Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wstyd. Skąd się bierze? Czemu służy?

Wstyd - czy tylko sandrom strusia?

Fala ciepła ogarnia całe ciało, policzki - wbrew woli - przybierają purpurowy kolor, wracają starannie odsuwane wspomnienia nieprzyjemnej sytuacji, głupio powiedzianych słów, pojawia się nieodparta chęć, by jak struś zakopać głowę w piasek i nie czuć na sobie przenikliwych spojrzeń, drwiących lub współczujących uśmiechów.

Założę się (o czekoladę), że objawy te pojawiają się najczęściej wtedy, gdy wstydzimy się naszych zachowań i słów, gdy uważamy je za złe. Rzadziej, ale również, wstydzimy się dobrych uczynków. Dlaczego tak się dzieje? Wstyd pojawia się wtedy, gdy to, co jest w nas najgłębsze, najbardziej osobiste bez naszej zgody zostaje wyciągnięte na światło dzienne, obnażone czy nawet ośmieszone. Uczucie wstydu jest sygnałem, że to, co w nas powinno zostać zakryte, wewnętrzne zostało naruszone i ujawnione.

W szczególny sposób uczucie wstydu jest reakcją na obnażenie tych części ciała człowieka, które stanowią o jego seksualnej odrębności. Z tego powodu dążymy do ukrycia ich. Na to dążenie nakładają się inne powody zakrywania nagości człowieka: ochrona przed zimnem, przyzwyczajenia, nawyki kulturowe. Dlatego mylny jest wniosek, że ludy żyjące w klimacie podzwrotnikowym, które ubierają się raczej skąpo, są pozbawione wstydu seksualnego. Odsłaniania nagości nie można utożsamiać z bezwstydem, skoro można się ubrać w taki sposób, który wywoła w otoczeniu zażenowanie czy zgorszenie. Odczuwanie wstydu w sferze seksualnej nie jest wywołane brakiem czy zakazem dostrzegania uroku i piękna fizycznej strony miłości. Karol Wojtyła napisał, że wstyd seksualny nie jest ucieczką przed miłością, ale wręcz przeciwnie - jakimś otwieraniem sobie drogi do niej (Miłość i odpowiedzialność). Wstyd pomaga nam przeżywać seksualność właśnie jako czystą i piękną, chroni bowiem przed nadmiernym odsłanianiem siebie, swej intymności, pomaga zrozumieć wartość małżeńskiego przeżycia seksualnego. Uczucie wstydu jest naturalną obroną przed wykorzystywaniem nas czy przed takim postrzeganiem sfery seksualnej, które nie dostrzega innych wartości a przede wszystkim - ludzkiej godności.

Dostrzeganie wymiaru seksualnego człowieka nie jest bezwstydem. Właściwe przeżywanie wstydu nie prowadzi do dzielenia człowieka na to, co jest "brudne" i czego należy się wstydzić oraz na to, co jest "czyste" i czego wstydzić się nie trzeba. Zaburzone przeżywanie wstydu prowadzi do lego, że oszpecamy sferę seksualną, przyklejając jej etykietkę z napisem: "nieczyste". W konsekwencji o "tych sprawach" mówi się półsłówkami, a to rodzi chorobliwą ciekawość. Pomniejszenie wartości sfery seksualnej przyczynia się do narastania w człowieku fałszywego poczucia wstydu - efektu wiedzy przekazywanej pokątnie, często przy użyciu wulgarnego języka, marnych dowcipów i komentarzy.

Pomniejszenie wartości sfery seksualnej, u osób bardziej wrażliwych, może prowadzić do jej odrzucania, nieakceptowania. Niewłaściwe podejście do tej sfery może nawet stać się pretekstem do życia w czystości. A przecież czystość nie polega na zaniżaniu wartości ciała i płci, na odczuwaniu lęku przed poruszeniami zmysłowymi. Czystość rodząca się z niewłaściwych pobudek lub traktowana jako cel sam w sobie, nie stanowi wartości.

Zdarza się, że osoby zaangażowane religijnie mają zbyt "duchowe" podejście do cielesności. Reakcje i potrzeby człowieka, szczególnie te, które wiążą się z seksualnością, traktują jako grzeszne. Takie podejście wcale nie pomaga żyć w czystości, a wręcz przeciwnie: potrzeby seksualne, spychane do podświadomości, znajdą zaspokojenie w innym sposób.

Małgorzata Wszołek
eSPe nr 59

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Autor

Treść

Poprzednia[ Powrót ]Następna

 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej