Dlaczego Pismo Święte trzeba tłumaczyć wciąż od nowa?Do czytania Pisma Świętego trzeba być przygotowanymMyśl o nowym, całościowym przekładzie Pisma Świętego na język polski dojrzewała powoli. Ostatecznie idea ta ucieleśniła się w tak zwanejBiblii Tysiąclecia.Zjazd Teologów Polskich w Lublinie w 1958 roku powziął decyzję o przetłumaczeniu całej Biblii z języków oryginalnych. Miał to być pomnik Kościoła w Polsce na 1000-lecie Chrztu Ojczyzny, przypadające w 1966 roku. Pracami ogromnego zespołu (ponad czterdziestu tłumaczy, a nadto rewizorzy, korektorzy i redaktorzy) kierował benedyktyn z Tyńca, o. Augustyn Jankowski. Prace nad tym dziełem udało się zamknąć w siedmiu latach. W 1965 roku nakładem wydawnictwa Pallottinum z Poznania ukazało się Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych, czyli tak zwana Biblia Tysiąclecia. Do chwili obecnej doczekała się ona czterech wydań całości Pisma Świętego i dziewięciu samego Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia stała się oficjalnym tekstem Kościoła katolickiego w Polsce, używanym w liturgii, katechezie i modlitwie.Biblia PoznańskaBiblia Tysiąclecia skupiła się zasadniczo na samym tekście biblijnym i praktycznie była pozbawiona objaśnień i komentarzy. Dlatego zrodziła się kolejna inicjatywa, nawiązująca do przedwojennej tak zwanej Biblii Poznańskiej. Powstał projekt nowego przekładu całego Pisma Świętego, wyposażonego w przystępny i w miarę obszerny komentarz dla szerokiego kręgu czytelniczego. Pracami redakcyjnymi kierowali uczeni bibliści poznańscy, ks. Michał Peter (Stary Testament) i ks. Marian Wolniewicz (Nowy Testament). Przekładu dokonało dwudziestu czterech wybitnych polskich uczonych.Biblia Poznańska ukazała się nakładem Księgarni św. Wojciecha w latach 1973-1975 jako dzieło trzytomowe. Przekład oddawał oryginalny tekst biblijny nowoczesnym, komunikatywnym i eleganckim językiem polskim, a komentarz teologiczno-duszpasterski był wielką pomocą dla czytelnika. Nowsze wydania Biblii Poznańskiej ukazują się w czterech tomach (trzy tomy Starego Testamentu i jeden tom Nowego). Inne przekładyPrzy okazji warto wspomnieć, że siedemnastowieczna protestancka Biblia Gdańska znalazła godnego następcę w postaci Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu z apokryfami w nowym przekładzie, wydanym przez Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne w Warszawie. Wspomnieć należy również tak zwaną Biblię Warszawsko-Praską czyli przekładzie całego Pisma Świętego, dokonanym przez ks. biskupa Kazimierza Romaniuka z Warszawy-Pragi.Ukazały się również przekłady poetyckich ksiąg biblijnych, dokonane przez tłumaczy-poetów. Na przykład kilkakrotnie po wojnie wznawiano przedwojenne tłumaczenie psalmów autorstwa Leopolda Staffa; ukazały się też przekłady Czesława Miłosza i Romana Brandstaettera. Przekłady Brandstaettera charakteryzują się niepowtarzalnym wewnętrznym rytmem i tak formułują myśli, że wprowadzają czytelnika nie tylko w świat Pana Boga, ale w świat Pana Boga malowany słowem. W końcu warto wspomnieć o dwóch eksperymentach translatorskich ks. Tomasza Węcławskiego: o przekładzie Ewangelii, dokonanym z myślą o dzieciach 7-,8-letnich (1997), a także o tłumaczeniu Ewangelii według św. Marka, dokonanym w formie wielkosobotniej 1 katechezy, wygłaszanej dla katechumenów czyli kandydatów do chrztu (1999). Z czym w Trzecie Tysiąclecie?W przekładaniu Biblii nie można ustać. Język bowiem, jak wszystko wokół nas, ulega przemianie i "zużyciu". Językoznawcy twierdzą, że używany przez społeczeństwo język zmienia się z każdym pokoleniem, a nawet częściej. Stąd teksty sprzed 20-30 lat trącą już myszką. Dlatego w niektórych krajach istnieją specjalne instytucje, które zajmują się wyłącznie przekładaniem Biblii. Kiedy Pismo Święte zostaje przetłumaczone do końca, rozpoczynają... od początku. Instytucje te wychodzą z założenia, że skoro Biblia została napisana językiem, jakim posługiwali się ludzie w tamtej epoce, aby oddać ducha tekstu, trzeba go przekazać językiem, którym mówimy dzisiaj i teraz, a nie językiem sprzed 30-40 lat.A u nas w Polsce? Coraz częściej podnoszą się głosy, określające przekład Biblii Tysiąclecia jako przestarzały i nie na nasze czasy. Zwłaszcza duszpasterze pragną nowego, pięknego przekładu Biblii dla liturgii. Oto słowa apelu, jaki jeden z księży proboszczów skierował do 36. Zjazdu Biblistów Polskich: ...chcę zwrócić się z prośbą o podjęcie wspólnego wysiłku dokonania nowego przekładu Pisma Świętego na język polski dla celów liturgicznych... Jestem proboszczem dużej wielkomiejskiej parafii. Bardzo mi zależy na pięknie liturgii. Wielokrotnie w ciągu roku liturgicznego przy czytaniu Słowa Bożego przeżywam męki, czując jak tekst w lekcjonarzu podany jest językiem nam obcym, niezrozumiałym, nieporadnym. Chwała tłumaczom Biblii Tysiąclecia - było to w latach sześćdziesiątych dzieło wybitne. Od tamtego czasu minęło przeszło trzydzieści lat. Zbliża się nowy jubileusz - 2000. Niechby pomnikiem biblistów polskich, jakże licznych i doświadczonych w stosunku do lat sześćdziesiątych, było nowe, tak bardzo potrzebne tłumaczenie dla celów liturgicznych. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom Wydawnictwo Paulistów, Edycja św. Pawła, podjęło się monumentalnego dzieła nowego i nowoczesnego przekładu całej Biblii, której tekst mógłby się znaleźć docelowo w naszych lekcjonarzach mszalnych. Równie monumentalnego dzieła podjęło się Towarzystwo Biblijne w Polsce, inicjując ekumeniczne wydanie całej Biblii, tworzone wspólnymi siłami Kościołów chrześcijańskich w Polsce. Zwiastunem tej Biblii są dwie książeczki z ekumenicznym przekładem Ewangelii według św. Mateusza i według św. Marka. Dzieło to miałoby być widomym pomnikiem na 2000-lecie chrześcijaństwa, czerpiącym inspirację od Głowy Kościoła, Jana Pawła II, który na spotkaniu ekumenicznym we Wrocławiu w 1997 roku gorąco zachęcił do dokonania ekumenicznego przekładu Pisma Świętego na język polski, aby w ten sposób odsłonić jeszcze jeden aspekt jedności Kościoła. Cieszy też inicjatywa wydawnictwa Vocatio z Warszawy, które przygotowało czytelnikom nie lada kąsek - Grecko-polski Nowy Testament. Wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi (1995). Jest to przekład, w którym każda linia tekstu biblijnego składa się faktycznie z trzech linijek: mamy oryginalny tekst grecki, pod nim podpisane słowo w słowo dosłowne tłumaczenie polskie i wreszcie każde greckie słowo ma swój kod gramatyczny, rozszyfrowujący, jaka to część mowy, liczba, rodzaj, przypadek itd. Aktualnie Vocatio przygotowuje na podobnych zasadach interlinearny przekład Starego Testamentu. Życzmy sobie do siego Tysiąclecia, a w nim dobrych przekładów biblijnych, zróżnicowanych i robionych z myślą o różnych okazjach i różnych odbiorcach. Oby dzieci miały przekłady Pisma Świętego tworzone właśnie z myślą o nich, ale również, by młodzież miała swoje młodzieżowe przekłady. Obyśmy mieli przekłady tworzone specjalnie dla liturgii i śpiewu, a obok nich także przekłady w języku codziennym, takie do czytania w pociągu i na przystanku autobusowym. Oby nie zabrakło tłumaczeń zaopatrzonych w dobre komentarze naukowe, a także przekładów do czytania na modlitwie. Oby te przekłady nigdy nie zdążyły się zestarzeć, ale na czas miały godnych następców. Sprawdź, czy zapamiętałeś...
Ks. PIOTR OSTAŃSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |