Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jak być poetą...


     Dziś chciałem rozważyć temat trudny. I chyba nie zdołam go nawet dobrze zasygnalizować, nie mówiąc o wyczerpaniu. Jeszcze nie wiem jak go nazwać w kilku słowach, mam nadzieję, że wyłoni się on jakoś w trakcie naszej rozmowy.

     W poprzednim odcinku mego felietonu rozważyliśmy, przywołując na pomoc Czesława Miłosza, sprawę jak ma się chrześcijanin zachować wobec powszechnej paplaniny literackiej zapełniającej większość czasopism, książek, broszur, tomików, almanachów czy magazynów. I wniosek wyprowadzić mogliśmy trochę paradoksalny: umieć odróżnić to co jest wartościowe, od tego, co tylko zaspakaja naszą próżność nasze potoczne gusta i - co za tym idzie - nie trwonić czasu zbyt wiele na lekturę owej powszechnej paplaniny drukowanej. Po prostu - nie mamy zbyt wiele czasu, a jest do przeczytania tyle rzeczy wartościowych, wielkich, dających do myślenia, prawdziwie niepokojących. Być może już nigdy więcej nie będzie okazji po nie sięgnąć, bo zabraknie kiedyś czasu, bo nie będziemy mieć takiego nawyku, bo nie będziemy mogli zrozumieć. Naprawdę, nie czytajcie tego, co można uznać za zbędne, bądź tylko miłe, łatwe i przyjemne.

     Dziś zaś sprawa bardziej skomplikowana. Jak ją ugryźć - sam się głowię. Chodzi mi o problem następujący: otóż literatura pod względem artystycznym bardzo wysoko stojąca może równocześnie być podejrzana pod względem moralnym. A w każdym razie przy pierwszym czytaniu może dostarczyć szokujących czy gorszących wrażeń. Niejednokrotnie owo "zgorszenie" bywa efektem nieporozumienia i niezrozumienia, bo np. nie potrafimy odczytać gry ironią, świadomego porozumiewawczego mrugnięcia do czytelnika: czytaj to na odwrót! W sztuce podobnie jak w życiu liczy się także żart, czasami nawet jakaś mistyfikacja czyli literackie kłamstwo, np. przypisywanie wiersza jakiemuś nieistniejącemu, fikcyjnemu poecie. Literatura jest także rodzajem gry w inteligencję i poeta właśnie, na taką inteligencję czytelnika liczy. Że ten mianowicie zrozumie jego gesty, nawet grymasy czy iro niczne maski - i nie okaże się odbiorcą naiwnym. Nie pomyśli np. przeczytawszy u Miłosza "Błogosławione niech będą cenzura i niedostatek", że poeta ten pochwala akurat nędzę i brak wolności słowa, lecz daje właśnie wyraz czasem zniewolenia, kiedy takie hasła i koncepcje mogły się zrodzić. Trudno chyba o bardziej prosty i jaskrawy przykład.

     Ale spotykamy i inny typ literatury, która może budzić różne podejrzenia. Oto np. poeta, buntując się przeciw jakimś obłudnym, fałszywym przekonaniom, unicestwia również jakieś autentyczne tradycyjne wartości. Albo posługuje się - bywa i tak we współczesnej poezji, chc.ć to wcale nie nowość - językiem obscenicznym, wulgarnym. Jak - sparafrazujemy Karla Rahnera - chrześcijanin odniesie się do takiej literatury? Problem nie jest łatwy, bo bez sięgania po konkretne przykłady trudno udzielić jednoznacznej wyczerpującej odpowiedzi. Najczęściej jednak owa wulgarna i obsceniczna pod względem środków wyrazu twórczość literacka jest po prostu literaturą złą, zwykłym popisem ignorancji i umysłowej bezradności, ale bywa także i świadectwem różnych ludzkich doświadczeń. Bardzo często negatywnych i złych doświadczeń, różnych upodleń i upokorzeń, utraty wiary w jakiekolwiek wartości. Nie można się z góry obrażać, gorszyć i pogardzać takim świadectwem. Trzeba wiedzieć, że świat ludzkich przeżyć i doświadczeń nie jest jednolity ani harmonijny, że są w nim różne piekła, cierpienia i beznadzieje. Literatura daje temu świadectwo, niekiedy bardzo drastycznie w środkach wyrazu. Trzeba umieć odczytać ze zrozumieniem.

     Tyle tylko można powiedzieć z całą pewnością, zwłaszcza dzisiaj, gdy znów modne stały się różne nihilistyczne formy buntu. Literatura a zwłaszcza poezja bywa dzisiaj często smakowaniem gorzkich owoców poznania.


Konstanty Pieńkosz

Biuletyn "Ziarna"



   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej