Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Dlaczego Bóg pozwala na cierpienie tych najmniejszych, niewinnych?

     Kilka lat temu pojechałam z moim niepełnosprawnym synkiem Kubusiem na turnus rehabilitacyjny. Spędziliśmy ten czas z innymi dziećmi i ich rodzicami. Łączyło nas wszystkich doświadczenie choroby własnego dziecka. Dzieci były w różnym wieku, różne też były historie ich chorób. Był ból związany z bezradnością wobec choroby kogoś tak bliskiego, ból bezsilności wobec cierpienia, ból związany z brakiem akceptacji swojego życia, podporządkowanego nieustannej trosce o chore dziecko. Czasami było też wewnętrzne nie- pogodzenie się z tym, że dziecko jest inne.

     Poznawaliśmy swoje drogi życiowe i historie naszych dzieci. Były one tak zawiłe i pełne trudnych, nawet krytycznych momentów, że słuchając ich, zastanawiałam się, czy ja umiałabym aż tyle znieść. Oni to przeżyli. Było w nich poczucie krzywdy, odrzucenia przez najbliższych, były rany zadane przez obcych, pretensje wobec siebie i swojej niemocy. Był też żal do Boga za to, że dopuścił tyle cierpienia. Pojawiały się pytania: "Dlaczego Bóg pozwala na cierpienie tych najmniejszych, niewinnych? Czy to jest kara za grzechy rodziców?". Wiele trudnych pytań, na które nie mogli znaleźć odpowiedzi.

     Kiedyś rozmawialiśmy na temat sensu takiego cierpienia. Ktoś powiedział, że chore dziecko jest wielkim darem od Boga. Pojawiła się riposta: "A ja mam gdzieś taki dar!". Niełatwo przyjąć dar cierpienia. Po ludzku to niemożliwe, bo zawsze coś wewnątrz będzie się buntowało, chciało uciec. Nie muszę wyobrażać sobie, co czują rodzice chorego dziecka, bo nie jest mi obce doświadczenie bólu, bezsilności i przykrości, które doznaje się od bliskich i obcych osób. Ludzie potrafią być bezmyślnie okrutni. Wiara jest odpowiedzią, modlitwa i Eucharystia są ratunkiem w trudnych chwilach. Gdybym nie widziała cierpienia w świetle zmartwychwstania Chrystusa, nie miałoby ono dla mnie sensu i zniszczyłoby mnie. Jezus powiedział: "I kto by przyjął jedno takie dziecko w Imię moje, Mnie przyjmuje" (Mt 18, 5). Kto odrzuca dziecko, odrzuca cierpiącego w nim Chrystusa. Nie wszystko możemy zrozumieć i wytłumaczyć teraz, kiedyś poznamy to jasno, ale już dziś wiem, że gdyby nie dar Kubusia, nie wydarzyłoby się tak wiele dobra w moim życiu, w moim małżeństwie.

     Na niedzielną Eucharystię poszłam jako jedyna, budząc powszechne poruszenie. Jezus w czasie każdej Mszy świętej mówi do człowieka przygniecionego ciężarem własnego krzyża: "Nie jesteś sam. Ja jestem. Ja wiem, co znaczy cierpienie. Przyjąłem je za ciebie i dla ciebie". Kapłan sprawujący Mszę świętą powiedział, byśmy wychodząc z tego miejsca, mieli świadomość, że Bóg nas przemienił, że jesteśmy promieniujący I Nim samym - i niech inni to w nas zobaczą. Bóg, przyjąwszy za nas cierpienie, dał nam dowód swojej miłości. "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" - powiedział (Mt 11,28). Paradoksem ludzi cierpiących często jest to, że nie chcą, by ich ktokolwiek pokrzepił. Niektórzy przywykli do cierpienia i chlubią się nim, chcąc budzić powszechną litość i podziw, jak dzielnie znoszą trudy życia. Ich sposób na życie to cierpiętnictwo. Takim Bóg też nie jest potrzebny, bo cierpienie staje się ich bożkiem.

     Cierpienie to tajemnica. To historia życia każdego człowieka. Nie można od niej uciec ani zapewnić sobie zabezpieczenia przed cierpieniem. Sztuką jest tylko odkryć ten krzyż w swoim życiu i go przyjąć - czego uczynić się nie da, jeśli nie ma się odniesienia do tajemnicy ! męki i zmartwychwstania Jezusa. Jan Paweł II pisał w Orędziu na XII Światowy Dzień . Chorego: "Cierpienie, przyjmowane z wiarą, staje się jakby bramą wprowadzającą w tajemnicę odkupieńczego cierpienia Chrystusa. Takie cierpienie nie odbiera już pokoju i szczęścia, bo opromienia je blask zmartwych- - wstania".

Agnieszka Kozłowska

Sygnały troski
nr 2(8) luty 2008


   

Wasze komentarze:
 : 03.04.2007, 19:40
 Bardzo ciekawa wypowiedź
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej