Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
 
Nie będzie szło wszystko łatwo i gładko!

     Ostatnio przeczytałam świadectwo Jacka, który podzielił się z czytelnikami swoim problemem - onanizmem, z którego wyzwolił go Jezus. Ja także mam 19 lat i już od 6 klasy miałam z tym problem. Zetknęłam się z wieloma książkami traktującymi o seksie w formie co najmniej wulgarnej. Kiedyś nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo mnie to uzależniło. Obecnie już to wiem i wiem także, że Jezus mnie z tego uzdrawia. Chcę się jednak podzielić czymś, myślę, że ważnym. Wiemy, że tylko Chrystus może nas z tego zniewolenia onanizmu uzdrowić, ale nie możemy myśleć, że od tego momentu wszystko będzie szło gładko i łatwo. Całkowite uleczenie wymaga dużej, nieustającej pracy nad sobą. Alkoholicy nawet po leczeniu nadal są alkoholikami - muszą przez cały czas się kontrolować, pilnować, znając swoją słabość.

     Z ludźmi onanizującymi się jest tak samo. Znam doskonale okoliczności, w których zdarza mi się popełniać ten grzech, dlatego wiem, że muszę unikać oglądania scen erotycznych, gdyż zbyt mocno zapadają mi w pamięć i stają się przyczyną moich upadków.

     Dawno już się nie onanizowałam i cieszę się z tego, ale wiem, że zawsze jestem na to narażona. Jeśli ktoś z Waszych czytelników ma z tym problemy, jeśli ciągle do tego powraca - pozwolę sobie poradzić - by zaobserwował w jakich okolicznościach zdarza mu się to robić - i, jeśli to możliwe, po prostu niech ich unika. Wiem, że łatwo się mówi, gdyż sama nieraz nie wytrzymałam i upadłam. Dlatego postaram się modlić za tych ludzi i chciałabym ich również prosić o modlitwę. Nie wiem czy to, o czym piszę komuś pomoże, ale mam taką nadzieję.


Joanna

Wasze komentarze:
 Aga: 26.05.2016, 10:29
 Tak - masturbacja jest jak aloholizm. Nie wiadomo kiedy wraca jak bumerang, gdy zostanie uśpiona czujność. Proszę o modlitwę - ja ponownie walczę, choć miałam nadzieję, że 5 lat temu zostałam całkowicie uzdrowiona. Dziś chwilami nie widzę sensu życia, a do tego mam wciąż problemy z relacjami damsko-meskimi (pomimo coraz bliższych 30 urodzin)...
 Łukasz: 30.07.2013, 14:26
 Robiłem to ok. 2 lata, ale dzięki Bogu przestałem. Polecam wszystkim, żeby spróbowali patrzeć na mężczyzn jak na Jezusa, a na kobiety jak na Maryję. Mi to bardzo pomogło z wychodzenia z tego i cały czas pomaga w patrzeniu na każdego człowieka jak na kogoś wyjątkowego. Dopinguje wszystkich tych, którzy w tym siedzą- dacie radę:)
 Renata: 18.08.2012, 19:45
 Jestem pod wrazeniem pieknego swiadectwa.. Tez mam z tym problem.. Dziekuje za uswiadomienie mi ze nie bedzie latwo..
 someone: 19.11.2009, 21:26
 A ja dodam coś od siebie. Pod obserwację należy poddać również bardzo odlegle elementy, na pozór nieznaczące. Zastanowić się, czy coś nie otwiera nas na coś, co może po jakimś czasie doprowadzić nas do grzechu. Wierzcie lub nie, ale czasem warto wyłączyć muzykę lub usiąść trochę inaczej.
 adam20: 10.09.2008, 15:32
 życze szczęścia
 Deszcz: 31.08.2008, 15:10
 Asiu ... podziwiam - to jedno słowo które przyszło mi na myśl, po przeczytaniu tego krótkiego tekstu. Dasz radę :) Pozdrawiam
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej