El Melone[ "Chce Śnić" ][ "Dzisiejszej Nocy" ] [ "Idylliczny Poranek" ] [ "Prostratio" ] [ "Śniłem..." ] [ "Syzyf" ] [ "Zapomnij" ] [ "Modlitwa o Miłość" ] [ "O Tej, Która Przeżyła Swą Śmierć" ] Ktoś krąży wokół łoża mego Chce zbudzić mnie ze snu! Jakie ma zamiary? Dlaczego?! Aniele Stróżu mój nie pozwól mu! *** Nie chcę się teraz budzić Bo pobudka będzie jak koszmar Ten sen mi się nie znudzi! Jest za piękny? By jawą pozostał? *** Sen piękny czyż nie może być jawą Czy wiecznym ma być złudzeniem? Uczucia zawsze były trudną sprawą Czy wierzyć w przeznaczenie?
"Dzisiejszej Nocy" Dzisiejszej nocy nie widzę blasku księżyca, Myśli rozbijają się w pył, Świetlistych gwiazd nie widzę dzisiaj A krew delikatnie dociera do pulsujących żył *** Słyszę tylko nierównomierny wiatr Słyszę, myślę, patrzę... Czy nie powinienem spać? Piękny był dawniej mój świat Czy wolno odczuwać strach? *** Dzisiejszej nocy w rozterkach się topie Czy życie nasze ma jeszcze wartość? Ile razy jeszcze zostanie przetopione w złocie Na każdym kroku widzę ludzkości marność *** Ciemność ogarnęła wszelkie istnienie Świat ujrzałem inny tej nocy, zaśmiałem się z siebie Pragnąłem ujrzeć jedną, Miałem jedno pragnienie Nim polegnie stolica i ogarną ją płomienie *** Pójdę tam gdzie poniesie przeznaczenie Jasność zniknie i zniknie miasto Nie wiem czy dane jest mi oglądać z góry piekielną tą ziemie To chyba dobry moment by odejść i zasnąć ***
"Idylliczny Poranek" Budzi się słońce! Budzą się ptaki! Słyszę śpiew. Czuję padające na twarz złociste promyki Budzę się razem z pięknym dniem, którego nie można stracić Zerwałem się na nogi! Do zmartwień jakoś brak przyczyn *** Zapomniałem o problemach wydaje się, że ich niema! Jestem szczęśliwy na mej twarzy widnieje uśmiech Wstałem a naprawdę uwielbiam drzemać Cieszę się tą chwilą! Nie myślę, co będzie później! *** Radość bije mocno z każdej strony Radość ta z głębi serca wypływa na życia wybrzeże Musze być ostrożny! By tego szczęścia nie roztrwonić Mam, dla kogo żyć i budzę się z nadzieją właśnie dla Ciebie! ***
"Prostratio" Co rozumem, pilnością i cnota stanęło Gdy było tak dobrze.. Nagle pękło, Jak domek z kart runęło Pojawił się problem *** Uległem, Poległem, nie wiem jak to nazwać Czuje ból, na nic tyle pracy Choć byłem gotów, gotów do starcia Jak mogłem?! Tak głupim czynem tak wiele stracić *** Byłem silny, pewny wygranej Dumny z siebie, wznosiłem się nad obłokami Chwila nieuwagi zburzyła harmonię, zasiała zamęt Nie chciałem zranić, słowo przepraszam teraz będzie na nic *** Znów zadałem ranę Znów czuję się winny Spraw, aby to się już nie powtórzyło Panie Dorosły? A jednak dziecinny! Nie! ja pragnę być inny! *** Tyle wytrzymałem, teraz w deszczu moknę Jestem zły na siebie, w głębi duszy tonę Wiedziałem, Byłem pewien, że nie zmoknę Chce na nowo rozpocząć bitwę! To jeszcze nie koniec! *** Przegrałem jedną bitwę Spojrzałem na policzki, łzy spłynęły na nie Teraz wiem przegrałem! Znów uległem, lecz nie zniknę Czas odbudować z gruzów cos, co sam zburzyłem A zburzyłem...Zaufanie!!! ***
"Śniłem..." Śniłem o Pięknej Królewnie Pięknej Duszy O cudnym uśmiechu, Ona wtulona we mnie Zakochana w Zwykłym marnym człowieku Śniłem o Duszy Anielskiej Z błękitnego nieba zesłanej Chciałem wejść w Królestwo Niebieskie Dla tej jedynej, właśnie dla Niej Śniłem o Róży Czerwonej Delikatnej i bardzo czułej Której serce Miłości Spragnione! Róży bez kolców, która mnie nie ukłuje Śniłem o Skarbie Szlachetniejszym niż złoto Skarbie bezcennym O blasku większym niż księżyc Niedowierzałem swoim oczom Pragnąłem się nie obudzić, aby zwyciężyć Śniłem o Kobiecie W Szacie Białej Której jasność mnie ślepiła Aby ona istniała naprawdę... Po cichu myślałem Przy niej piękną by była każda zła chwila Śniłem i Marzyłem o Tobie Kochana Nie wiedząc ze jesteś tuż tuż... Jeżeli ty nadal jesteś snem i uciekniesz z rana To błagam! Nie budźcie mnie ze snu
