Przemówienie na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Jerzego PopiełuszkiKard. Józef Glemp, Prymas Polski, rozpoczął proces beatyfikacyjny ks. Jerzego Popiełuszki, 37-letniego kapłana zamordowanego 19 października 1984 r. przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Pierwsze posiedzenie Trybunału Archidiecezjalnego ds. Beatyfikacji odbyło się 8 lutego 1997 r. w kościele Św. Stanisława Kostki w Warszawie. Do licznie przybyłych wiernych Ksiądz Prymas skierował poniższe przemówienie.ŚMIERC OSADZONA W MIŁOŚCI DO CHRYSTUSAZanim wypowiem modlitwę, otwierającą sesję kościelnego procesu rila ustalenia znamion męczeństwa śp. ks. Jerzego Popiełuszki, pragnę podzielić się moimi myślami.Upłynęło z górą 12 lat od tamtych tragicznych dni, podczas których ze ściśnionym sercem czekaliśmy na wynik poszukiwania zaginionego kapłana Jerzego. Potem przeżywaliśmy ból, gdy zamordowane ciało wydobyto z nurtów Wisły, a następnie ze szlochem żegnaliśmy trumnę ze zwłokami męczennika tu, przy żoliborskiej świątyni. Pojawiały się pytania, dlaczego ks. Jerzy, taki kochany i dla każdego otwarty, musiał zginąć; za kogo ostatecznie oddał swoje życie? Instynkt ludu był tu niezawodny: wierni czuli swoim zmysłem wiary, że mimo otoczki walki społecznej i zmagań politycznych, pośrodku których rzekomo plasował się ks. Jerzy, jego śmierć miała wymiar religijny i była osadzona w miłości do Chrystusa obecnego w Kościele. Ale nie brakowało chęci, aby męczeństwo kapłana ukazać jako podbudowę dla celów politycznych. Sprawa nie jest ani prosta, ani łatwa. Patriotyzm, do którego odwołaliśmy się wszyscy i odwołujemy, może mieć tak samo fundament miłości ewangelicznej jak i doraźnych interesów ugrupowań społecznych. Pamiętamy, że podczas kampanii wyborczej na niektórych rozdawanych ulotkach widniała fotografia ks. Jerzego dla uwiarygodnienia grupy politycznej. Kościół nie szuka łatwej prawdy, zwłaszcza w odniesieniu do świętości. Świętość jest łaską Bożą i dlatego ukazuje się w człowieku w najrozmaitszych okolicznościach. Są dwie zasadnicze formy świętości: pierwsza, gdy ktoś pracę całego życia i modlitwy ofiaruje Bogu, służąc człowiekowi - wtedy określamy go jako wyznawcę; albo gdy ktoś zdecydowany jest wybrać śmierć, aby zachować wierność Chrystusowi - wtedy nazywamy go męczennikiem. Polska ma wielu męczenników, poczynając od św. Wojciecha, św. Stanisława, biskupa krakowskiego, św. Andrzeja Boboli, aż po współczesnych - św. Maksymiliana Kolbego i Męczenników Podlaskich. Zamiarem naszego procesu jest udowodnić, przez zebrane dowody i świadectwa, że śmierć, od której nie uchylał się ks. Jerzy, miała swój fundament w wierze Kościoła. Nie każdy niewinnie zabity czy nawet torturowany może być męczennikiem na drodze do beatyfikacji. Dlatego też do orzeczenia męczeństwa w rozumieniu kościelnym muszą zaistnieć przepisane prawem Kościoła okoliczności, mianowicie: prześladowca, który charakteryzuje się nienawiścią do Boga lub do Kościoła; prześladowany, który stawia wyżej Boga niż własne życie. I wreszcie muszą być na to dowody. Według naszego rozumienia wszystkie te warunki spełniają się w wypadku ks. Jerzego. Nie brakuje także dowodów, których zebrało się dużo. Są także świadkowie, których zeznania w ciągu procesu pozwolą na stwierdzenie prawdy. Można się zapytać, a kto jest tym nienawistnym prześladowcą, czy tylko porucznik Służby Bezpieczeństwa? Jeżeli nie jest nim tylko osoba fizyczna, ale instytucja wcielona w system ideologu, wtedy stajemy przed bardzo ważnym dla naszego stulecia problemem. Jakkolwiek problem jest trudny i ważny, jest on dla nas ważny w wymiarze prawdy o człowieku i o ludziach, jakimi byliśmy w tamtym okresie, a nie w wymiarze racji politycznych. Takie hasła jak "Ojczyzna", "Naród", "Solidarność", "sprawiedliwość", "wolność", związane z nurtem pracy ks. Jerzego Popiełuszki, ks. prałata Teofila Boguckiego i innych kapłanów i świeckich Kościoła, rozumiemy jako pojęcia moralne wypracowane w naszym narodzie przez Ewangelię. Ufam, że proces, który dziś rozpoczynamy, przyczyni się do rozjaśnienia tych pojęć i do ostrzejszego zarysowania konturów prawdy, prawdy, która wyzwala. W świetle prawdy ukazuje się także wyraźnie zło. Ukazanie zła należy do istoty prawdy. Właśnie w okresie zamazywania zła chcemy ukazać jego mechanizmy ku przestrodze. Będziemy prosić społeczeństwo o współpracę w dostarczaniu dowodów dla odsłaniania tej prawdy, która stanęła u podstaw tragicznej i męczeńskiej śmierci ks. Jerzego, od dziś "sługi Bożego". Taki bowiem tytuł od dzisiaj mu przysługuje. Męczeńska śmierć ks. Jerzego winna rodzić owoce nawrócenia, przebaczenia i jednania w naszej Ojczyźnie. O to będziemy się modlić. Kard. Józef Glemp
Prymas Polski
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |