu?". Jeszcze przed paroma laty byłam wyznawca innych poglądów, dzięki temu, ze trafiłam do wspólnoty Bóg "odmienił" moje myślenie. Nie stało się to oczywiście od razu, byłam uparta i było mi z tym dobrze, ponieważ nie chciałam być inna niż moi znajomi, nie chciałam się wybijać poza "masę". W tym czasie "mojej przemiany" pamiętam gdy po raz pierwszy od dłuższego czasu, uklęknęłam do modlitwy-prawdziwej, szczerej rozmowy z Panem. Było to po rekolekcjach, po kilku kazaniach na temat czystości, zaczęłam się zastanawiać... coraz bardziej, i bardziej. Pan zaczął uświadamiać mi w jak wielkim błędzie żyłam, myśląc, iż zachowanie czystości to zasada dla wyznawców "ery dinozaurów". Nie było mi łatwo, czasami płakałam, bo zmieniałam się, znajomi zaczęli dziwnie na mnie patrzeć, aż w końcu straciłam z nimi kontakt. Zmienił się mój sposób zachowania. W tygodniu zaczęłam chodzić do Kościoła (co wcześniej było dla mnie przesadą). Poznałam "innych" ludzi, wyznawców Chrystusa i czystej miłości. Dzień po dniu zaczęłam "kapować" o co w tym wszystkich tak naprawdę chodzi. I pewnego dnia podjęłam trudną decyzję i moje życie, moje ciało i rozum, całą siebie powierzyłam Panu. Teraz już wiem, że to wszystko nie było tylko dla mnie... ale i dla przyszłego mojego partnera, by zachowanie czystości mogło nas umacniać we wzajemnej miłości.Teraz dla mnie prawdziwa miłość, która trwa do śmierci i jeszcze dalej, nie może być "brudna". Moje serce kochające nie może być zaśmiecone, bo gdzie miejsce dla Jezusa w tym wszystkim? Jestem dziewica ponieważ dorosłam do takiej decyzji. Droga na która zaprosił mnie Jezus jest trudna, ale wiem, ze jako jedyna prowadzi do pełni szczęścia. Nie chciałam w to wierzyć...ale jak widać Bóg obdarowuje nas cudami wtedy kiedy najmniej się tego spodziewamy. Jestem dziewica bo ta droga prowadzi do szczęścia prawdziwego, do radości z miłości czystej. Jestem dziewicą bo szanuję swoje ciało, siebie, to co dostałam od Boga w prezencie. Jestem dziewicą, ponieważ najcenniejszy dar jaki mogę dać partnerowi po ślubie to ja sama. A teraz zwracam się do wszystkich którzy się boją, bo: Być dziewicą to nie znaczy być gorszym, a wręcz przeciwnie to znaczy, ze jesteś silna! Wiem z doświadczenia, że na drodze do miłości, nie mogą kierować mną zmienne nastroje i uczucia. Musze sobie stawiać wymagania, a ja właśnie chce dążyć, do miłości. Kobiety! Jeśli chcecie szanować swoje ciało i by inni je szanowali to nie stójcie z boku z założonymi rękami, nic samo się nie zrobi, nad tym trzeba pracować. Ja robię to do tej pory. Mimo tego, iż minęło te 3 lata z kawałkiem, to wiem, ze Jezus musi mnie trzymać mocno za rękę, bo inaczej mogę znów się pogubić. Wiem teraz, ze nie trzeba nigdy się zniechęcać, wycofywać i rezygnować, nawet gdy były jakieś upadki, musze iść dalej do celu. Aktulanie czekam... czekam na Tego, którego będę mogła obdarować najwspanialszym darem jaki posiadam, darem który pozwoli nam złączyć się w jedno i który pozwoli budować życie Wierze, ze Ktoś taki istnieje, przeznaczony specjalnie dla mnie, a ja dla Niego... może Go już znam... a może dopiero nadejdzie taki dzień... Dziękuję Ci Panie, ze ukochałeś mnie miłością, która chroni od zła, podnosi z upadków i leczy najboleśniejsze rany. Proszę oczyść moje serce z wszelkiego zła, i pozwól mi doświadczyć daru czystej miłości. Oddaję Ci Panie mój rozum, ciało wraz z moją płciowością i przyrzekam nie podejmować współżycia seksualnego do czasu przyjęcia sakramentu małżeństwa. Amen. Pozdrawiam Wszystkich cieplutko Martuś
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2021 Pomoc Duchowa |