Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
 

Przyjdź królestwo Twoje...

     Było to w ostatnią niedzielę listopada, kiedy Kościół katolicki obchodził uroczystość Chrystusa Króla. Spotkałem znowu Stefana W., który prawie natychmiast rzucił mi pytanie:

     - Czy nie uważasz, że należałoby unowocześnić w Modlitwie Pańskiej to wyrażenie: "Przyjdź królestwo Twoje..."?

     - Dlaczego tak sądzisz? Może stałeś się tak postępowy, iż kwestionujesz wszystko, co pochodzi z tradycji?

     - Nie żartuj! Powiedz sam, co dzisiaj mówi wyraz "królestwo", kiedy już tylko jakieś resztki królewskich rządów przetrwały gdzieniegdzie, pozbawione władzy politycznej i społecznego znaczenia.

     - Może jednak zamiast cokolwiek zmieniać, lepiej byłoby zastanowić się nad tym, co właściwie oznacza owo wyrażenie: "królestwo Boże, królestwo niebieskie..."

     - Mała poprawka: nie ja chcę zmieniać, czyni to samo życie, kształtując nowe warunki i sytuacje.

     A zresztą, o ile wiem, "królestwo Boże" w Starym Testamencie oznaczało jedynie "panowanie narodu wybranego", czyli Izraela.

     - Mówisz niezupełnie ściśle, zawężając w ten sposób sens królestwa Bożego. Już w księdze Psalmów, w pismach prorockich Izajasza i u innych biblijnych autorów określenie to posiada znaczenie bardziej powszechne i nadprzyrodzone, w odniesieniu do ludów, które przyjdą "ze Wschodu i z Zachodu", aby oddawać cześć Bogu prawdziwemu na Syjonie.

     W księgach zaś Nowego Testamentu sens tego wyrażenia jest wzbogacony bardzo wydatnie na płaszczyźnie duchowej, wiecznej i uniwersalnej.

     - Wiem, że zacytujesz tutaj słowa Jezusa z błogosławieństw na górze: "Królestwo niebieskie należy do ubogich w duchu, a także do tych, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości".

     - Oczywiście "królestwo niebieskie", pojmowane jako nagroda świętych, to tylko jedno ze znaczeń. Bo przecież "królestwo Boże" w nauczaniu Jezusa oznacza również "Dobrą Nowinę", którą mają głosić Jego uczniowie. Trzecie znaczenie to: Kościół założony przez Chrystusa; zawarte ono jest głównie w obietnicy Jezusa danej Piotrowi: "Ty jesteś Piotr (czyli Skała), i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego..." Do tego ujęcia odnoszą się również przypowieści o ziarnie gorczycznym, o kwasie chlebowym, które mają zilustrować wzrost i rozwój tego Kościoła. Naukę Chrystusa o "królestwie Bożym", o Kościele obejmującym wszystkich ludzi rozwijali następnie Ojcowie i pisarźe Kościoła, realizowali ją święci, męczennicy, dający świadectwo prawdziwej wiary.

     - To mi właśnie przypomina ową wspaniałą scenę u Piłata, kiedy to namiestnik rzymski spytał Jezusa: "Czy Ty jesteś królem żydowskim?" - a Jezus odpowiedział: "Królestwo moje nie jest z tego świata... Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu".

     - Trafnie skojarzyłeś poprzednie teksty z opisem św. Jana, gdyż te wszystkie zbliżone w formie określenia potwierdzają się wzajemnie. Otwierają one szerokie horyzonty przyszłości, kiedy to Syn Boży jako Sędzia będzie oceniał i nagradzał tych wszystkich, którzy dla królestwa Bożego podjęli wysiłki, walcząc ze złem i grzechem w sobie samych oraz wśród bliźnich.

     - W świetle tych naszych rozważań widzę teraz jasno, że moje dotychczasowe rozumienie wyrazu "królestwo" było zbyt konkretne, ziemskie, doczesne. Właśnie przychodzą mi na myśl słowa z prefacji mszalnej na dzisiejszą uroczystość: "królestwo wieczne i powszechne: królestwo prawdy i życia, świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju". Czy jednak w ramach dzisiejszego widzenia świata, po dwu tysiącach lat oddziaływania Ewangelii na obyczaje ludzkości, na rozwój jej myśli, nauki, nie za mało jest wśród nas "prawdy, sprawiedliwości, miłości i pokoju"?

     - To właśnie Odkupiciel zostawił nam, swoim uczniom i naśladowcom, jako zadanie życiowe: starać się o rozwój Jego królestwa we własnym sercu oraz w duszach innych ludzi. Dokonamy tego w modlitwie i w czynie. Prośba: "Przyjdź królestwo Twoje" z Modlitwy Pańskiej ma być wsparta uwielbieniem świętego Imienia Bożego oraz połączona ze spełnianiem woli Boga na ziemi i w niebie. Już will wieku chrześcijaństwa pisał Orygenes: "Kto modli się o przyjście królestwa Bożego, modli się w rzeczywistości, aby królestwo Boże, które w nim jest, rozwijało się, wydawało swój owoc i osiągnęło swą pełnię".

     Ten udział człowieka w budowaniu królestwa Bożego podkreślił Sobór Watykański II, stawiając nam przed oczy postać Matki Bożej, która przez godność macierzyństwa uczestniczyła, w najwyższym, dostępnym dla stworzeń stopniu, w wielkim dziele odkupienia. To Ona jest modelem duchowości chrześcijańskiej w realizowaniu Bożego królestwa we wszystkich sercach ludzkich. Oto ideał człowieka, otwartego na sprawy Boże i na potrzeby bliźnich.

J. Bernatek

Rycerz Niepokalanej, nr 305


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej