Chrystus dziś"Chrystus dziś" - słowa te są częścią hasła, które jest myślą przewodnią nowej ewangelizacji świata i przygotowania do jubileuszu roku 2000. Hasło to powinniśmy dobrze zapamiętać: "Chrystus wczoraj, dziś i na wieki" (por. Hbr 13,8).Te dwa słowa, "Chrystus dziś", zawierają treść, której nie da się zamknąć w krótkiej wypowiedzi. Dla wierzącego chrześcijanina zawierają "wszystko", wskazują rzeczywistość nieskończoną i przeżywaną przez niezliczoną liczbę wierzących, którzy byli, są i kiedykolwiek będą na świecie. Dlatego spróbujemy tu przedstawić tylko jakiś przewodnik po tej nieogarnionej treści, aby pomógł nam odkrywać ciągle na nowo bogactwa niezgłębionego daru, jakim jest dla nas Chrystus. "Chrystus dziś" dla chrześcijanina jest przede wszystkim Bogiem żyjącym, równym Ojcu. Choć tak ważne jest dla nas historyczne życie Chrystusa, Boga wcielonego, chrześcijanin nie może zatrzymać się na tym obrazie Jezusa z Nazaretu, nie może poprzestać na zapatrzeniu się w Niego jako w najdoskonalszy wzór człowieka, jaki dostarcza nam historia, ponieważ Chrystus nie przestał istnieć. On istnieje nadal w "postaci Bożej" (por. Flp 2,6), zjednoczony z Ojcem i Duchem jako jeden Bóg. "Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego..., abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo" (Ga 4,4), i "przemówił do nas przez Syna" (Hbr 1,2), pragnąc nas zbawić. Równocześnie jednak odkrył przed nami bogactwo życia Bożego. Objawił się nam jako Bóg Jedyny w Trójcy: Bóg Ojciec, który od wieków poznając Siebie, myśląc o Sobie, rodzi tym samym Syna ("Słowo, które było od początku u Boga" - J 1,2), a z więzi, z kontaktu między Ojcem i Synem pochodzi Duch Święty, twórcza Miłość Syna i Ojca. Gdy zatem mówimy o tym, kim Chrystus jest dzisiaj, mówimy o Synu Bożym, zjednoczonym z Ojcem więzią, którą jest Duch Święty, mówimy o Bogu żyjącym, o Bogu Jedynym w Trójcy, o Bogu, który nas zbawia, a nie tylko o Jezusie z Nazaretu, pięknym i dobrym człowieku, o którym opowiadają Ewangelie. Poruszamy tym samym temat o nieskończonej głębi, który jest przedmiotem naszej kontemplacji. Niewiele na ten temat możemy powiedzieć posługując się wyłącznie naszym rozumem. Treść naszej wiary w "Chrystusa dziś", "istniejącego w postaci Bożej", opiera się wyłącznie na Objawieniu Bożym, otrzymanym za pośrednictwem tegoż Chrystusa, przez którego Bóg "przemówił do nas". Kiedy tylko oderwiemy się od owego Objawienia, albo będziemy je traktować tylko w świetle naszego ludzkiego doświadczenia, łatwo możemy wypaczyć prawdę i zniekształcić obraz Chrystusa żyjącego dzisiaj. To dlatego nowy Katechizm Kościoła Katolickiego, mówiąc o tych tajemnicach, posługuje się niemal samymi słowami Pisma Świętego. Kto w Chrystusie nie widzi Boga żyjącego i dziś także działającego, nie jest właściwie chrześcijaninem. Drugi temat, zawarty w słowach "Chrystus dziś", który ściśle łączy się z poprzednim, jest podobnie bogaty i nieogarniony. Wyraża się w twierdzeniu, że "Chrystus dziś nas zbawia". W naszym codziennym języku religijnym powtarzamy, że On "pojednał nas z Ojcem", "umarł za nasze grzechy", "dokonał zbawienia". Używamy czasu przeszłego, podkreślając że wydarzenia te miały miejsce, gdy Jezus z Nazaretu żył na świecie. W rzeczywistości jednak Chrystus ciągle dokonuje zbawienia i pojednania. Zbawienie człowieka ma związek z grzechem. Grzech pojawił się na świecie wraz z pierwszym człowiekiem i polegał na nieposłuszeństwie wobec Boga, na szukaniu własnego dobra poza tym wszystkim, czym Bóg Stwórca obdarował człowieka. Grzech polegał więc na odrzuceniu miłości Boga, na braku miłości wobec Boga. Inicjatywa zerwania więzi miłości do Boga wyszła od człowieka. W ciągu całej historii ten grzech się powtarza. Jesteśmy nim "zarażeni". Ponieważ człowiek był ciągle bezsilny w swoim grzechu i nie potrafił powrócić do miłości Boga, Bóg przez swego Syna dokonał pojednania. Syn Boży stał się człowiekiem i w imieniu wszystkich ludzi odpowiedział Bogu Ojcu miłością i posłuszeństwem. W Chrystusie została ponownie nawiązana więź miłości pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Przez Chrystusa dokonuje się także nawiązanie tej więzi z Bogiem w człowieku żyjącym w ciągu historii w swoim "dzisiaj"; w każdym człowieku, który się nawraca, zmienia swój sposób myślenia i wierzy, że Bóg go kocha, że przebacza mu (odpuszcza grzechy) i pragnie go przyjąć za swoje dziecko. Zbawienie dokonane przez Chrystusa, przez Jego wcielenie, życie, śmierć i zmartwychwstanie, ma znaczenie ponadczasowe. Dla nas dokonało się raz w ciągu historii, ale dla Boga trwającego w wieczności, a więc nie ograniczonego czasem, istniejącego ponad czasem, zbawienie to dzieje się zawsze "dzisiaj". Misterium zbawienia trwa We współczesnym języku naszej wiary i naszych modlitw liturgicznych używamy tej nazwy "misterium". Misterium znaczy właściwie to samo, co tajemnica. Ale nazwa "tajemnica" mówi nam o czymś, co jest "sekretem", treścią ukrytą, lub o czymś co jest mało zrozumiałe. Grecka nazwa "misterium" oznacza nie tylko treść skrywaną za słowami, ale także pewną rzeczywistość, która się dzieje, dokonuje, żyje. A zatem "tajemnica", czyli "misterium" zbawienia, to nie jest tylko nauka, informacja o tym, co Bóg czyni dla człowieka, ale to jest również samo zbawcze działanie Boga. Dlatego możemy mówić, że misterium zbawienia trwa. Jest ono "tajemnicze", ponieważ nie możemy go zmierzyć przy pomocy ludzkich środków. Mo- żerny się na nie otworzyć lub zamknąć. Przez wiarę pozwalamy, aby to tajemnicze działanie Boże dokonywało się w nas, a przez grzech wyłączamy siebie z tego działania. Nie jesteśmy w stanie ograniczyć tego Bożego działania w jakimkolwiek człowieku, chyba tylko przez to, że skłonimy go do grzechu, czyli do tego, że nasz brat czy siostra sami odrzucą miłość Boga i wyłączą się ze zbawczego Bożego działania. Bóg zbawia nas "dzisiaj", gdy poznajemy Go przez wiarę i przyjmujemy Jego zbawienie, nawiązując z Nim więź miłości. Doskonałą ilustracją zbawczej obecności Chrystusa "dzisiaj" wśród nas jest sakrament Eucharystii, który uobecnia cale misterium paschalne. Msza święta nie tylko przypomina historyczny fakt Ostatniej Wieczerzy oraz śmierci i zmartwychwstania Jezusa, ale uobecnia wśród nas te wydarzenia zbawcze, sprawiając, że przez uczestnictwo w Eucharystii my rzeczywiście spotykamy wcielonego Boga-Człowieka, stajemy się świadkami Jego męki i śmierci na krzyżu, spotykamy Chrystusa zmartwychwstałego. Trzecia droga rozważań, którą należy iść, aby zgłębić, co kryje się w słowach "Chrystus dzisiaj", prowadzi poprzez człowieka, który spotyka się z Chrystusem. Jest to znów temat nieogarniony. Obejmuje on zargwno człowieka w znaczeniu najogólniejszym, czyłłcałą ludzkość wszystkich czasów, szczególnie zaś tych wszystkich, którzy uwierzyli i stali się członkami wspólnoty ludu Bożego, czyli Kościoła, jak też każdego człowieka z osobna, który doznaje zbawienia. W każdym człowieku, który uwierzył w Chrystusa i przyjął chrzest, dokonuje się wewnętrzna przemiana, rozpoczyna się "życie z Chrystusem". Do tego tematu musimy jeszcze powrócić. O. Paulin Sotowski
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |