Trudno mi pogodzić się nieraz z wolą BożąNiech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Piszę do Centrum Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich po raz pierwszy. Zdecydowałem się napisać, aby podzielić się radością, bólem, troskami dnia codziennego...) Mieszkam na wsi oddalonej od Warszawy ok. 90 km. Mam 24 lata. (...) (...) Pomimo tych lat wzrostem, wyglądem fizycznym, bardziej przypominam dziecko niż dwudziestoczteroletniego mężczyznę. To jest powodem mojego bólu, cierpienia, ciągłego narzekania, płaczu i krzyku - dlaczego ja?... Lekarka mnie lecząca (endokrynolog) orzekła, że już nie ma nadziei na to, żebym podrósł. Mój obecny wzrost - 147 cm i mam wtórną niedoczynność przysadki mózgowej. Przyznano mi rentę inwalidzką. Myślę sobie, że jeżeli nie jestem w stanie pracować fizycznie, umysłowo dla ojczyzny, to powinienem właśnie modlić się za tych, którzy pracują. Są takie dni, gdy popadam w załamanie. Znów są takie dni przepełnione wiarą, nadzieją. Czasami wydaje mi się, że jestem nikomu niepotrzebny, do niczego nieprzydatny (pasożyt), ale są i takie dni, gdy przychodzi do głowy, że przecież, jest ktoś, kto mnie kocha, stworzyi mnie dlatego, bo widocznie jestem Mu potrzebny - Bóg! Trudno mi pogodzić się nieraz z wolą Bożą, że to właśnie mnie spotkało, ale pomyśleć, jak wielu ludzi dźwiga o wiele cięższy krzyż. (...) Andrzej
Tekst pochodzi z pisma
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |