|
|
Otwarte ramiona
Miłość powinna wybiegać
z otwartymi ramionami na
spotkanie miłości.
Istotnie, w miłości idealnej
dwoje ludzi, wchodzących w
nią krok po kroku, z sercem
bijącym niepokojem,
jest jak dwoje dzieci,
które wchodzą ze strachem
do ciemnego pokoju.
Od pierwszego wejrzenia,
przechodząc od ciekawości,
radości obcowania
i nieśmiałości,
mogą w oczach swych
nawzajem czytać swe uczucia.
I żadne deklaracje nie
są tu potrzebne, bo tak bardzo
jasne jest uczucie wspólne obojgu,
że z chwilą, gdy mężczyzna pozna,
co w jego sercu mieszka,
pewien jest także tego,
czym bije serce kobiety.
Robert Louis Stevenson

Wasze komentarze:
|
Tak: 21.02.2015, 13:30
|
Serca tak blisko:)
My tak daleko:(
|
|
miłość: 05.12.2014, 00:00
|
|
Drogę Znajdzie.
|
|
***: 27.01.2014, 22:58
|
GDZIES JEST OGROD PELEN MARZEŃ...
GDZIEŚ SĄ WZGÓRZA NASZYCH SERC...
WSROD NICH SZCZESCIA PELNE TWARZE.
A TY PRAGNIESZ BY TAM BYĆ,POSZYBOWAĆ
POŚROD CHMUR ,JAK PTAK...
PELNĄ PIERSIĄ CHŁONĄC RZEŚKI WIATRU
SMAK. JAK DZIEŃ KTORY NIE PRZEMINĄL
JAK NOC- KTORA NIECHCE SPAĆ SĄ SNY
KTORE Z SERCA PŁYNĄ A W NICH CAŁKIEM
INNY... ŚWIAT!!!
|
|
zakochana//ad//: 21.11.2013, 09:19
|
|
Panie Jezu uspokoj moja dusze aby nie ranila Cie moimi grzechami,pomoz mi ,okaz mi Swoje milosierdzie.nie jestem godna prosic lecz prosze o przebaczenie, prosze pomoz mi ,daj mi wytrwalosc bo brak mi jej i zawsze cos pcha mnie by znow powtarzac to czego nie powinnam robic.
|
|
Andre: 20.10.2010, 10:33
|
|
Jezus do Św. Faustyny: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
|
|
wiatr : 31.08.2008, 21:39
|
|
... wzrusza ... .
|
|
Ania: 26.01.2008, 17:46
|
|
Piękny wiersz...Chyba najlepiej przedstawia to co czujemy i co powiedzieliśmy sobie na ostatnim wspólnym spotkaniu M.
|
|
|