"Syzyf" Chciał Być wysoko, tak by dotknąć gwiazd Chciał Być wysoko i unieść się w górę jak ptak Chciał Być daleko, jak najdalej od smogu i szumu miast Chciał Być, ale nie umiał! Nie wiedział jak! *** Chciał patrzeć na wszystko z góry Chciał Być Panem swego losu Chciał, ale przytłaczały Go bzdury Tak mocno ze nie słyszał swego serca głosu *** Chciał i w bezsilności się miotał Chciał być szczęśliwcem. Tego, co miał nie potrafił pokochać Myślał ze stanie się królem, będzie miał góry złota Nie widział piękna samego w sobie po cichu szlochał *** Błądził często szukając celu, zawsze liczyły się tylko chęci Nie widział! A może nie Chciał widzieć Nie stanął w miejscu jak wielu! Na karuzeli życia się kręcił Chciał kochać Swe życie mówiąc "Ja go nienawidzę" *** Nie miał niczego! Mając naprawdę wiele! Sam sobie gotując taki los marnym Był kucharzem Będąc wolnym niewolnikiem stracił nadzieje Lecz nigdy nie stracił swych Marzeń... ***
"Zapomnij" Chcę stąd odejść! Chce stąd iść Zapomnij o mnie! Zapomnij dziś! Zapomnij ze mogę w innym miejscu żyć Ja tak naprawdę nie istnieje! Niemów do mnie nic... *** Chcę odejść, odejść jak najdalej! Zapomnij! Stałem aż zmyły mnie jakieś fale Niema mnie, nie było mnie wcale! Odchodzę, a Ty Zapomnij! *** Zapomnij! Choć nie da się zapomnieć Nie było mnie tutaj! Nie było mego oddechu! Tutaj nie było niczego! Brak nam wspomnień! Nie było mnie tutaj! Nie było mego uśmiechu! *** Zapomnij ze pisałem, zapomnij, że chciałem Zapomnij na wieki o mnie! Zapomnij o tym ze kochałem, zapomnij, że się starałem Zapomnij! Nic tu po mnie! *** Ja? Ja zapomniałem, nie pamiętam tego Zraniony? Nie pamiętam, Zapomniałem! Było odeszło w zapomnienie, Dlaczego?! Zapomnij, Bądź Taką, jaką zapamiętałem *** Zapomnij! Wybacz! Nie było nas Odchodzę bez pożegnania, Ty Zapomnij! Zapomnij, że Zapomniałaś, że Znałaś Zapomnij! Wiedz, że zapomnienie najlepsze będzie dla Nas! ***
"Modlitwa o Miłość" Panie mój Boże i Matko Mario To tylko ja mała kruszynka Proszę zasiejcie nadziei ziarno Niech piękną będzie chwilka Która zdaje się być marną? Ja tu na ziemi Miłości niegodzien Chce, ale odczuwam strach Choć tęsknię za Nią, co dzień Pragnę z nią sięgnąć gwiazd Pozwól mi! Powiedz ze mogę! Miłością prawdziwą Boże połącz Nas!
"O Tej, Która Przeżyła Swą Śmierć" Ułamek sekundy, krótka chwila trwająca wieki!!! Czas trudny, Upadła Miła Zamknęła powieki Czy będzie Żyła? Czy Zaśnie na wieki? *** Dla nas zatrzymał się czas, zamarliśmy w szoku!!! Nie było Jej wśród nas!!! Bujała w błękitnym obłoku Płomień życia gasł, Jej światło znikało na naszym widoku... *** Nie raz, lecz wiele razy Upadała, i Powstawała O spokoju mogliśmy marzyć, Uśmiechała się i Płakała Pokazała ze wszystko może się wydarzyć! *** Błędne koło, paranoja jakiś koszmar!!! Inaczej nazwać tego nie jestem w stanie Przeżyliśmy razem cos, co w pamięci na wieki zostanie!!! *** Wtuleni w wiatr, Zaprzyjaźnieni z deszczem Kolor Jej zbladł, przez ciało przechodziły dreszcze Radośni dziękujemy Bogu!!! Nie pozwolił Ci odejść jeszcze!!! ***
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |