Medytacja: Zwiastowanie Maryi (Łk 1,26-38)
Dziś zapraszamy do modlitewnej lektury Łk 1,26-38 (tekstu nie publikujemy, aby zmobilizować do wzięcia do ręki Ewangelii).
Modlimy się wraz ze św. Łukaszem
- Przygotowanie (2-3 minuty)
- znajduję spokojne miejsce, gdzie mogę się wyciszyć
- staję w swoim sercu świadomie w Bożej obecności - Bóg jest we mnie...
- staję w pokorze ducha - np. wzbudzam akt strzelisty "Ach żałuję za me złości..."
- wzbudzam w sobie tęsknotę za Panem Jezusem...
- proszę Matkę Bożą o światło Ducha Świętego na czas mojego spotkania z Jej Synem (np. jedno "Zdrowaś Maryjo...")
- Modlitewne czytanie Ewangelii Łk 1, 26-38 (ok. 5 minut)
- pierwszy raz czytam tekst powoli, zdanie po zdaniu, bez głębszego zastanawiania się (aby go poznać lub przypomnieć sobie)
- czytam po raz drugi, zatrzymując się przy niektórych zdaniach lub wyrażeniach, aby je swoim sercem czy rozumem "smakować"
- Rozmowa z Bogiem lub Matką Najświętszą (5-10 minut)
- czytam po raz trzeci dłużej, zatrzymując się w tych miejscach, które szczególnie przyciągają moją uwagę - budzą np. radość, wdzięczność czy zdziwienie, zapytanie
- w tych miejscach, które bardziej zwróciły moją uwagę zaczynam rozmawiać z Bogiem lub Matką Bożą - tak jak mi serce dyktuje (może to będzie modlitwa uwielbienia, może podziękowania, może prośby lub przeproszenia - zależy to od mojej sytuacji, nie ma sztywnych reguł).
- Konkretne postanowienie i podziękowanie (2-3 minuty)
- rozmowę z Bogiem lub Matką Najświętszą kończę konkretnym postanowieniem (choćby małym, ale możliwym do wykonania), które będzie stanowiło owoc mojej modlitwy (może ono także polegać na wzbudzeniu w sobie mocnego pragnienia dalszego wypełniania dotychczasowych postanowień, np. uczynionych po spowiedzi św. bądź z racji Wielkiego Postu)
- całe spotkanie z Panem w Jego Słowie kończę podziękowaniem (np. modlitwą "Chwała Ojcu...")
Myśli mogące służyc pomocą w rozmowie z Bogiem lub Matką Najświętszą
- Pan Bóg pragnąc dokonać dzieła Odkupienia czekał na zgodę człowieka. Pan Bóg pragnąc działać w moim życiu czeka na moją zgodę.
- Maryja przez swoje "Tak" zgodziła się na zupełne pokrzyżowanie swoich życiowych planów; na jakie moje "Tak" Pan Bóg ciągle czeka.
- Maryja pytała Anioła, prosiła o wyjaśnienie tego, czego nie rozumiała; czy ja szukam, pytam, aby lepiej, głębiej wierzyć i znać naukę Kościoła.
- Pan Bóg uszanował do końca wolną wolę Maryi; jak ja szanuję wolność moich bliźnich, czy potrafię ich kochać takimi jakimi są.
- Maryja okazała pełne posłuszeństwo wobec Bożego wezwania; jak ja odpowiadam na Boże zaproszenie w roku jubileuszowym do pogłębienia mojej przyjaźni z Panem Jezusem.
Ks. JACEK HADRYŚ
Jeszcze nikt nie skomentował - bądź pierwszy!
|