Po owocu poznaje się człowieka (Łk 6,39-45)Słowa Ewangelii według św. ŁukaszaJezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: "Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku", gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zly owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo: nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta. Zajęci ofiarnie dziełem PańskimPrawdziwa mądrość domaga się od człowieka wierzącego, aby patrzył ku ostatecznej mecie, ku której biegną wszystkie jego dni. Metą tą jest nieśmiertelność, którą - jak ufamy - obdarzy nas Pan Bóg. Przyjdzie bowiem chwila, gdy za Jego łaską "to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność" (1 Kor 15, 54) i gdy Boży wybrańcy będą mogli z tryumfem zawołać: "Gdzież jest, o śmierci, twoje zwycięstwo?" (1 Kor 15, 55).Aby móc wydać kiedyś taki właśnie pełen radości okrzyk, trzeba najpierw przejść przez bramę śmierci, a jeszcze wcześniej - trzeba, aby chrześcijanie, "wytrwali i niezachwiani", byli zawsze ofiarnie zajęci dziełem Pańskim (por. 1 Kor 15, 58). Czym jest owo dzieło Pańskie, o którym Koryntianom pisze Apostoł Paweł, wzywając ich do tego, aby się jemu ofiarnie oddali? Napomnienia Chrystusa zawarte w Ewangelii Łukaszowej, a także wskazania z Księgi Syracydesa mówią, że dziełem tym jest mądrość serca, która winna wpływać na nasze codzienne postępowanie zarówno wobec siebie, jak i wobec drugiego człowieka. Chodzi bowiem o to, by w zdążaniu do ostatecznej mety nasze widzenie siebie i świata było jasne i zdecydowane - by nie zaistniała owa sytuacja, w której jeden niewidomy prowadzi drugiego niewidomego i obydwaj nieuchronnie wpadają do dołu (por. Łk 6, 39). Aby osiągnąć tak konieczną mądrość serca, trzeba nam najpierw - jak uczy Chrystus - wewnętrznej pokory. Ona to sprawia, że "uczeń nie przewyższa nauczyciela" (Łk 6, 40), lecz chce się on najpierw czegoś rzetelnego od swego mistrza nauczyć. Pokora pozwala też człowiekowi należycie - to znaczy w prawdzie - ocenić w pierwszej kolejności samego siebie, a potem dopiero oceniać innych. Dzięki niej nikt nie ośmieli się usuwać drzazgi z oka brata swego, zanim wpierw ze swego oka nie wyrzuci belki (por. Łk 6, 41-42). Pokora jest bowiem owym szczególnym budulcem, dzięki któremu wewnętrznie wzrasta dobry człowiek. Łatwo można go poznać po owocach jego serca: "dobry człowiek [bowiem] z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro" (Łk 6, 45). Stąd jego mowa nacechowana jest szczególną dobrocią i mądrością. Jest ona przecież najlepszym i najbardziej miarodajnym odzwierciedleniem jego wnętrza - "bo z obfitości serca mówią usta" człowieka (Łk 6, 45). Nie można więc żałować żadnego wysiłku, aby posiąść tę mądrość. Wybiegając myślą ku ostatecznej mecie, pamiętać przy tym trzeba, że "trud nasz nie pozostaje [przecież] daremny w Panu" (1 Kor 15, 58b). Że przyniesie tak upragnioną nieśmiertelność. Bp MAREK JĘDRASZEWSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |