Źródło życia i miłości (Mt 28-16-20)Słowa Ewangelii według świętego MateuszaJedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: "Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata". Objawienie całej Trójcy ŚwiętejObjawienie całej Trójcy Świętej - wedle tego, co zapisano w Ewangelii - dokonywało się w kontekście chrztu. Czyżby to biblijne powiązanie chrztu z Trójcą Świętą było dziełem przypadku? Czy może zawiera w sobie głębszy sens, bo przecież u Pana Boga nie ma przypadków?Pierwsze takie zdarzenie, kiedy równocześnie dały o sobie znać wszystkie trzy Osoby Boskie, miało miejsce podczas chrztu Chrystusa w Jordanie. Wtedy nad Synem Bożym stojącym przed Janem Chrzcicielem pojawił się Duch Święty w postaci jakby gołębicy. W tym samym momencie dał się słyszeć głos Ojca: "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie" (Mt 3,17). Po raz drugi Trójca Święta została ukazana ludziom jako jedność w tym momencie, o którym czytamy w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Kiedy Syn Boży już po swoim Zmartwychwstaniu, ale przed Wniebowstąpieniem, rozsyłał uczniów, polecał im nauczać wszystkie narody i udzielać im chrztu "w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego" (Mt 28, 29). O co w tym może chodzić? Chrzest jest takim sakramentem, który nie tylko obmywa człowieka ze zmazy grzechu, ale nade wszystko czyni go dzieckiem Bożym. Daje mu nowe życie. A według zrządzenia Bożego każde ludzkie życie, nawet w wymiarze biologicznym, potrzebuje dla swego zaistnienia wspólnoty osób: ojca i matki. I Bogu dzięki, że tak jest. Jeśli zatem we wspomnianym ewangelicznym połączeniu objawienia Trójcy Świętej z tajemnicą chrztu nie ma przypadku, to może Bóg chciał nam powiedzieć, że podobnie jak nasza biologiczna egzystencja ma swoje źródło we wspólnocie osób ludzkich, tak nasze życie duchowe i dziecięctwo Boże ma swoje źródło we wspólnocie Osób Boskich? Postawienie tajemnicy Trójcy Świętej u progu naszego rodzenia się do nowego życia pokazuje naszą nową tożsamość i godność. Bóg, który nas rodzi do życia wiecznego, nie jest monolitycznym samotnikiem, który po prostu "sobie jest". Kiedy obdarza nas nowym życiem, to nie po to, aby zabić swoją samotność czy pomnażać własne szczęście. Bóg jest bowiem wspólnotą Osób, która jest szczęśliwa we wzajemnej miłości! A zaproszenie nas do udziału w tym szczęściu wynika tylko z Jego dobroci. Przez chrzest święty stajemy się naprawdę dziećmi Bożymi i nosimy w sobie podobieństwo do Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Z tego zaś wypływa nasze szczególne zobowiązanie, aby w relacjach do innych ludzi kierowała nami ta miłość, której przykład mamy w Bogu. ks. Henryk Zieliński
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |