Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
 
Druga gęba molestowania

     Włoski dziennik "II Giornale" opisał przypadek 41-letniego Michaela McDonnela, który 3 lata temu oznajmił, że w dzieciństwie był molestowany przez dwóch księży. Nie potrafił podać nazwisk żadnego z oprawców, ale szeroko opisywał zranienia na psychice, jakich doznał. Oskarżona przez McDonnela diecezja Filadelfii włączyła go w program pomocy ofiarom molestowania. Jak się okazało, była to zbyt pochopna decyzja. Podjęta w pewnej mierze pod wpływem medialnej nagonki na Kościół katolicki.

     McDonnel okazywał faktury za psychoterapeutyczne spotkania, które miały mu pomóc w przezwyciężeniu traumy molestowania. W ciągu trzech lat miał odbyć 662 takich spotkań po 130 dolarów każda. Ponadto wykazał, że w związku z koniecznością leczenia wydał na podróże 13 tys. dolarów. Wydatki te zostały zrefundowane w ramach diecezjalnego programu pomocy: w sumie około 100 tys. dolarów. Niedawno okazało się jednak, że McDonnel był sprytnym naciągaczem. Faktury, które przedstawiał, były sfałszowane. Na żadne terapie nigdy nie chodził. A historyjkę o molestowaniu zapewne sklecił jako łatwy sposób wzbogacenia się. Otrzymane od diecezji pieniądze oszust wydał między innymi na abonament w klubie golfowym oraz operację powiększenia piersi swojej narzeczonej.

     Rzeczniczka diecezji filadelfijskiej stwierdziła, że w ostatnim czasie diecezja uprościła maksymalnie procedury programu pomocy ofiarom molestowania, ale tym samym pozbawiła się możliwości rzeczywistej kontroli nad wydawanymi na konkretną pomoc pieniędzmi. Mam wrażenie, że niektóre środowiska kościelne na Zachodzie z jednej skrajności wchodzą w drugą. Od niezauważania lub lekceważenia problemu pedofilii doszły teraz do postawy bicia się w piersi na wszelki wypadek również za nieswoje winy. Tego rodzaju sytuacja sprzyja pojawianiu się amatorów łatwego zarobku.

     Nie wiem natomiast, czego amatorką jest aktorka Lewis, która ostatnio zwołała konferencję prasową i wraz ze swoją adwokatką stwierdziła, że Roman Polański zniewolił ją seksualnie w swoim paryskim mieszkaniu, mimo że wiedział, iż Lewis miała 16 lat. Jak wiadomo, Polański ma poważne problemy z inną sprawą o molestowanie 13-latki w Kalifornii. Czy obrońcy Polańskiego dadzą teraz odpór jego kolejnej oskarżycielce, tłumacząc, że "sama chciała"? Znawcy tematu twierdzą, że w tamtych czasach, w środowiskach, w jakich obracał się Polański, tego rodzaju historie były na porządku dziennym.

     W Niemczech natomiast media rozpisywały się szeroko o 69-letnim biskupie Augsburga, Walterze Mixie, który miał molestować nieletniego. Nawet pewien anonimowy portal zamieścił nazwisko i zdjęcia rzekomej ofiary. Jednak prokuratura prowadząca postępowanie w stosunku do biskupa zawiesiła postępowanie z powodu braku dowodów. Mężczyzna, który miał być poszkodowanym, za pośrednictwem swego adwokata oznajmił publicznie, że bp Mixa go nie molestował, a on sam nigdy nie wnosił oskarżenia.

     Niestety, na froncie walki z pedofilią coraz większy chaos i medialna sieczka. Nie brakuje na nim goniących za sensacją pseudo-dziennikarzy, chciwych, cynicznych prawników, zwykłych oszustów, a także niezbyt mądrych "autorytetów" stosujących podwójne standardy. Czy jest możliwe, że ten chaos minie? Z korzyścią dla rozwiązywania rzeczywistych problemów i pomocy rzeczywistym ofiarom przemocy...


Dariusz Kowalczyk SJ


Tekst pochodzi z Tygodnika

23 maja 2010

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej