Matka Boża w rękawiczkachTak właśnie mówią miejscowi o wizerunku Sokołowskiej Pani. Dłonie Maryi i rękę Pana Jezusa przykrywają srebrne "rękawiczki". Czy za takim rzadkim przedstawieniem wizerunku Maryi kryją się specjalne tajemnice?Świątynia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sokołach - 30 km od Białegostoku - wzniesiona w płonącym gotyku malowniczo wpisuje się w podlaski krajobraz. Wizerunek Matki Bożej zajmuje miejsce w bocznym ołtarzu.
Kościół należy do najpiękniejszych świątyń w diecezji łomżyńskiej. Zarówno jeśli chodzi o architekturę i wystrój wnętrza, jak i otoczenie świątyni, dziś iluminowanej. Obraz Matki Bożej odbiera tu ciągle cześć, chociaż nie jest koronowany, tylko dlatego - jak twierdzi ks. Grabowicz - że nie został oficjalnie zgłoszony do rejestru czczonych wizerunków. Trwają teraz starania o wyniesienie świątyni do godności bazyliki mniejszej. Czy przysłonięte dłonie Maryi - zwanej z tego powodu Matką Bożą w rękawiczkach - mają jakieś wytłumaczenie? - Dla obszarów pogranicznych z prawosławiem dość charakterystyczne było nakładanie stroju na wizerunki Matki Bożej z Dzieciątkiem - mówi ks. prof. Michał Janocha, historyk sztuki, wykładowca UKSW. - Dołączano buty, sandały, rękawiczki. Stanowiły one rodzaj ochrony, ponieważ ikony były niezliczone razy całowane, palono przed nimi świece. Sądzę, że najprawdopodobniej wizerunek Matki Bożej z Sokół to klasyczny obraz Matki Bożej, do którego później przybito blaszane aplikacje, na co wpływ miała właśnie bizantyjsko-ruska tradycja Wschodu. Oczywiście, ostatecznej oceny dokonać można dopiero po zdjęciu szat, co zwykle dokonywane jest przy kolejnych renowacjach obrazu - ocenia ks. prof. Michał Janocha. Sokoły liczą 1,3 tys. mieszkańców, w latach 50. władza ludowa odebrała im prawa miejskie. Na terenie przykościelnym znajduje się zabytkowy spichlerz z 1830 roku, należący do unikatowych budynków tego typu na Podlasiu. Przetrwał wojenne zawieruchy, a w jego architekturze oglądać można przykład dobrej roboty kowali i cieśli. W okolicy, w odległym o 10 km Waniewie, prz ebiega granica Narwiańskiego Parku Narodowego. Od niedawna wielką atrakcją turystyczną jest drewniana, dwukilometrowa kładka na rozlewisku Narwi, którą dojść można z Waniewa do Śliwna. Turysta w trakcie tej wędrówki skorzystać może z czterech przepraw pontonowych. W połowie malowniczej drogi, nad "morzem" trzcin góruje punkt widokowy. Dolina Narwi zadziwia bogactwem i unikatowością fauny i flory. Krajobraz cechuje rozległy układ bagien i wzniesień, tak jakby zaledwie przed chwilą zstąpił z tych terenów lodowiec, który ukształtował je przed dziesięcioma tysiącami lat. Mówi się, że tego typu doliny rzek w Polsce muszą oddać palmę pierwszeństwa dolinie nadnarwiańskiej. Nie bez powodu nazywana bywa polską Amazonią. Irena Świerdzewska
Tekst pochodzi z Tygodnika
Ostatnia aktualizacja: 09.06.2021
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |