Dziś Wielki Piątek. Post ścisłyPatrycja była zadowolona, że mama zaprasza ją dziś na obiad do jadłodajni o wdzięcznej nazwie "Stokrotka". W domu kończono właśnie porządki po malowaniu. Wojtuś i Kazik od trzech dni przebywali u babci. Do Świąt Wielkanocnych pozostało nieco ponad dwa tygodnie. W dodatku tato musiał wyjechać na kilka dni w teren. Wszystko zostało na głowie mamy. Miała mnóstwo pracy. Nie zdążyła zrobić obiadu. Stąd pomysł, aby pójść do "Stokrotki".Weszły do dużej sali i usiadły przy jednym z wolnych stolików. - Jestem bardzo głodna - powiedziała dziewczynka. - Zamówmy coś, co lubię. Na przykład kotlet mielony, ziemniaki i marchewkę z groszkiem. - Wybierz coś innego. Dzisiaj jest piątek. - Zupełnie zapomniałam, że to post - Patrycja zajrzała do jadłospisu. Omlet z dżemem! To lepsze niż mielony. A ty, mamusiu? - Dla mnie kasza gryczana z jajkiem i kefirem. - Nie lubię kaszy - rzekła dziewczynka. - A jeszcze z jajkiem. - Ja też nie bardzo lubię - odrzekła mama. - Ale post powinien być umartwieniem. Dlatego zjem kaszę. - Zamówmy więc dwie porcje - uśmiechnęła się Patrycja. - Niech to będzie umartwienie także dla mnie. - Słusznie, córeczko. Omlety zrobimy sobie w domu. W niedzielę.
Czas płynął szybko. Przygotowania do Świąt były ukończone. Mieszkanie lśniło czystością. W kącie jadalni stała kolorowa palma. - Dzieci, siadajcie do śniadania! - zawołała mama. - Tej zupy nie lubię - oświadczył stanowczo Wojtuś. - Nie grymaś, synku. Płatki owsiane są bardzo zdrowe. - Mogę zjeść, jeśli dostanę za to dwie paróweczki. - Nie ma paróweczek - uśmiechnęła się mama. - Dziś Wielki Piątek. Post ścisły. Czyżbyś o tym zapomniał? - Pościmy - wtrąciła Patrycja - na pamiątkę męki Pana Jezusa. Chyba możesz dla Niego zrezygnować z takiej małej przyjemności? - Parówki na śniadanie to jest duża przyjemność - sprostował chłopczyk. - Ale w Wielki Piątek nie mógłbym ich jeść. - Ja myślę! - rzekła mama. - Co by tatuś na to powiedział? Cała rodzina pości, a Wojtuś nie potrafi! Jedzcie szybko. Trzeba dokończyć malowanie jajek. Po południu pójdziemy do kościoła. Będziemy się modlić i rozmyślać o cierpieniach Pana Jezusa, który w Wielki Piątek umarł na krzyżu. Dla nas. Żebyśmy byli zbawieni. - Po trzech dniach wstał z grobu żywy - dodała Patrycja. - Tak. Będziemy to wspominać i radować się. Pójdziemy na Rezurekcję. Przystąpimy do Komunii świętej.
Nadeszła Wielkanoc. Na niedzielne śniadanie zaproszono babcię. Tato był bohaterem dnia. Wytrzymał bez papierosów cały Wielki Post, a teraz postanowił, że nie wróci już do nałogu. Przy dzieleniu się święconym jajkiem wszyscy mu gratulowali i życzyli wytrwałości. - Udała się pogoda na procesję rezurekcyjną - rzekła mama. - Piękne są nasze zwyczaje, obrzędy i nabożeństwa związane z Wielkanocą - powiedziała babcia. - Wzruszające Gorzkie Żale, Droga Krzyżowa, nawiedzanie grobów w kościołach w Wielką Sobotę... Pisanki i święcone z barankiem w koszyku - dodała Patrycja. - I to, że się pości - wtrącił Wojtuś. - To też jest ważne. - Oczywiście - odrzekła babcia. - Bardzo ważne. I dlatego chcę was dzisiaj prosić, moi kochani, najmłodsi w rodzinie, żebyście nigdy nie zaniedbywali tych wspaniałych, tradycyjnych zwyczajów, nie zapominali o nich. - A ja zapomniałem, że w Wielki Piątek jest post ścisły - zmartwił się Wojtuś. - Ale to się więcej nie powtórzy. Mamusia mi przypomni. Zofia Śliwowa
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |