Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Czystość dotyczy całego człowieka

Czystość nie jest związana wyłącznie z ludzką seksualnością. Jest zasadą, która dotyczy całego człowieka.

Czystość - dlaczego? i po co?

Gdy rozmawiam z młodzieżą o czystości, zauważam, że słowo to wywołuje w nich tylko jeden rodzaj skojarzeń: "nie cudzołóż". Z trudem przychodzi im oderwać się od tych utartych schematów i spojrzeć na problem nieco szerzej. A przecież kwestia czystości nie ogranicza się tylko do szóstego przykazania, ale obejmuje również przykazanie "nie zabijaj" oraz powołanie człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo Boże (Rdz 1, 27).

Jednym z aspektów czystości jest higiena ludzkiego ciała.

Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina: Nie wolno więc człowiekowi gardzić własnym ciałem, lecz przeciwnie, powinien on uważać ciało swoje, jako przez Boga stworzone i mające być wskrzeszone w dniu ostatecznym, za dobre i godne szacunku (KKK 364).

Wielu ludzi, którzy stracili sens życia, zaniedbuje swoje ciało. Uważają bowiem, że już nie jest im do niczego potrzebne. Chodzą zaniedbani, brudni, wręcz cuchną. Dopiero, gdy skorzystają z dobrodziejstw wody i mydła mówią: "Po kąpieli nie mogłem poznać samego siebie. Czuję się jak nowo narodzony".

Inni przesadnie dbają o wygląd zewnętrzny i wydają fortuny na higienę. Oczywiście nie higiena jest zła, ale uczynienie z własnego ciała bóstwa - a tak właśnie dzieje się w wypadku tych ludzi - któremu wszystko jest podporządkowane. W efekcie wiele z tych osób, niezadowolonych ze swojego wyglądu zewnętrznego, ucieka się do operacji plastycznych i tak dalece ingeruje w swój wygląd, że później już nie wiadomo, co w nich jest prawdziwe, a co poprawiane.

W szpitalach czy hospicjach można zaobserwować, że utrzymanie czystości ciała u osób nieuleczalnie chorych wpływa pozytywnie na ich samopoczucie. Wielu z nich z prawdziwą przyjemnością poddaje się kąpieli czy zwykłemu goleniu, bo pozwala im to doświadczyć, że pomimo wielkiego cierpienia są prawdziwie ludźmi.

Wyrazem szacunku człowieka dla własnego ciała jest troska o nie. Jej wyrazem jest również utrzymanie odpowiedniej kondycji ciała, na przykład poprzez uprawianie sportu, aktywny wypoczynek, odpowiednie odżywianie (nie spożywanie ani za dużych ilości pokarmu, by ciało "pęczniało", ale również nie ciągłe głodzenie się, aby mieć odpowiednią sylwetkę), pójście do lekarza, gdy zdrowie zaczyna szwankować...

Alternatywa jest oczywista: albo człowiek panuje nad swoimi namiętnościami i osiąga pokój, albo pozwala zniewolić się przez nie i staje się nieszczęśliwy (KKK 2339).

Czy to, co napisałem powyżej, oznacza, że najważniejszym sposobem zachowywania czystości jest zwracanie uwagi na wygląd zewnętrzny? Oczywiście nie. Higiena fizyczna łączy się ściśle z psychiczną. Ta druga polega na przykład na zapewnieniu sobie odpowiedniego czasu na sen, na nieprzemęczaniu organizmu, na dotlenianiu się - szczególnie w okresach intensywnej nauki czy wysiłku. Znam wielu młodych, którzy poprzez niehigieniczny tryb życia doprowadzili organizm do rozchwiania i w rezultacie mieli poważne problemy psychiczne. Wielu z tych kłopotów można było uniknąć, gdyby zachowano odpowiednią higienę psychiczną.

Szeroko rozumiana czystość, o której mówiłem do tej pory, pozwala nam właściwie rozumieć czystość związaną z życiem seksualnym. Prawidłowy rozwój osoby ludzkiej wymaga traktowania spraw związanych z czystością jako całości, bez wyróżniania w nich czynnika fizycznego, psychicznego czy duchowego. Bowiem tylko człowiek zintegrowany, przeżywaj ący swoje powołanie do czystości we wszystkich jego aspektach jest w stanie zachować wewnętrzny spokój i normalnie funkcjonować w społeczeństwie. O takim człowieku mówi się, że zintegrował swoją seksualność.

Człowiek jest osobą, która jest zdolna poznać siebie, panować nad sobą, w sposób dobrowolny dawać siebie (KKK 357).

W przeciwnym razie, gdybyśmy skupili się tylko na sferze fizycznej, musielibyśmy dojść do wniosku, że człowiek jest zwierzęciem, które nie potrafi panować nad swoimi popędami (choćby wtedy, gdy jego emocje są rozbudzone pornografią). Jeśli położymy nacisk tylko na sferę psychiczną, pozbawimy człowieka możliwości wyrażania siebie (do czego potrzebne są gesty ciała). Jeśli zajęlibyśmy się wyłącznie aspektem duchowym czystości, próbowalibyśmy oderwać człowieka od jego cielesności, a to jest niemożliwe (człowiek nie jest aniołem wyzbytym z potrzeb fizycznych i psychicznych).

Każdy człowiek powołany jest do miłości, ale nie do miłości przesłodzonej lub prymitywnej, tylko do miłości prawdziwej, która stawia wymagania, a zatem domaga się, żeby człowiek panował nad swoim zachowaniem. Integrowanie przez człowieka jego seksualności sprawia, że uczy się on podejmowania zaplanowanego, często długotrwałego, wysiłku. To pozwoli mu w przyszłości z odpowiednim nastawieniem podchodzić do pojawiających się w życiu przeszkód. Czystość praktykowana w codziennym życiu prowadzi też do odpowiednich relacji z drugim człowiekiem. Dzięki niej człowiek nie patrzy na bliźniego jak na obiekt pożądania, ale przede wszystkim jak na osobę, z którą można się spotkać, porozmawiać; taki kontakt pozwala ubogacić się tym, co drugi człowiek ma w sobie cennego. W ten sposób rodzą się trwałe przyjaźnie. Panowanie nad sobą i zachowanie czystości stwarza odpowiedni klimat dla miłości, która szanuje człowieka jako człowieka, a nie podchodzi do niego jak do przedmiotu.

o. Robert Wawrzeniecki OMI
eSPe nr 59

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Autor

Treść

Poprzednia[ Powrót ]Następna

 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej