Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Kto więcej znaczy

     Żył sobie kiedyś bardzo dobry i pobożny bramin, który utrzymywał się jedynie z ofiar składanych przez jego wiernych. Pewnego dnia pomyślał sobie: - Pójdę prosić o jałmuznę, przebrany za trędowatego.

     Przepasał sobie biodra jakąś szmatą, tak jak czynią to paria, najubozsi ludzie w Indiach.

     Tego dnia nikt mu się nie ukłonił na ulicy ani też nikt nie dał mu zadnej jałmużny.

     Poszedł najpierw na targ, potem do świątyni, ale nikt nie odezwał się do niego ani jednym słowem.

     Następnego dnia bramin ubrał się w sposób, w jaki ubierają się ludzie z jego kasty: zarzucił na siebie biały strój, jedwabny turban i bogato wyszywany żakiet. Ludzie znowu go pozdrawiali i dawali pieniądze dla niego i na światynię.

     Kiedy powrócił do domu, zdjął z siebie swoje szaty, ułożył je na krześle i głęboko się pokłonił. Potem powiedział: - Ach! Jakie wy musicie być szczęśliwe, moje ubrania! Jakie szczęśliwe! To co szanuje się na ziemi, to właśnie ubrania, a nie ludzkie istoty, które się tylko w nie odziewają.

* * *

          Pewien cyrk ustawiony na jakimś peryferyjnym placu miasta, nagle podczas przedstawienia zaczął się palić. Tymczasem klown, przygotowany już na występ, wybiegł czym prędzej na zewnątrz, aby wzywać na pomoc. Dobiegł zdyszany na miejski plac i zaczął wołać do przechodniów: - Biegnijcie za mną! Cyrk się pali!

     Ludzie jednak śmiali się z niego myśląc, że to jakiś błazeński żart mający tylko na celu zwabienie ludzi na cyrkowy spektakl. Zaczęli bić mu brawo i pokładać się ze śmiechu.

- Jeśli go natychmiast nie ugasimy, ogień może się przedostać na zewnątrz, zapali wasze pola i łąki, a potem przedostanie się do waszych domostw! - krzyczał nieustannie klown i bezskutecznie przekonywał mieszkańców wioski, aby pobiegli za nim na pomoc. Robił wszystko, by ich przekonać, że to co mówi, to nie jakiś żart czy cyrkowy numer, ale najprawdziwsza prawda.

     Nawet jego płacz wzmacniał jedynie śmiech wśród zgromadzonych.

     - Brawo! - krzyczano - Jesteś naprawdę wspaniały!

     A w międzyczasie ogień przedostawał się coraz bardziej: zdążył już zająć nie tylko sam cyrk, ale i wszystkie wiejskie domy.

     Dlaczego zwracamy uwagę na okrycia, a nie na ludzi? Pokładamy ufność w krawatach i wyobrażeniach. Młodzi ludzie tak często pobierają się jedynie z ubraniem, a nie ze znajdujacą się pod nim osobą...


Bruno Ferrero



   


Dzieci z Bullerbyn Dzieci z Bullerbyn
Astrid Lindgren
Opowieść o grupie dzieci zamieszkujących małe miasteczko Bullerbyn. Autorka barwnie opisuje liczne przygody, które przytrafiły się grupie przyjaciół oraz ich rodzinom. Ciepła historia podkreśla siłę przyjaźni i jej rolę w życiu... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej