Ku wolności wyswobodził nas ChrystusGdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: "Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?". Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: "Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz". Jezus mu odpowiedział: "Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć". Do innego rzekł: "Pójdź za Mną". Ten zaś odpowiedział: "Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca". Odparł mu: "Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże". Jeszcze inny rzekł: "Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu". Jezus mu odpowiedział: "Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego". (Łk 9,51-62)Święty Paweł Apostoł zachęca nas do trwania w wolności, ku której wyswobodził nas Chrystus (por. Ga 5,1). Wolność jest naszym powołaniem, które wyraża się w służbie ożywionej miłością (por. Ga 5,13). Bardzo piękne i wzniosłe jest to przesłanie zawarte w dzisiejszym drugim czytaniu, łączące trzy wartości: wolność, miłość i służbę. Każda z nich sama w sobie jest trudna do wypełnienia w codziennej praktyce życia, razem zaś tworzą niezwykłą rzeczywistość. Służba może stać się formą wyrażania miłości i jej sprawdzianem. Kto bowiem potrafi służyć, ten z pewnością potrafi prawdziwie kochać, oddając w służbie siebie, a to z kolei jest możliwe jedynie w całkowitej wolności osoby. Wolność jest więc doświadczeniem, w którym realizuje się służba jako potrzeba dzielenia się sobą w miłości. W czytaniach znajdujemy opis powołania do służby Bożej. Wołającym do jej podjęcia jest sam Bóg, który oczekuje odpowiedzi pozytywnej i bez wahania, ponieważ ma dla każdego przygotowany wspaniały plan zbawienia. Jednakże odpowiedź musi być dana Bogu w wolności, bez żadnego przymusu i ograniczenia, ponieważ zadania wyznaczane powołanemu mogą, w ludzkim wyobrażeniu, przekraczać możliwości wypełnienia zamysłu Bożego i jedynie wolne oddanie się Bogu daje możliwość podjęcia służby wbrew ludzkim kalkulacjom, a czasami nawet wbrew nadziei w jej powodzenie. Rozważając powołanie do posługi prorockiej Elizeusza, w którym narzędziem działania Bożego jest prorok Eliasz, dostrzegamy1 zgodę i radosną odpowiedź serca Elizeusza na wybór do służby, co powołany prorok wyraża, składając ofiarę na cześć Boga i zapraszając innych do udziału w niej, dzieląc się pokarmem ofiarniczym. Elizeusz od razu jest gotów do zadań, dlatego Eliasz pozwala ? mu na dopełnienie posługi miłości wobec rodziców, przez gest ich uszanowania i pożegnania z nimi. Inaczej na powołanie ze strony Jezusa zdaje się odpowiadać jeden z Jego słuchaczy, który wydawał się gotowy do pozytywnej odpowiedzi na wezwanie Boga "Pójdź za mną" (Łk 9,59). Co prawda nie odrzucił wprost powołania, które otrzymał, ale nie widać w jego, postawie entuzjazmu i gotowości, by pójść po prostu za Jezusem, natomiast wyczuwa się wątpliwość i lęk przed niepewnością losu., Otrzymuje więc pouczenie wskazujące na to, że nie ma miejsca na niepewność i brak ufności wtedy, gdy powołuje i posyła sam Bóg. Nadzieja, którą składamy w Bogu, jest rękojmią powodzenia dzieła powierzonego nam przez Niego. ks. Dariusz Kaliński Autor jest proboszczem parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Zduńskiej Woli
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |