Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jestem dzieckiem Maryi

Pewna bardzo bogata pani, przebywając w Górach Ardeńskich, spotkała młodą pasterkę. Dziewczynka wyglądała jak anioł, a z oczu jej przebijała niezwykła mądrość. Klęcząc, odmawiała pobożnie różaniec i czuwała nad stadem owiec.

- Moje dziecko - rzekła do niej pani - jeżeli przestaniesz się modlić do Najświętszej Panny, zaopiekuję się tobą; kupię ci nowe ubrania i poślę do najlepszej szkoły.

- O! Co to, to nie, nigdy! - odrzekła oburzona taką propozycją dziewczynka. Aż dreszcz ją przeszedł i przerażona padła na ziemię. Ochłonąwszy z pierwszego wrażenia, rzekła: - Ja?... Ja miałabym zaprzestać modlić się do Matki Bożej! To przecież moja Matka! Jestem Jej dzieckiem od dnia, w którym mnie ochrzczono i zostanę nim do śmierci. To mój największy zaszczyt. Jeśli nadal pozostanę dzieckiem Matki Bożej, będę się uważała za najszlachetniejszą i najbogatszą ze wszystkich dziewcząt na całej ziemi. Tak, jestem dzieckiem Maryi. Myśl ta zawsze mnie napełnia największym szczęściem. Proszę odejść ode mnie i ofiarować swą łaskę komuś innemu albo raczej samej się cieszyć tym bogactwem. Stokroć wolę ubóstwo, swoją trzodę, nędzną chatę, byłe pozostać przy różańcu i nabożeństwie do Maryi!

Zawstydzona i zmieszana pani odeszła. Słowa: "Jestem dzieckiem Maryi!" jak grotem ugodziły jej serce. - I ja również - mówiła do siebie - byłam niegdyś dzieckiem Maryi, jak ten anioł ziemski, z którym przed chwilą rozmawiałam. Byłam szczęśliwa i niewinna, kiedy modliłam się do Matki Najświętszej. Od czasu, kiedy przestałam być Jej dzieckiem, nie wiem, co jest celem mojego życia... Pragnę tylko świata i jego rozkoszy, aby zagłuszyć w sobie sumienie. Teraz widzę, jak nisko upadłam. "Dziecko Maryi!" - te słowa rozdzierają mi serce. Stałam się niewdzięczna wobec Najświętszej Maryi Panny. Przez złe towarzystwo utraciłam wiarę i miłość do Matki Boga. Przez próżność i chęć przypodobania się ludziom chciałam uchodzić za wyzwoloną, niczym nieskrępowaną. A jestem bardzo nieszczęśliwa. Chciałabym ponownie zostać dzieckiem Maryi. (...)

Kilka dni później z pokorą i skruchą odbyła spowiedź świętą, pojednała się z Bogiem i została, jak przyrzekła, na nowo dzieckiem Maryi. Tak to Najświętsza Panna przyjmuje chętnie największego grzesznika, wstawia się za nim do swego Syna i wyprasza mu łaskę nawrócenia się i żalu za grzechy.

Kochany Czytelniku, z pewnością i Ty szczycisz się piękną nazwą dziecka Maryi. I słusznie się nią szczycisz, bo to Twoja największa godność. (...) Ojciec Nirenberg zaś twierdzi, że słuctey Maryi będą traktowani w niebie w szczególniejszy sposób (...) - tak, że od razu będzie można ich poznać jako wybrańców Najświętszej Królowej. Uczyń takie postanowienie, jak św. Jan Berchmans: "Nie spocznę, aż wyrobię w sobie najczulsze nabożeństwo do Maryi, mojej Matki". Drogi Czytelniku, staraj się posiąść i ugruntować w Twej duszy to nabożeństwo. Ono (...) prowadzi do szczęśliwości wiecznej w niebie.

Składaj więc Maryi potrójny hołd synowski:

  • czci,
  • ufności,
  • miłości.
To twój najświętszy obowiązek.

Na podstawie: św. Alfons Liguori Bądź dzieckiek Maryi",
wydał bł. ks. Ignacy Ktopotowski, Warszawa 1905
Różaniec nr 671
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej