Krótka modlitwaTramwaj numer 14 zatrzymał się na przystanku. Otwarły się drzwi: ludzie zaczęli wysiadać, a potem wsiadać.W tym samym czasie do tegoż tramwaju biegł jakiś chłopak. Biegł bardzo szybko, ale wciąż był za daleko. Kobieta stojąca na przystanku zmówiła krótką modlitwę: Boże spraw, aby on zdążył. Chłopak z wielkim tupotem w ostatniej chwili wbiegł do wagonu. Minęło bardzo wiele lat zanim oboje się spotkali. - Wreszcie mam okazję podziękować za tamtą modlitwę. - Nie mnie należy się podziękowanie. Ale wtedy czułam, że wyjątkowo zależy ci, by zdążyć. - Całą noc uczyłem się matematyki. Nazajutrz miałem zdawać kolokwium. Ale ucząc się, w końcu zasnąłem ze zmęczenia. Obudziłem się, gdy już trzeba było wychodzić z domu. - Gdybyś nie zaliczył wtedy kolokwium, wyrzuciliby cię ze szkoły. - Na szczęście zaliczyłem. Skończyłem szkołę, znalazłem dobrą pracę. Ożeniłem się, urodziły się nam dwie córki. Po latach z kolei cztery wnuki. I jeszcze nawet zobaczyłem jednego prawnuka. Grzegorz Pełczyński
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |