Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Biblia mnie nie ciekawi. Czy to grzech?

     Wiem, że Pismo Święte jest bardzo ważne, że trzeba je czytać. Wstyd mi ale ta książka po prostu mnie nie ciekawi. Czy to jest grzech, że nie przepadam za Biblią?

     Skarb w Księdze

     Biblia jest jak list, który otrzymaliśmy od kogoś niesłychanie interesującego. Od Ojca, Syna i Ducha Świętego. List niełatwy w lekturze. Mnie osobiście, z wiekiem, Biblia coraz bardziej ciekawi. Ojciec Mieczysław Wołoszyn SJ opowiadał kiedyś pouczającą historię. W pewnej zamożnej rodzinie protestanckiej ojciec rodziny wieczorami czytał codziennie i długo Pismo Święte. Tata kochał dzieci, a szczególnie najmłodszą córeczkę. Przed śmiercią zrobił testament i rodzeństwo myślało, że tatuś najmłodszej zapisał najwięcej. Jakież było zdumienie po śmierci ojca i otwarciu testamentu, gdy wszystkim została przydzielona porządna scheda, a ta najmłodsza otrzymała tylko sczytaną Biblię taty. Rodzeństwo chciało jej odstąpić trochę ze swojego spadku, ale ona uniosła się honorem i nie chciała skorzystać. I zrobiła tak, jak to czyni wielu chrześcijan. Potraktowała Pismo Święte jak pamiątkę i położyła je na półce. Dopiero po długim czasie została złożona poważną chorobą. Musiała się położyć. Pomyślała sobie, że gdyby miała pieniądze, byłoby jej łatwiej w chorobie. Coś ją tknęło i postanowiła poczytać Biblię taty. Jakie był jej zdumienie, kiedy ją otworzyła . Wszystkie księgi są poprze - kładane banknotami o wysokiej wartości. Okazało się, że jest milionerką. Przeprosiła tatusia w sercu i powiedziała: "Panie Boże, dziękuję ci za tę chorobę".

     Początkowo córeczka nie otworzyła Biblii - bo założyła, że wie, co tam jest. Nam też się często wydaje, że wiemy, co tam jest! Wyhodowaliśmy sobie dystans do tej Księgi. Myślimy, że to, co dostaliśmy od Boga, nie jest do końca tym, czego potrzebujemy. Lepsze wydaje się nam np. powodzenie życiowe, majątek i spełnienie naszych zachcianek. Z wiekiem obrastamy w piórka i zachowujemy się - dotyczy to wielu - snobistycznie. Przebieramy w internecie, w programach telewizyjnych, w ofertach. Zwykły pokarm coraz mniej nam smakuje. Musi być coś wyjątkowego, kontrowersyjnego czy nad wyraz urokliwego. A Biblia nie usiłuje nas kokietować czy szokować. To Słowa Życia.

     Ciekawe spostrzeżenie miał kiedyś św. Ignacy Loyola. Kiedy podczas długiej rekonwalescencji czytał książki, zauważył pewną zależność. Książki przygodowe czytało mu się lekko i miło, ale po lekturze popadał w zły nastrój. Kiedy czytał książki pobożne, było odwrotnie. Czytało mu się bardzo ciężko, ale po tej lekturze czuł się lepiej. Może u Pani będzie podobnie?

ks. Marek Kruszewski

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, nr 605


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]

 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej