|
|
|
Szczyt
Przekład pieśni Włodzimierza Wysockiego
dedykowany Basi Gaweł
Tu nie równina i inny tu klimat
I za lawiną rwie lawina,
Kamień, co spadnie rozpada się w drobny mak.
I można nie podejść i grań bokiem obejść
Lecz wybieramy trudno drogę,
I niebezpieczną niczym wojenny szlak.
Kto tutaj nie był, nie sprawdził siebie,
Bał się ryzyko podjąć pod niebem,
Chociażby z dołu gwiazdy z nieba chciał zdjąć.
Tam nie ma szans cienia, by ujrzeć choć raz
Przez cały życia swego czas
Piękno i cuda, które stąd widzi wciąż.
Żałobnych wstęg i róż tu brak,
Zwyczajny kamień to - nie głaz
Ten, który wieczny pokój mógłby ci dać.
Lecz błyszczy w słońcu nagi żleb,
A lód odbija szmaragd drzew,
I stoisz patrząc, czy aby na wejście cię stać.
Grzegorz Pasierb
|
|
|