Błogosławieni (Mt 5,1-12a)Biorę do ręki poranną prasę i czytam: ranking najpewniejszych banków, lista najbogatszych ludzi świata, najświeższe notowania giełdy w Nowym Jorku, obraz dziewiętnastowiecznego malarza sprzedany za pół miliona złotych, najnowszy model samochodu znanej firmy ze wszystkimi, jak mówi mój ministrant "bajerami", wyceniono na trzysta tysięcy.Słyszę dzwonek u drzwi. Odkładam gazetę. Wyglądam: dziecko dziesięcioletnie: "niech mi ksiądz da na chlebek"! Nie czytam dalej. Nie mogę. Czuję spojrzenie dziecka. Widzę jego piegi na wyblakłej twarzy i słyszę cichy głos. Kłamał, prosząc na chleb? Nie śmiałem zapytać kiedy ostatnio trzymał w rękach czekoladę pachnącą zapachami winogron, orzechów i dziecięcych marzeń. Człowieczy świat. Rozpisany na białe i czarne, wielkie i maleńkie, głośne i ciche, mądre i głupie, uśmiech i płacz, bogactwo i nędzę, świętość i grzech, jak w starym buchalteryjnym zapisie: winien i ma. Ale kto jest winien, ile i komu, a kto ma? Czy warto szukać odpowiedzi? Kolejny dzwonek u drzwi, tym razem własnej duszy. Wyglądam: Chrystus! Przyniósł swoje kazanie, nad którym teraz rozmyślam. O ubogich w duchu, płaczących, cichych, spragnionych sprawiedliwości, miłosiernych, czystego serca, pokój wprowadzających i cierpiących prześladowanie dla sprawiedliwości. On ich nazywa błogosławionymi, nie tamtych z giełd i bazarów świata - uzbrojonych "goryli", strzegących wejścia do sezamu pierwszych stron gazet. Czytam ponownie, z uwagą i lękiem: o lekceważących twardą mądrość ziemi, przekornych wobec zastanego świata, wierzących w prawdę, nie podlizujących się, staroświecko rzetelnych, uznanych za niemodnych, niegroźnych, nieżyciowych, a mimo to, albo raczej właśnie dlatego, wyróżnionych przez Boga, który "wybrał to co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, upodobał sobie w tym co niemocne, aby mocnych poniżyć ..."jak tłumaczy cierpliwie św. Paweł. A ludzie mówią i słychać to wokół, że - owszem - to wszystko jest bardzo piękne: ci cisi, szczerzy, nie rozpychający się łokciami. Ale co z tego, skoro świat jest inny. Inne ma prawa i prawidłowości. Inne drogi. Inne hierarchie. A skoro się żyje na ziemi, czyż nie jest rzeczą rozsądną respektować właśnie jej prawa, wymogi i hierarchie? Żeby się dostać na pierwszą stronę gazet to pewnie wystarczy, ale żeby otrzymać "wielką nagrodę w niebie" - absolutnie nie! Słyszę radę Sofoniasza: "szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dzień gniewu Pana". Ks. Wojciech Kasyna
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |