Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Radości życia i cierpienia w wierszach Kai Bilańskiej

O radości życia i cierpieniu zapisanych w wierszach Kai Bilańskiej, poetki z krakowskiego Podgórza.

Zyć, walcząc o każdy dzień z nieposłusznym ciałem, z zagadką losu własnego, aby nieść życzliwość, uśmiech i radość Najbliższym. Może nie tę naskórkową, ale tę istniejącą w najgłębszych pokładach duszy, która jest jak zasiane ziarno -

Największą radością moją
jest nie zbierać
ale siać ziarno

Bo przecież jest coś większego nad własną słabość (ludzka postać, choćby najbardziej kochana, jakże jest krucha). Jest coś ponad nasze, widziane z ludzkiej, przemijającej perspektywy zmartwienia, troski. Dlatego w ciszy serca dobiegają nas echa Psalmów:

Tak powiedział Pan -
którzy sieją ze łzami
z pieśnią żąć będą
niosąc na siew ziarno
czemu płaczą
snopy niosą ze śpiewem
wracając do domu

Trzeba walczyć do końca o każdy dzień, nieomal wyrywać go z wnętrza Losu (rąk Boga?), zmagając się ze schorowanym ciałem, lękiem, aby i dziś, w każdym niejako zdobytym dniu nieść ludziom ziarno na siew radości. Choćby to było Syzyfowe zwycięstwo, trzeba umieć o nie walczyć, całym sobą. Staczać codzienny bój:

Dzień -
w którym nie umarłaś
jest twoim osobistym
jednorazowym zwycięstwem

Jutro -
musisz zaczynać
wszystko od początku

Ale przecież bardziej domyślamy się niż wiemy, że heroizm w życiu jest nade wszystko wołaniem:

Nigdy krzyk mój
nie jest tak cichy
jak wtedy
gdy wołam o pomoc

Ale żeby samemu żyć w Prawdzie, gdy ciało nie zawsze nas słucha, potrzeba nadać życiu jedność, scalić się, mimo ciosów, rozterek, cierpienia. Oto jest poranek nowego dnia:

Świt podszedł pod okno
jak gumową rękawicę
długo naciągam na twarz
moją znaną powszechnie
pogodę ducha

Nowy dzień. Jawa rzeczywistości. I znowu ta walka z chorobą, a może także mocowanie się z własnym Losem, rozmowa ciężko doświadczonego człowieka z Panem Bogiem -

zaniemogło od zgryzoty oko moje
i dusza moja i wnętrzności moje
dokonało się życie moje w boleści

Te słowa to fragmenty wierszy poetki i malarki Kai Bilańskiej.

Powiedział mi
raz na Brackiej
poeta Faber -
jak długo chodzą po ziemi
takie bilańskie
warto żyć
i warto pisać wiersze

Zmarła przed ośmioma laty Poetka żyje ciągle (nam) w swoich pięknych wierszach. Rozmawia z nami, smuci się i weseli, współzamyśla się z nami:

Nic nie jest
proste
Nic nie jest
do syta
Nic nie wiesz
w pełni
chociaż stale siebie
innych
pytasz

Kaja Bilańska była niezwykłą osobowością, jak się nieraz mówi - renesansową. Była legendarną wręcz animatorką kultury i - jak żartobliwie ją określałem - Różą Podgórza, bo też Podgórze było Jej ukochanym miejscem, terenem jej pasji społecznikowsko-kulturalnej. Pisała piękne wiersze, nie bardzo dbając o promocję swojej poezji. Była także ciekawą malarką i wiele Jej prac rozsianych po Polsce zdobi domostwa kolekcjonerów lub przyjaciół.To była Jej wielka pasja i przygoda twórcza. Mimo cierpienia, sama czynność malowania wywoływała w niej radość dziecka - nawet w najtrudniejszych momentach życia. Pamiętajmy o Niej, pamiętajmy o Jej przesłaniu, które niosą te malarskie wier- sze. Jej uśmiech w smutku jest zwycięstwem życia i dobroci.

Chrystus Przydrożny

Smagany deszcjem
słońcem spalony
wyschnięty od trosk
Chrystus Przydrożny

wyrzeźbiony
na własne podobieństwo
starczymi rękami
porą zimową
kiedy śnieg
na zagonach

bielał
jak płachty płótna

wśród pęków
traw kolorowych
w malowanej kapliczce
zawieszony

dniem utrudzonych
prochem
drogi szarej
obsypanych przechodniów
pozdrawia uśmiechem

spalony słońcem
jak oracz

wyschnięty od trosk
rzeźbiarza oczami
patrzy nieruchomy

Cóż poradzę

Malowali tyle razy
słoneczniki
malwy
cóż poradzę
na głupie pragnienie
dotknięcia pędzlem
żółci
różu
czerwieni

cóż poradzę
na głupie pragnienie

Madonna z Urbino Mario bez uśmiechu
Madonny z Krużlowej
Piękna jesteś

Pochyliłaś głowę
Znużona

Podtrzymując odkryte niemowlę
Oczami czarnymi
Zapatrzona w chmurność
Dni chłodnych
Urodą bolesną
W tym błękicie
Zieleni czerwieni
W geście dłoni
Błysku złota
I drogich kamieni

Piękna jesteś
Mario bez uśmiechu

Sanocka ikona

Nie masz
złotych ram
szesnastowieczna
malowana na desce
temperową
zielenią
brązem
błękitem
z dzieckiem smagłym
oparta o tło
jak o kurdyban
złocony
obce napisy
wymieniają twe imię
jednakowe we wszystkich językach

Wiersze pochodzą z tomików Wiersze (Kraków 1990) oraz Tryptyk - krajobraz pustoszejący (Kraków 1994).

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej