Kochani,
8 sierpnia 2003 roku, b?d?c w skrajnej rozpaczy zamie?ci?em na tym forum dwa posty,tre?? których zacytuj?:
Robert 08-08-2003 dokona? wpisu: e-mail: allaturca@onet.pl
Po stokro? zgrzeszy?em. Moje sumienie nie daje mi spokoju. Tak bardzo chcia?bym si? poprawi?. Jedyna nadzieja w Tobie, Jezu. I w tych, którzy zechc? mnie pocieszy?, doda? odwagi i nie pot?pia?. Jestem niem?odym ju? cz?owiekiem. Moja g?upota, pycha i nieuzasadniona, wybuja?a ambicja doprowadzi?a mnie do skraju.. Niech kto? mi pomo?e, pocieszy, wska?e w?a?ciw? drog?. Tak bardzo tego potrzebuj?. Wiem Jezu, ?e mnie kochasz, wspó?czujesz i chcesz pomóc. Ale wiesz tak?e ( i ja wiem) ?e moje ziemskie sprawy musz? za?atwi? sam. I tu mog? pomóc mi inni ludzie - albowiem Ty nie powiniene? zajmowa? si? g?upim, ma?ym szubrawcem. Prosz? tylko o jedno; pole? mnie innym. Oby zechcieli mi pomóc. Twój syn Robert.
I drugi, który jest swoist? modlitw?-inwokacj?: "To Ty, którego codziennie spotykam, mijam i lekcewa?? To Ty, który codziennie spotykasz, pochylasz si? i wspó?czujesz To Ty, któremu nie chc? da? wiary, bo Ci? nie widz?, To Ty, który wierzysz, ufasz i zach?casz do czynienia dobra To ja, ma?y, rozmieniony na drobne homo erectus To my. Ty i ja z??czeni na zawsze Twoj? ofiar? Dlaczego mnie kochasz ?"
Chcia?bym Wam wszystkim opowiedzie?, co sta?o si? potem. 10 sierpnia na tym forum, Kto? o nicku "karmelek" doda? mi w pi?kny sposób otuchy i zach?ty do walki ze z?em ( czyli ze mn? samym ).Od tego dnia moje ?ycie zacz??o si? odmienia?. Ta przemiana jest ci?g?a. Wszystkie, najbardziej fundamentalne problemy, które popycha?y mnie do zw?tpienia i rozpaczy, zacz??y ust?powa?. Có? si? zatem sta?o ? Nie mam literackiego zaci?cia - wi?c przedstawi?, punkt po punkcie, wszystko, co si? zdarzy?o.
1. Po raz pierwszy od 47 lat uczciwie si? pomodli?em. Najpierw wyzna?em wszystkie pami?tane nieprawo?ci, potem poprosi?em o dar ich pokonania.
2. Po raz pierwszy od 47 lat ?wiadomie uczestniczy?em we mszy ?wi?tej. ?wiadomie, to znaczy stara?em si? prze?y? to, co dzia?o si? podczas Ostatniej Wieczerzy.
Nie mog?em przyst?pi? do Komunii ?wi?tej, i po raz pierwszy poczu?em straszny ?al i ból z tego powodu.
Od tego czasu nie opu?ci?em ani jednej niedzielnej mszy.
3. Codzienie powtarzam sobie, ?e mi?o?? i uczciwo?? rozwi?zuj? wszystkie problemy. I tak jest w istocie.
4. Zacz??em "walk?" ze z?ymi przyzwyczajeniami i na?ogami. Okaza?o si? wkrótce, ?e tak naprawd? jestem wolny od na?ogów.Nie musz? walczy?, bo je?li kieruj? si? uczciwo?ci? i mi?o?ci? ( nawet t? niedobr?, w?asn?) to nie istnieje ?aden powód do walki.
5. I ostatnia, najwa?niejsza sprawa. Pozby?em si? mi?o?ci w?asnej.Ca?y swój egoizm staram si? codziennie zamienia? w mi?o?? do Boga i otaczaj?cego mnie ?wiata; rodziny, przyjació?, obcych ludzi.
Jak s?dzicie, czy cz?owiek mo?e dokona? takich rzeczy bez boskiej pomocy, bez mi?o?ci Chrystusa ?
Dlaczego zajmuj? Wasz czas opowiadaniem o sobie?
To nie przez egoizm. Pragn?, aby ka?dy móg? to przeczyta? i dalej przekazywa? to ?wiadectwo. Je?li jest mu ?le, pope?ni? b??dy w przesz?o?ci, bardzo mocno zgrzeszy? - to niech wie, ?e zawsze Bóg mu pomo?e.
Trzeba tylko znale?? w sobie si?? do szczerej, nie kunktatorskiej rozmowy z Bogiem. Trzeba by? nagim po to, ?eby Bóg móg? nas ubra?.
Pozdrawiam Was wszystkich, szczególnie "karmelka". On da? pocz?tek lawinie (sic!) b?ogos?awie?stw...
Wierz?c we mnie, mi?uj?c obcego cz?owieka by? pierwszym emisariuszem Najwy?szego.
?ycz? wszystkim nam, w czasie Rekolekcji, uczciwo?ci i mi?o?ci.
Robert
|