Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Mogę jedynie zgodzić się z wolą Bożą

Moje cierpienie jest nietypowe, cierpi bowiem bardziej psyche niż ciało. W 1994 roku, w wieku sześćdziesięciu trzech lat, przeżyłem wylew krwi do mózgu. Wszystko odbyło się bezboleśnie, nie straciłem nawet przytomności, ani w czasie ataku, ani później. Reszta należała do lekarzy. W szpitalu przebywałem osiem tygodni. Zapomniałem nawet, jak wygląda moje mieszkanie. Mimo starań, lekarstw i rehabilitacji zdrowie nie wróciło. Prawa strona ciała została częściowo sparaliżowana. Mowa też jest wolniejsza i niedokładna.

Nasuwa się pytanie: Co było przyczyną choroby? Może nadciśnienie, niedostatecznie leczone, a może stresy z nadmiaru zajęć? Przecież nie zażywałem narkotyków, nie piłem alkoholu, nie paliłem papierosów. Prowadziłem uregulowany tryb życia. Można spekulować na ten temat. Ja jestem jednak przekonany, że to Pan Bóg jest główną przyczyną. On to sprawił z miłości do mnie i jestem Mu za to bardzo wdzięczny. Cieszę się z czasu wolnego; dzięki niemu mogę całe moje życie spokojnie przemyśleć, przemodlić. Kiedyś prosiłem Boga o każde cierpienie na ziemi, aby tylko w życiu przyszłym osiągnąć zbawienie. Bóg mnie wysłuchał i dał znak, że wrócę do Niego w swoim czasie. Obecnie nadszedł czas do wykorzystania.

Może napiszę parę słów o sobie. Wychowaliśmy z żoną troje dzieci. Dziś mamy czterech wnuków (sami chłopcy), piąty jest w drodze. Dwadzieścia jeden lat po maturze rozpocząłem zaocznie studia ekonomiczne. Gdy je kończyłem, rozpoczął się w naszym mieście nabór na nowo powstałe studia teologiczne. Ukończyłem je po sześciu latach. Potem był licencjat i studia doktoranckie, które uwieńczyłem doktoratem z socjologii. Wszystko wskazywało na to, że nadal będę wykładowcą na uczelni. Tymczasem Bóg zarządził inaczej.

W tej sytuacji mogę jedynie zgodzić się z wolą Bożą, jak Hiob ze Starego Testamentu. Pamiętam słowa logika - przyrównywał on naukę do kury, która drapiąc pazurami po metalu, zostawia na nim nikły ślad. Tyle możemy uczynić jako ludzie. Teraz mam świadomość, że ani nauka, ani praca nie dają zadowolenia i szczęścia w życiu. Dozna go tylko ten, kto zanurzy się w Panu - mówi św. Augustyn. Sens życia polega na zgadzaniu się z wolą Bożą. Zauważyłem też, że nikomu nie jestem potrzebny, kiedy nie można mnie efektywnie wykorzystać. Teraz wiem, że tak naprawdę tylko Bogu zależy na mnie. To mnie najbardziej pociesza i czyni szczęśliwym, mimo że w moim życiu ciągle nie brakuje kolców.

Marian


   

Wasze komentarze:
 wiatr : 11.09.2008, 19:52
 Niech Bóg Błogosławi ... Wszystkim Pielgrzymom ... na " obcej" ziemi , aby stała się ... ich " drugą ojczyzną " ...a Pierwszą ...zawsze Miłowali ...i przy Bogu Wiernie Stali !
(1)


Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej