Makowiec BabciŁowiczanki z Kocierzewa przyjeżdżają na targi i festyny całą ekipą Kola Gospodyń Wiejskich. Suto zastawiają stoły i prezentują najbardziej charakterystyczne potrawy przygotowane wg starych przepisów. - Pyzy z gotowanych i suszonych ziemniaków, kapusta z grochem, czerwony barszcz, placek drożdżowy, mazurki i oczywiście, uwielbiany szczególnie przez moje wnuki, makowiec - opowiada Genowefa Miazek. - Wiele osób boi się go robić samemu, ale to naprawdę łatwe. Trzeba tylko dzień wcześniej namoczyć mak, a potem według przepisu: wygniatamy trochę luźniejsze ciasto drożdżowe, wałkujemy placki, które smarujemy białkiem i nakładamy porcję maku. Potem zawijamy w rulon, wkładamy do blaszki, żeby samo trochę podrosło i do piekarnika. - Ja uczyłam się przez naśladowanie babci, mamy a potem teściowej, zawsze chciałam dobrze gotować, bo to był powód do dumy! - mówi mistrzyni.Najbardziej ciekawa wydaje się jednak potrawa o tajemniczej nazwie "kluski rżnięte na ręku". - Bo dawniej nie każdy miał w domu stolnicę! - śmieje się gospodyni. - Ciasto mieszało się w kopańce, drewnianej, podłużnej misce, potem wałkowało na krótkie paski, kroiło na dłoni i kluski trafiały prosto do gotującej się wody. To nie jest niebezpieczne, tylko trzeba wiedzieć, jak trzymać nóż i mieć trochę zdolności w rękach - zapewnia pani Miazek. - Chleb też piekło się samemu, w dzieżach. Garnki były dużo cięższe i większe niż teraźniejsze, bo gotowało się na ogniu rozpalanym w kuchni węglowej, która miała różnej wielkości fajerki i do nich trzeba było dopasować naczynia.
Marta Troszczyńska Tekst pochodzi z Tygodnika Idziemy, 14 grudnia 2008
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |