Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wigilia w Tyńcu

     Święta Bożego Narodzenia w najstarszym polskim klasztorze są związane przede wszystkim z liturgią i modlitwą. Ale nie można powiedzieć, że o stole wcale się tu nie pamięta. Od prawie 1000 lat wieczerza jest integralną częścią świąt w opactwie benedyktynów w Tyńcu. W tę noc wszystko wygląda inaczej.

     - Podczas wieczerzy wyjątkowo toczą się rozmowy, a przy stole mamy gości "z zewnątrz". Są to całe rodziny i ludzie samotni, dzieci i starsi. Kiedyś w czasie stanu wojennego gościliśmy u siebie jedną zakonnicę i Anglika. Oboje nie mogli wrócić do domów, bo obowiązywała godzina policyjna - mówi o. Jan Paweł Konobrodzki, kantor opactwa tynieckiego.

     - Na początku opat wygłasza mowę, przekazuje życzenia od Ojca Świętego, czasem także świecę albo opłatek. Potem rozpoczyna się ceremonia składania życzeń, co zajmuje naprawdę dużo czasu - mówi o. Jan. - Od kilku lat spędza z nami Wigilię Edward Linde-Lubaszenko. Czyta Ewangelię, co w takim dniu wyjątkowo podkreśla potęgę słowa, dzieli się z nami opłatkiem a potem jedzie do swojej rodziny. Do tej pory potrawy wigilijne przygotowywały w Tyńcu siostry benedyktynki misjonarki. - Raz powstał nawet projekt, żeby na stole pojawiło się 12 potraw - wspomina o. Jan Paweł. - Siostry bardzo się starały i przygotowały swoje regionalne potrawy. Ale to było nie do przejedzenia, nawet po łyżce każdego dania! W tym roku mamy nowego kucharza, świeckiego, więc bardzo jesteśmy ciekawi, jak sobie poradzi.

     Tradycyjnie bowiem na benedyktyńskim stole zawsze stawiane są: karpie na ciepło i na zimno, śledzie, sałatki warzywne, czerwona kapusta, mak mielony z rodzynkami i barszcz z uszkami. Po kolacji i tradycyjnych śpiewach wszyscy udają się na pasterkę. A potem, jako że jest to jedyna taka noc w roku, mnisi mogą się wyspać o godzinę dłużej, aż do 6.30!


red.


Tekst pochodzi z Tygodnika
Warszawsko-Praskiego "Idziemy"

21 grudnia 2008


   


Granice w relacjach małżeńskich Granice w relacjach małżeńskich
Henry Cloud, John Townsend
W takim stopniu, w jakim czujesz się wolny, by odmówić czegoś małżonkowi, możesz również zgodzić się na to, czego pragnie. Dlatego dla dobra małżeństwa czasami warto powiedzieć: „Nie mogę wyrazić na to szczerej zgody, dlatego tym razem muszę ci odmówić”... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej