Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Świadomość własnych zalet pozwala ci poprawnie rozpoznać własne powołanie

Moje powołanie...

Jezus uczył, że należy szukać zagubionej owcy, czyli dać grzesznikowi szansę poprawy. Pamiętam o tej prawdzie zarówno wtedy, kiedy sam popełniam jakiś grzech, jak i wtedy, kiedy widzę, że inni błądzą. Chyba to jest bardzo ważne dla chrześcijanina. Ma być przecież świadkiem miłości i rzecznikiem przebaczenia. Pycha wyraża się - między innymi - w tym, że okazuje się wyniośle swoją wyższość wobec tych, którzy grzeszą. Tak się jakoś składa, że łatwiej dostrzec źdźbło w oku bliźniego niż belkę we własnym. Oczywiście, nie oznacza to, że należy godzić się ze złem. Wierzący ma z nim walczyć. Ale jest to szczególna walka. Gdyż zło można przezwyciężyć tylko dobrem.

Dość często zastanawiam się nad tym, jakie mam wady. Bez trudu mógłbym wyliczyć kilka z nich. Zdumiał mnie jednakże mój spowiednik, który podczas spowiedzi powiedział mi, że jednak większą wagę należy przywiązywać do zalet, które się posiada. Zapytałem go: "Dlaczego?" Odpowiedział: "Świadomość własnych zalet pozwala ci poprawnie rozpoznać własne powołanie, i to małe, i to wielkie. Jeżeli wiesz, jakie masz talenty, wiesz również, w jaki sposób możesz służyć bliźnim i czynić dobro!" Sądzę, że mial rację.

Podobnie jest chyba z teologią. Uczestniczyłem nie tak dawno temu w wykładzie o ewangelizacji, po którym stawiano prelegentowi różne pytania. Przede wszystkim o grzech, piekło i diabła. Oczywiście, na wszystkie pytania odpowiedział. Ale jednocześnie podkreślił, że dla chrześcijanina jest ważne, aby widział nie tyle diabła i zlo, co Chrystusa, który wyzwala od zła. Ewangelia dlatego jest radosna, że wskazuje na perspektywę wyzwolenia i zbawienia. Jezus uczy, jak należy postępować, aby nie umrzeć na wieki (por. J 11,26), nie potępić się, ale żyć w Bogu, dostąpić widzenia uszczęśliwiającego w niebie.

Myślę, że prawie każdy w moim wieku zastanawia się nad tym, co będzie robić w życiu. Chodzi mi jednakże nie tylko o przyszły zawód czy miejsce zamieszkania, ale o POWOŁANIE. To właśnie słowo wypisałem na karteczce dużymi literami i powiesiłem sobie na słomiance nad łóżkiem. Rankiem i przed zaśnięciem wpatruję się w namalowane flamastrem litery, próbując pojąć, czego Bóg ode mnie oczekuje. Bo nie to jest ważne, jak ja sam chcę sobie ułożyć życie, ale to, jak Stwórca chce nim pokierować.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej