Głód duchowy (J 6,41-51)Pod koniec XX wieku człowiek w nowoczesnym społeczeństwie zapomniał już co znaczy być rzeczywiście głodnym. Europa cierpi raczej na nadprodukcję żywności. Słyszałem, że trzeba nawet topić w morzu nadwyżki, aby utrzymać korzystną cenę. Czasem tylko pojawia się wyrzut sumienia; przypadkowo spotkany bezdomny, a może migawka w telewizji o biedzie w odległych krajach.Czy jednak naprawdę nie ma już ludzi głodujących. Na pewno mniej jest tych, którzy z powodu braku pożywienia umierają. Jednak głód to pojęcie bardzo szerokie, bo dotyczy całego człowieka. W czasach Jezusa tłumy chciały chleba, ale podświadomie pragnęły, aby Chrystus zaspokoił ich głód wewnętrzny, duchowy. Zbawiciel nie był przywódcą politycznym czy społecznym, Jego najważniejszą misją nie było realne nakarmienie ludzi, ale zaspokojenie głodu prawdy, miłości, dobra, sensu istnienia... "Jam jest chleb życia". Można jeść "mannę na pustyni", wystawne posiłki, można rozkoszować się smakołykami, a ostatecznie i tak trzeba umrzeć. Jest tylko jeden chleb, który daje życie wieczne. Dla nas tym pokarmem jest Eucharystia. Tylko ten Chleb daje życie w Miłości, to znaczy życie w Bogu. Wszyscy jesteśmy głodni i spragnieni. Tyle zajęć, praca, ciągłe tracenie czasu wokół swojej osoby i wszystko na nic. Ciągły głód czegoś większego, bardziej duchowego. Nie ma sensu szukać zaspokojenia poza Bogiem, to na nic. Bóg ofiarował się w Chlebie, abyśmy żyli na wieki. Nie marnujmy tej szansy zaspokojenia naszego duchowego głodu. Ks. WIESŁAW ŚMIGIEL
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |