Słowo które nie przemijaJezus powiedział do swoich uczniów: W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec. (Mk 13,24-32)Bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie, w godzinie, której się nie spodziewacie (Mt 24.44). - Nie jest łatwo wyobrazić sobie ponowne przyjście Jezusa na końcu świata. Czy będzie podobne do spotkania ze znajomą osobą po latach? Jeśli była nam bliska, spotykamy się z radością - jeśli nic nas nie łączyło może, pojawić się obojętność. Chrystus zapewnia nas o tym, że zostaniemy przemienieni. Każde spotkanie z Nim pozostawia w duszy człowieka znak łaski. Swoiste namaszczenie jest potwierdzeniem przynależności. Do kogo należę teraz? Przyjście Jezusa przy końcu świata będzie związane z Sądem Ostatecznym. Czy będziemy zbawieni czy potępieni, zależy od stanu naszej duszy. W filmie ..Droga do zatracenia" główny bohater spotyka się z pracującym dla niego zabójcą. Ten informuje go, że z powodu oszustw jego syna zabijał niewinnych ludzi. Ten kwituje to stwierdzeniem: takie życie wybraliśmy, jedno jest pewne: nikt z nas nie zobaczy nieba. Dlaczego człowiek nie chce odkryć w sobie podstawowych prawd swojego sumienia? Jak wejść w samego siebie, by dokonać oglądu stanu swojego serca? Bóg nas niepokoi wyrzutami sumienia. Wprowadza w rzeczywistość Swojego miłosierdzia, a człowiek pozostaje oporny wobec głosu Miłości. Patrząc na "Sąd Ostateczny" Rogera van der Weydena, można odnieść wrażenie, że postacie nie mają wpływu na przebieg tego sądu -jest on jedynie formalnością. Lilia miłosierdzia i miecz sprawiedliwości są jakby poza Jezusem. Aniołowie z obojętnością czynią swoją powinność, a święci bezradnie rozkładają ręce. Czy musi tak być? Interpretacja może zbyt pesymistyczna, ale jest to wizja malarza. Czy mam swoją wizję bardziej optymistyczną, by w prawdzie stanąć wobec tajemnicy przemijania? Słowo Chrystusa nie przemija. Jest zawsze aktualne w swoim przesłaniu. Człowiek został powołany do nieśmiertelności. W tę nieśmiertelność wpisuje się Chrystus ze słowami: "Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata". Nie jest łatwo myśleć o przemijaniu. Jest w tym jakaś bezradność człowieka, który nie potrafi z tym się pogodzić. Pomaga nam w tym świadectwo ludzi, którzy potrafią patrzeć w niebo nie z lękiem czy obawą, ale z radością i nadzieją na spotkanie z Kimś bardzo bliskim i kochanym. ks. Grzegorz Kucharski
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |