Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Refleksje nad małżeństwem i rodziną

- Zbyszka coraz trudniej zatrzymać w domu, wraca z pracy, zje obiad i już by gdzieś "leciał" - słyszę zza przegrody w wagonie pociągu. Z utyskiwań, których jestem mimowolnym słuchaczem, dowiaduję się, że Zbyszek jest mężem mówiącej kobiety, że mają dwoje dzieci, ale ich małżeństwo jest jakieś nijakie; ona haruje za wszystkich, a mąż, zamiast doceniać jej pracę, unika domu, rodziny...

- Może ma jakąś... - drugi głos kobiecy snuje różne przypuszczenia na tyle głośno, że wszyscy pasażerowie są wciągnięci w osobiste sprawy rodziny.

- Nie - kobieta, która zaczęła skargi, zaprzecza, choć robi to bez przekonania. - Mówi, że idzie na piwo, albo pomóc coś koledze, pograć w karty...

Ze słów wyłania się jakaś pustka w tej rodzinie; żyją razem, ale jakby obok siebie i nie dla siebie. Zamyślam się. To są typowe problemy wielu rodzin. A przecież rodzina jest podstawową komórką społeczną, jak twierdzą socjologowie, politolodzy; dla chrześcijan rodzina jest Kościołem domowym, czyli opoką wiary, siłą dla społeczeństwa i źródłem mocy narodu. Tak nauczał wielki Prymas Stefan Wyszyński: "Małżeństwo jest dziełem serca i myśli Boga... I dlatego małżeństwo w założeniu swoim ma charakter święty... To dzieło ma odtąd promieniować na wszystkie stosunki i sprawy ludzkie... Rodzina... otrzymuje łaskę, by sprostać swym obowiązkom, łaskę wzajemnej pomocy i przykładu, łaskę mocy w przeciwnościach, łaski przygotowawcze do wychowania dzieci, łaskę uświęcenia w pracy wychowawczej, łaskę do znoszenia ciężarów życia" (z Komentarza do Ślubów Jasnogórskich).

Jakże inną rodzinę widział Prymas Tysiąclecia od tej z pociągu. Słuchałem zwierzeń kobiety, jej bezradności i naiwnej szczerości, bo przyjaciółka właściwie tylko judziła ją:

- Ten twój Zbyszek to kawał drania, trzymaj go krótko, pilnuj... Ja swojemu na takie rzeczy nigdy bym nie pozwoliła. Zresztą mój świata nie widzi poza mną. - Ostatnie słowa były tak chełpliwe, że kilka osób dyskretnie się uśmiechnęło.

Pociąg stanął. Obie kobiety wysiadały. Gdy przechodziły do wyjścia, przyjrzałem się obu. Ta skarżąca na męża była zgaszona, niepozorna, chciałoby się powiedzieć - kura domowa. Pod maską szarości, zmęczenia widać było jeszcze ślady młodości i coś uroczego. Jej sąsiadka odcinała się od niej pewnością ruchów, tupetem, zdecydowaną barwą stroju, ale przecież nie prezentowała się młodziej, nawet przeciwnie; przy tym rysy miała twarde, ostre. W przeciwieństwie do pierwszej, kobiety zgaszonej i bezbarwnej, potrafiła każdy swój kobiecy atut podkreślić, nie żeby była wyzywająca, po prostu prezentowała się ciekawiej. Różnica w ubiorze, zachowaniu się rzucała się w oczy każdemu.

Nie mogę i nie mam żadnego prawa, by wkraczać w życie rodzinne tej kobiety, nie chcę tu wcale twierdzić o jakiejkolwiek winie czy odpowiedzialności którejś ze stron. Chcę tylko przekazać kilka refleksji wokół spostrzeżenia wyniesionego z pociągu.

W tradycyjnym modelu rodzinnym, a rodzina polska jest na ogół tradycyjna, choć i w niej zaszły duże zmiany, rola kobiety-żony-matki była bez wątpienia najważniejsza; to ona była sercem i nerwem domu. Historia kazała jej być i spartanką, i Matką-Polką, a wieszcz A. Mickiewicz przyrównywał jej życie do męczeństwa Maryi:

O Matko-Polko! (...)
Klęknij przed Matki Bolesnej obrazem
I na miecz patrz aj, co Jej serce krwawi:
Takim wróg piersi twe przeszyje razem!

To ona w czarnej sukience obnosiła tragedię narodu. Dzieciom przekazywała tę siłę niezłomną, bez której nie byłoby późniejszego odrodzenia i zmartwychwstania... Jeśli mówimy dziś o Kościele domowym, kobietę- -matkę chcemy w nim widzieć jako kapłankę ogniska domowego. Od niej zależy tak wiele...

Kobieta i mężczyzna różnią się nie tylko fizycznie. Różnice psychiczne są bodaj ważniejsze. One decydują o odrębnych odczuciach i potrzebach małżonków. Nie możemy jednak oddzielać sfery psychicznej i fizycznej; w każdym człowieku stanowią one jedność. Miłość małżeńska i rodzinna jest czymś o wiele większym i głębszym niż tylko młodzieńczym porywem uczuć, emocjami. Jest ona ciągłym dawaniem siebie, ofiarowaniem swej osobowości, zarówno swych zalet jak i niedoskonałości, drugiej osobie. Nie jest przy tym bez znaczenia, w jaki sposób małżonkowie będą wewnętrznie nastawieni względem siebie. Zewnętrzne doznania, kultura życia małżeńskiego i rodzinnego są również ważne. Mąż i żona muszą pamiętać o uwarunkowaniach swych psychik i różnych potrzebach, gdyż dopiero zrozumienie otwiera szansę silnych, głębokich więzi małżeńskich.

Ale... miały to być refleksje o kobiecie z pociągu... Otóż zastanawiałem się, czy jej kłopoty z mężem nie wynikają z zatroskania się domem, dziećmi, sprawami codziennymi, a zaniedbaniem siebie, nie liczeniem się z sobą. Po prostu wyłączeniem siebie z życia, a więc postawą zaniedbania i wyrzeczenia w rodzinie. Wyrzeczenie jest wartością, gdy nie obraca się przeciwko człowiekowi i nie godzi w dobro wspólne. Nie może być bowiem tak, że ci, co ślubowali sobie miłość, wyniszczają się wzajemnie, obojętnieją, szarzeją i ... cierpią. Gubią życie i szczęście, które mogliby dawać sobie i swoim najbliższym. Ludzka miłość mężczyzny i kobiety, relacje uczuciowe coraz bardziej pogłębione, wspólne wychowywanie dzieci powinny cementować trwale, dawać radość i wierność małżeństwu. Myślę, że w przypadku spotkanej kobiety troska o siebie znaczy to samo, co troska o męża, o dom, o rodzinę... Kobieta w rodzinie nie może gasnąć, musi błyszczeć... Zbyt wielka jest jej rola. Miłość to przecież dobro wspólne. Dzisiaj w dużym stopniu od małżeństwa, od wartości, jakie małżeństwo i rodzina wnoszą, zależy kultura i życie całego społeczeństwa. Więź uczuciowa jest krucha i delikatna, wymaga taktu i subtelności moralnej. Tęsknota za dobrym małżeństwem i udaną, kochającą się rodziną jest wyrazem naszych potrzeb i oczekiwań.

Ws.


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
[ Strona główna ]

Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej