Jak pielęgnować miłość?Jak pielęgnować miłość? Co zrobić, by ona nie umarła? Bo to, że trzeba o nią dbać to oczywiste. To nie jest tak, że najważniejsze to zacząć się spotykać, a wszystko "jakoś" się ułoży. Miłość jest jak kwiat, a wiadomo, że kwiat nie podlewany usycha. O czym zatem pamiętać w związku by miłość się rozwijała?Przede wszystkim o szacunku. O tym, że ta druga osoba jest Bożym darem dla nas, ale nie jest nam dana na własność. Że ma wolną wolę i prawo do odrębności. O tolerancji, ale właściwie rozumianej - nie jako pozwalanie na wszystko ale uszanowanie tego, że ma się swoich znajomych, z którymi też chce się czasem spotkać czy że daną rzecz robi w określony sposób, który nie jest lepszy ani gorszy od naszego.
No dobrze, a skoro już przy zazdrości jesteśmy to czy będąc w związku można mieć przyjaciół płci przeciwnej? Oczywiście, że będąc w związku można mieć znajomych innej płci. Jednak trochę inaczej to wygląda gdy mamy znajomych z czasów sprzed związku a trochę inaczej gdy zawieramy nowe znajomości. Spotkania z tymi ostatnimi - jeśli są z osobami płci przeciwnej - a nie dotyczą np. kontaktów zawodowych powinny z reguły odbywać się jednak w trójkę lub czwórkę (jeśli ta druga osoba też jest w związku). Dlaczego? Ano dlatego, że jak wspomnieliśmy, w związku obowiązuje uczciwość względem siebie i nie powinniśmy mieć przed chłopakiem czy dziewczyną tajemnic z kimś innym płci przeciwnej. No bo co takiego się dzieje na takich spotkaniach, że chłopak nie może o tym wiedzieć? Jeśli coś takiego jest to znaczy, że przekraczamy granice uczciwości. W przypadku wspólnych spotkań nie ma dziwnych sytuacji ani obaw, że ktoś się w kimś zakocha. Nie ma podejrzeń i zazdrości. Jest trochę luźniej, ale czasem nawet fajniej. To jest najzdrowsza sytuacja. Trochę inaczej jest gdy są to znajomi sprzed związku, bo wtedy jesteśmy przyzwyczajeni do wspólnych rozmów czy też mamy pewne wspólne wspomnienia sprzed kilku lat. Możemy wiedzieć o rzeczach z życia tamtej osoby, które powierzyła nam w tajemnicy i o których nasz chłopak czy dziewczyna niekoniecznie muszą wiedzieć. Jednak i wtedy raczej powinniśmy spotykać się z nimi (chodzi oczywiście cały czas o osoby płci przeciwnej) wspólnie z chłopakiem czy dziewczyną, a tylko w wyjątkowych sytuacjach na osobności (właśnie np. wtedy gdy ktoś chce się zwierzyć z czegoś o czym tylko my wiemy i potrzebuje rady). Ważna jest też szczerość, ponieważ nie można oszukiwać drugiej osoby, robić czegoś poza jej plecami co miałoby wpływ na związek, a o czym mogłaby się dowiedzieć od osób trzecich. Nie wolno kłamać w uczuciach mówiąc coś innego niż się czuje i myśli. Szczerość gwarantuje uczciwość a jak wiadomo uczciwość to się nawet ślubuje (podczas przysięgi małżeńskiej) - oczywiście nie mówimy tu, że każdy związek prowadzi do ślubu ale podkreślamy jak to jest ważne w związku, skoro wchodzi w skład przysięgi. Tylko z tą szczerością to nie można przesadzić. Jak nam ukochana ugotuje coś co nam nie smakuje to nie można jej wprost mówić, że to jest niedobre, choćby to była prawda (ewentualnie można dyplomatycznie powiedzieć, że woli się np. bardziej ostre potrawy). Nie można totalnie skrytykować czegoś nad czym ktoś się napracował, nie można wprost i bez ogródek mówić co się myśli o rzeczach od kogoś niezależnych lub o najbliższej rodzinie - aby tej osoby po prostu nie zranić. Oczywiście, nie chodzi o to, by prawić komuś sztuczne komplementy albo udawać, że coś nam się podoba gdy tak faktycznie nie jest. Mamy prawo mówić prawdę i ujawniać swoje gusta ale zawsze należy to robić w delikatnej formie, uwzględniającej czyjeś zaangażowanie w daną kwestię i jego odczucia. Czasem przecież można coś przemilczeć, zwłaszcza gdy ktoś nas nie pyta o nasze wrażenia niż chcąc się przypodobać po prostu kłamać. Można delikatnie udzielić komuś wskazówek i rady, pokazać, że coś można zrobić lepiej lub inaczej ale zawsze wcześniej pochwalić kogoś choćby za sam fakt włożonej pracy. Nie mamy obowiązku opowiadać drugiej osobie tego co mówimy na spowiedzi - to sprawa między nami a Bogiem. Nie mamy obowiązku ze szczegółami opowiadać o naszej przeszłości - no chyba, że chodzi o kwestie, które rzutują na przyszłość i na związek - wtedy nie można istotnych rzeczy ukrywać. Nie można np. zataić przed chłopakiem czy dziewczyną faktu utraty dziewictwa, gdyż dotyczy to właśnie obu stron, zresztą ta kwestia i tak by wyszła po ślubie. Natomiast nikt, nawet współmałżonek nie ma prawa żądać wiedzy o naszych grzechach. To Bogu mamy je wyznać. I nasza przeszłość w sferze naszej grzeszności należy tylko do Boga a nie do współmałżonka - to nie jest tak, że druga osoba powinna o nas wiedzieć wszystko. Jeśli jednak - znając się dobrze nawzajem - chcemy drugiej osobie powiedzieć coś bardzo osobistego w tej materii i wiemy, że jej to nie zrazi tylko będziemy mogli uzyskać od niej pomoc to oczywiście możemy to powiedzieć. Nie powinniśmy też kłamać jeśli druga osoba nas o to kiedykolwiek zapyta wprost, jeśli to wyjdzie przy okazji w rozmowie. Ale "sami z siebie" - niekoniecznie mamy obowiązek opowiadać wszystko. Czasem lepiej nie mówić też o plotkach, które do nas dotarły - albo są nieprawdziwe albo mogłyby wyrządzić komuś dużą przykrość. Koniecznie pamiętamy o rocznicach, ważnych dniach, a i na co dzień robimy sobie drobne przyjemności. Miłość trzeba pielęgnować, nic nie zrobi się samo! Nie jest trudno wysłać miłego sms-a, dać czekoladkę, przynieść kwiatka - bez okazji. Rozwijać wspólnie zainteresowania i nie nudzić się na randce! Panowie, to szczególnie do Was: zaimponujcie swoim dziewczynom zaplanowaną randką. Trzeba wiedzieć co się na randce będzie robić np. idziemy do kina, na ciastko, na wystawę, szukamy ruin bunkrów w okolicy itp. A nie spotykamy się i w zasadzie nie wiadomo co: pocałować się z nudów, pogadać - ale o czym? Łatwo wtedy o znużenie i pretensje. Trzeba zachwycać się sobą wzajemnie, poznawać się w codzienności. Świetnym sposobem na randkę może też być przecież wspólne zrobienie czegoś dobrego dla innych. I nie ma specjalnego znaczenia w jakiej dziedzinie. Może to być wspólnota religijna, wolontariat, rozwój swoich zainteresowań. Działajcie wspólnie. Nic tak nie zbliża ludzi do siebie jak wspólne działanie. Ugotujcie czasem razem obiad w domu któregoś z Was. Wbrew pozorom nawet obieranie marchewki może być pouczające. Ponadto wspólne poznawanie okolicy, wycieczki, zainteresowanie się historią swej miejscowości, fotografia - może akurat rozbudzi w Was jakąś pasję? Zbierajcie pamiątki swojej miłości: bilet z pierwszego wspólnego wyjścia do kina, list, karteczka, nawet opakowanie po małym prezenciku może tworzyć swoistą historię Waszego związku. Spróbujcie razem się modlić, choćby czasami. Przed ślubem pewien ksiądz jako "pokutę przedślubną" zadał nam następujące zadanie: do ślubu codziennie razem módlcie się o jakiś dar dla Waszego przyszłego małżeństwa. I tak zrobiliśmy. Zapisywaliśmy to wszystko i teraz mamy pamiątkę. Polecamy też na wakacje wspólny udział w pielgrzymce czy rekolekcjach. Pamiętajcie, że o miłość trzeba dbać na każdym jej etapie - i przed i po ślubie. Dbać o miłość - to dbać o siebie nawzajem, o swoje potrzeby. To pamiętać o okazjach ale i bez okazji robić sobie niespodzianki i przyjemności. To szanować się wzajemnie. Wtedy nie znudzicie się sobą i ciągle będziecie widzieć w sobie nawzajem atrakcyjną dziewczynę czy chłopaka, których poznaliście. Będziecie się sobą wciąż na nowo fascynować. I o to chodzi! Kasia i Tomek
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |