Rozwój płciowyPłeć jest wrodzoną cechą człowieka, uwarunkowaną genetycznie. W momencie poczęcia już jest określona jako męska - przy układzie chromosomów XY, lub żeńska - dla chromosomów XX. W tym kontekście pytanie się dziecka, czy chce być chłopcem, czy dziewczynką, jest oszustwem, że taki wybór jest możliwy. Układ genów wymusza syntezę określonych białek i hormonów, które najpierw sprawiają, że dojrzewają u płodu jądra lub jajniki, a potem rozwija się męski lub żeński narząd rodny. Kiedy dziecko przychodzi na świat, widać od razu, że jest to syn lub córka.W okresie pokwitania, gdy do głosu dochodzą hormony płciowe, następuje rozkwit jawnych cech płciowych: kobiecych lub męskich. Estrogeny wywołują rozwój piersi i sylwetki kobiecej, cykl miesiączkowy, zainteresowanie chłopcami, zmienność emocjonalną. Testosteron powoduje wzrost mięśni i narządów męskich, mutację głosu, przystojną sylwetkę, zarost, zdecydowany charakter i pobudzenie wszystkim, co kobiece. To fizjologiczny moment budzenia się wrażliwości seksualnej i zainteresowania się tematem. Dlatego przedszkolaki w naturalny sposób nie interesują się sprawami seksu. Dostarczenie im w nadmiarze informacji o tej sferze zaburza normalny rozwój. Widzę to, gdy w gabinecie sześciolatek po szkolnych zajęciach uświadamiających nie chce zdjąć koszulki (nie majtek!) do badania. Mówienie dzieciom o doznaniach seksualnych i wprowadzanie ich w nie jest ignorowaniem fizjologii rozwoju i postrzegania. To stymuluje lęk. Uczenie dziecka onanizmu jest świadomą próbą uczynienia z niego człowieka uzależnionego od doznań seksualnych. Każdy nałóg polega na powtarzaniu tego, co sprawia przyjemność, rozładowuje napięcie. Masturbacja uczona w szkole w dzieciństwie jako "dobre doznanie" szybko stanie się nałogiem, prowadzącym do choroby. Międzynarodowa klasyfikacja chorób zawiera schorzenie "Inne zaburzenia nawyków i popędów" (F63.8) i wyjaśnia, że "Kategorię tę należy stosować w innych rodzajach stale powtarzającego się niedostosowanego [do wieku] zachowania, cechującego się niezdolnością do powstrzymania się od powtarzania nieprawidłowych zachowań". Nie miejmy złudzeń: dzieckc? onanizujące się od czwartego roku życia (zgodnie z zaleceniem WHO i warszawskiego Ratusza) wyrośnie na dorosłego, który nie potrafi kontrolować swoich zachowań seksualnych. Jak po latach doznań auto- erotycznych ma zbudować trwały związek z drugą osobą? Nadmierna koncentracja na stymulacji najządów m.oże prowadzić do innego schorzenia: "Zaburzenia dojrzewania seksualnego" (F66.0), a także "Inne określone zaburzenia zachowania i emocji rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie i w wieku młodzieńczym" (F98.8); m.in. jest to nadmierna masturbacja. Ograniczamy dzieciom słodycze w sklepikach szkolnych i telewizję w domu, aby nie weszły w nawyk. Zgoda na uczenie ich masturbacji prowadzi do uzależnienia od seksu, co wywoła cierpienie z powodu niepewności własnej orientacji seksualnej i spowoduje lęk lub depresję. Grażyna Rybak Autorka jest lekarzem pediatrą Tekst pochodzi z Tygodnika Idziemy, 7 kwietnia 2019
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2021 Pomoc Duchowa |