Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Uchronił mnie przed śmiercią

     Dwa lata temu Papież Jan Pawet II dokonał cudu. Modląc się o moje życie, uchronił mnie przed śmiercią. Podziękowaniem za Jego dar jest ten oto list, który wysyłam do Biura Postulacji.

     30 maja 2003 r., dzień po zdaniu matury, uległem bardzo ciężkiemu wypadkowi samochodowemu, w wyniku którego doznałem stłuczenia pnia mózgu. Lekarze nie dawali mi praktycznie szans przeżycia. Moja rodzina jest bardzo wierząca, dlatego też wszelkie nadzieje pokładała w Bogu. Natychmiast bliscy mi ludzie rozpoczęli modlitwy o łaskę życia. Zgłosili się również z prośbą o modlitwę do znajomego księdza, który wyjeżdżał wkrótce z młodzieżą na audiencję do Watykanu. Ks. Andrzej wziął ze sobą moje zdjęcie. Podczas spotkania z Janem Pawłem II przekazał Papieżowi owo zdjęcie, prosząc o błogosławieństwo dla mnie. Z opowieści księdza wiem, że zdjęć było wiele, jednak ręka Papieża znalazła się właśnie na mojej fotografii. Choć byłem tak daleko, to Ojciec Święty jakby sam mnie dotknął i pobłogosławił. Ks. Andrzej przywiózł dla mnie różaniec ofiarowany przez Ojca Świętego. Podobno po skończonych modlitwach przy moim szpitalnym łóżku nie chciałem oddać różańca, trzymałem go w zaciśniętej dłoni, tak jakbym czuł przez niego bliskość Boga. Od momentu audiencji mój stan zaczął się stopniowo poprawiać. Miesiąc po wypadku zacząłem się wybudzać ze śpiączki. Pojawiły się pierwsze reakcje na bodźce zewnętrzne, następnie pierwsze ruchy nóg, potem rąk. Z czasem zacząłem wymawiać pierwsze słowa. Po kolejnym miesiącu postawiłem pierwsze kroki w moim nowym życiu. I tak stopniowo wracałem do zdrowia. Po wyjściu ze szpitala w moim parafialnym kościele odbyła się Msza św. dziękczynna, podczas której ksiądz nazwał cud mojego uzdrowienia "zmartwychwstaniem".

     Po dwóch latach od mojego wypadku doszedłem już całkowicie do zdrowia. Do dziś lekarze nie mogą uwierzyć w to, że po takim urazie pnia mózgu jestem normalnym, sprawnym człowiekiem. Rozpocząłem studia, spotykam się z przyjaciółmi, mam wspaniałą, kochającą rodzinę, po prostu żyję pełnią życia i nigdy nie przestanę dziękować Janowi Pawłowi II za okazany mi dar.

Jarek

Dwutygodnik Młodzieży Katolickiej
Nasza Droga, nr 573


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej