Co oznacza biblijna Czeluść?Czytamy wspólnie Księgę ApokalipsyRozlegają się dwie kolejne trąby, które w przeciwieństwie do poprzednich dotykają bezpośrednio ludzi i powodują - jak w koszmarnym crescendo - coraz straszliwsze skutki. Obie trąby następują bezpośrednio po sobie (9,1-21), podczas gdy ostatnia, siódma trąba rozlegnie się nieco później (11,15-19). W tej przerwie pojawią się wizje (10,1-11,14), które poprzedzą następne wydarzenia, opowiedziane w rozdziałach 12-22.
"Koncesja" na pięć miesięcy (Ap 9,1-6)Cztery pierwsze trąby sprowadziły kataklizmy "jedynie" na świat materialny. Ale obraz grozy narasta. Zostają uwolnione moce demoniczne, które zalewają świat i dręczą ludzi.Gdy zatrąbił piąty anioł, zobaczyłem, że na ziemię spadła z nieba gwiazda... Gwiazda spadająca z nieba symbolizuje jakąś istotę duchową, anioła albo demona. Jakkolwiek obie interpretacje wydają się możliwe, to jednak częściej widzi się w tej gwieździe symbol upadłego anioła, być może samego szatana, o którym Chrystus powiedział: widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica (Łk 10,18). Nieco dalej sama Apokalipsa powie: wielki Smole, nazywany diabłem i szatanem, strącony został na ziemię (12,7-13). ...i dostała klucz od studni [wiodącej do] Czeluści. Wspomniana tu Czeluść jest czymś zupełnie innym niż biblijny Szeol, po grecku nazywany Hadesem. Szeol był dla Izraelitów krainą zmarłych, natomiast Czeluść (po hebrajsku tehom, po grecku abyssoś) jest miejscem "aresztu" upadłych aniołów. Miejscem ich ostatecznego potępienia będzie jezioro ognia i siarki (20,10.14-15). Początkowo Izraelici wyobrażali sobie tehom jako gigantyczny ocean, stworzony przez Boga i otaczający ze wszystkich stron ziemię. Tehom jak więzienie zamykało niezmierzone tonie wód, aby nie zalewały lądów (Rdz 1,2; 7,11; Ps 104,6). Z czasem zaczęto uważać, że w wodnych otchłaniach tehom mieszkają potwory, takie jak Lewiatan czy Rachab, symbolizujące wrogie potęgi ujarzmione przez Boga (Ps 74,13- 14; 89,10). Natomiast w czasach bliższych Nowemu Testamentowi zaczęto uważać Czeluść za podziemne więzienie upadłych aniołów. Apokryficzna Księga Henocha podaje: miejsce to nie miało nad sobą ani firmamentu nieba ani fundamentu ziemi. Nie było tam ani wody, ani ptaków... był [natomiast] wielki ogień, który się palił i wydawał płomienie... ujrzałem gwiazdy związane razem, które płonęły jak ogień... Miejsce to jest więzieniem aniołów, którzy przekroczyli przykazanie Pana Najwyższego (Księga Henocha etiopska 18,12; 21,7-10). Skoro Izraelici pojmowali Czeluść materialnie - jako ogromną podziemną jamę - musiał do niej prowadzić z powierzchni ziemi pionowy korytarz, rodzaj studni. Ta studnia jest zamknięta, aby demony nie mogły szkodzić ziemi. Ale oto na głos piątej trąby Bóg pozwala, aby [gwiazda] otworzyła studnię [wiodącą do] Czeluści... by zostały uwolnione demoniczne siły i mogły szkodzić ludziom. Kiedy tylko Czeluść zostaje otwarta, ze studni wzbił się dym jakby z wielkiego pieca i zaćmił słońce i powietrze. Dym, wydostający się z otwartej studni, wiąże się z wyobrażeniem Czeluści pełnej ognia. W całej tradycji biblijnej piekło jest "miejscem ognistym" (por. Jdt 16,17; Iz 66,24; Mt 5,22.29; 18,9; Jk 3,6). Powietrze, ostatni z żywiołów, zostaje dotknięte plagą. Przypomina się kara zesłana na grzeszne miasta: ...gdy Abraham spojrzał w stronę Sodomy i Gomory, zobaczył unoszący się nad ziemią gęsty dym, jak gdyby z pieca, w którym topią metal (Rdz 19,28). Z dymu wyszła na ziemię szarańcza i otrzymała moc, jaką posiadają ziemskie skorpiony. Z dymu, buchającego z Czeluści, wychodzi fala szarańczy, która zalewa ziemię i zadaje ludziom niewiarygodne wprost męki. Kataklizm ten przypomina ósmą plagę egipską: Mojżesz wyciągnął swoją laskę nad ziemię egipską i przyleciała szarańcza i pokryła powierzchnię całej ziemi. Ziemia stała się ciemna od szarańczy (Wj 10, 13-15). Szarańcza należy do tej samej rodziny co nasz konik polny i świerszcz domowy. Pojedynczy osobnik ma około pięciu centymetrów długości, a rozpiętość jego skrzydeł sięga do dziesięciu centymetrów. Szarańcza rozmnaża się na terenach pustynnych, a potem szuka pożywienia na obszarach zielonych, lecąc w poszukiwaniu pokarmu chmarami liczącymi nawet dziesięć kilometrów długości. Zniszczenia spowodowane przez szarańczę przechodzą wszelkie wyobrażenia. Dewastuje ona pola, ogrody, winnice i sady, nie pozostawiając jednego zielonego listka. Tereny nawiedzone tą plagą zamieniają się w pustynię, a ludzie i zwierzęta umierają z głodu. Ci, którzy zetknęli się osobiście z inwazją szarańczy mówią, że szum milionów skrzydeł w locie przypomina huk wodospadu, a odgłos milionów żuchw pożerających roślinność - trzask.
Język hebrajski używa na określenie szarańczy około dziesięciu różnych słów, na przykład gazam ("ten, który strzyże"), arbel ("wielka ilość"), hasil ("niszczyciel") i hargol ("skoczek"). W Biblii szarańcza jest zawsze symbolem zniszczenia. W Apokalipsie niszczycielska siła szarańczy zostaje jeszcze zwielokrotniona, ponieważ otrzymała ona moc, jaką posiadają ziemskie skorpiony. Skorpiony są inną plagą ciepłych krajów. Wyglądem przypominają małe raki. Posiadają silne jak nożyce kleszcze do chwytania ofiar i ogon, zakończony jadowitym kolcem. Skorpiony dostają się w każdy zakamarek i można się ich spodziewać wszędzie. Ich jad jest bardzo bolesny dla człowieka, choć rzadko śmiertelny. W Apokalipsie to "skrzyżowanie" szarańczy ze skorpionami symbolizuje demoniczne siły, uwolnione dla ukarania niewiernych. Dano jej rozkaz, by nie nękała trawy na ziemi, żadnej zieleni ani żadnego drzewa, ale by nie [oszczędzała] ludzi, tych bez pieczęci Boga na czołach. Prawdziwa szarańcza nie szkodzi ludziom, natomiast "specjalnością" szarańczy demonicznej jest dręczenie ludzi. Ma zadać męczarnie tym, którzy odmówili Bogu miłości. [Szarańczy] polecono, aby nie zabijała ludzi, ale [jedynie] męczyła ich przez pięć miesięcy. Podobne męki przeżywa człowiek, kiedy ukąsi go skorpion. Siły demoniczne zostają uwolnione na ściśle określony czas - pięć miesięcy. Ostatecznie bowiem szatan i jego zwolennicy znajdą się na zawsze, jak powiedziano, w jeziorze ognia i siarki (20,10.14-15). Być może okres pięciu miesięcy nawiązuje do biologicznego życia szarańczy: zaczyna się ono w maju, a kończy po pięciu miesiącach, we wrześniu. Pięć miesięcy może też być wspomnieniem potopu, który zabił wielu ludzi, ale nie wszystkich (Rdz 7,24). A zatem piąta trąba przynosi wielką, ale jeszcze nie ostateczną karę. W owe dni ludzie szukać będą śmierci, ale jej nie znajdą. Będą chcieli umrzeć, ale śmierć będzie przed nimi uciekać. Tymi słowami Apokalipsa ukazuje rozpacz, jaka ogarnia ludzi dręczonych przez demony. Ich boleść staje się tak wielka, że pragną śmierci, ale nie są w stanie umrzeć. Biblia zna taki stan ludzkiej duszy. Hiob na przykład, rozmawiając ze swymi przyjaciółmi wspomina o tych, co śmierci czekają na próżno, szukają jej bardziej niż skarbu w roli (Hi 3,21). Jeremiasz mówi o straszliwym dniu sądu Bożego, kiedy ludzie będą wybierać raczej śmierć niż życie (Jr 8,3). Pisarz łaciński Corneliusz Gallus powiada: gorsze niż jakakolwiek rana jest pragnienie śmierci i niemożność umarcia. Pięciomiesięczna (czyli ograniczona w czasie) kara Boża ma więc charakter upomnienia. Jeszcze jedna medicina caelestis (lekarstwo niebiańskie)... Sprawdź, czy zapamiętałeś...
Ks. PIOTR OSTAŃSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |