Jedność (Mt 4,12-23)Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza:
Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło. ![]() Bliskie jest królestwo niebieskieWczytuję się w Boże słowo i ulegam fascynacji proroka Izajasza, cieszącego się wizją faktu, który ma dopiero zaistnieć, że: "naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką", bo Bóg "złamał jego ciężkie jarzmo i drążek na jego ramieniu, pręt jego ciemięzcy ... pomnożył radość i zwiększył wesele". Więc cieszą się ludzie odzyskaną wolnością ducha i ciała, a radość ich podobna do radości żniwiarza. A co jest radością żniwiarza? Chyba to, że z tysięcy ziaren ukrytych w kłosach, które chłostał wiatr, zraszał deszcz, osuszało słońce, mógł upiec chleb, znak i symbol jedności.Tysiące ziaren i jeden chleb. Jedność w wielości i wielość w jedności. Przypominam sobie zdarzenie sprzed lat, gdy zwiedzając starożytne świątynie Rzymu, mogłem stąpać po ich posadzkach, będących jedną wielką mozaiką, złożoną z tysięcy kolorowych, drobnych elementów, z których każdy z osobna nie stanowił pewnie sam dla siebie specjalnej wartości, ale wprzęgnięty w geniusz twórcy, ułożony we właściwym miejscu, stał się niezastąpionym elementem całości. Stałem wtedy również zafascynowany, bojąc się uczynić kolejny krok i myśląc o tym, co już niejednokrotnie miało miejsce, że to przepiękne dzieło mogłoby przez ludzką nierozwagę zostać zniszczone i stać się chaosem kamyczków, gdyby choć jeden z nich wyrwany został z misternie ułożonej całości. Wracam do Ewangelii i widzę Chrystusa poszukującego ludzi, którzy mieli stać się zasadniczymi elementami kunsztownej Bożej mozaiki, której na imię Kościół. Znalazł ich nad jeziorem i wplótł w swoje dzieło Piotra o gwałtownym charakterze i spokojnego Jana, a potem nawet Judasza i ozdobił je misternym ornamentem nauki Apostoła Pawła, a później dołączył, jak drogocenne rubiny, świadectwo tysięcy męczenników i świętość wykuwaną przez łudzi jak granit w kamieniołomach szarej codzienności. A całość zamknął zatroskaną modlitwą: "Ojcze spraw, aby byli jedno...". Dzisiaj Kościół podejmuje modlitwę swego Założyciela i powtarza Jego modlitwę, bo wypadł z mozaiki niejeden kamień, a miedź szlachetna pokryła się patyną i nie chce pokazać pierwotnego piękna. A św. Paweł pyta jak wyrzut sumienia: "Czyż Chrystus jest podzielony?" Jedność. Wielki problem Kościoła. Wielki problem ludzkiego sumienia, naszych rodzin, społeczeństw, narodów i świata. Spoglądam na siebie. Pytam z drżeniem o swoje trwanie w Kościele i modlę się razem z psalmistą:
"O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam, Ks. Wojciech Kasyna
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |