Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Najwspanialsze Małżeństwo świata

     Czas wakacji zachęca młodego człowieka do poznawania świata, licznych podróży rowerem, pociągiem, autobusem. Niektórzy nawet mogą pozwolić sobie na przelot samolotem w odległe rejony Azji czy Ameryki... Ja wolałem zawsze podróżować tak, by poznać jak najwięcej ludzi, krajobrazów. Tak, aby poznać przyrodę. Móc ją dotknąć (choć podobno to nie jest takie proste!), wreszcie posmakować (!).

     Po paru latach, moich zapewne niewielkich doświadczeń podróżniczych, doszedłem do wniosku, że kraj przez który przemierzam najlepiej poznaje się nie jadąc rejsowym autobusem czy pokonując setki kilometrów pędzącym pociągiem, ale podróżując autostopem. Ten rodzaj transportu niejako automatycznie narzuca dialog między kierowcą a pasażerem. Ponadto okazuje się, że osoba, która spędza samotnie dłuższą jazdę potrzebuje rozmowy. Ale myślę, Drogi Czytelniku, że powoli zaczyna Ciebie denerwować ten mój wywód na temat letnich eskapad. Może powiesz: Ten numer "eSPe" jest o miłości, więc pisz pan o miłości! Spragniony miłości jesteś nie tylko ty - odpowiem. Jesteś spragniony tak samo jak większość kierowców. Tak, oni są bardzo spragnieni miłości będąc często daleko od swoich rodzin: żon i dzieci. I nie pomyśl źle: nie mam tu na myśli pseudomiłości stojących coraz częściej także i na skrajach polskich dróg... Kierowcy często zastanawiają się nad prawdziwą miłością. Pięć lat temu i ja spotkałem się z bardzo ciekawym pytaniem ze strony mojego dobrodzieja podróży (był nim jakiś bardzo zapracowany krawiec, szyjący kurtki), który nieoczekiwanie zapytał mnie o miłość Matki Bożej i św. Józefa. W czasie naszej rozmowy pojawiły się liczne pytania: czy byli małżeństwem, czy się bardzo kochali, czy mieli dzieci, czy Maryja zawsze była Dziewicą... Przypuszczam i mam nadzieję, że i ty czasem zadajesz sobie tego rodzaju pytania podróżując po krętych ścieżkach prawd naszej katolickiej wiary.

     Wobec prawa żydowskiego św. Józef był małżonkiem Maryi. Natomiast w życiu codziennym był tylko Jej Oblubieńcem. Żyli więc jak brat i siostra, i nie mieli dzieci. Zapytasz: A Jezus? Owszem, Maryja miała jednego tylko Syna, Jezusa Chrystusa, ale poczęła Go w swoim łonie cudownie za sprawą Ducha Świętego i porodziła dziewiczo. Naukowcy oczywiście w tym miejscu twierdzą, że taki pogląd jest niezgodny z nauką i osiągnięciami współczesnej medycyny. Żaden człowiek metodą naukową nie potrafi wyjaśnić tego zdarzenia. Jest to po prostu jedna z wielu niewytłumaczalnych tajemnic ingerencji Boga w życie ludzi. Według otoczcnia św. Józef był także uważany za lego ojca. Tak go też czasem nazywają Ewangelie (np. Łk 2,33.48; 4,22). Tak więc fizycznie Pan Jezus był Synem Dawała poprzez Maryję, a prawnie poprzez ojca.

     Chciałbym w tym miejscu szczególnie zwrócić się do narzeczonych. U Żydów istniał zwyczaj, że zaraz po zaręczynach powierzano przyszłą małżonkę przyszłemu mężowi, aby był on do czasu zaślubin strażnikiem jej czystości i aby obydwoje zachowywali jeszcze większą powściągliwość. Józef będąc narzeczonym Maryi i dając świadectwo czystości swych zamiarów przez cały czas, kiedy była powierzona jego opiece, stał się najbardziej wiarygodnym świadkiem Jej dziewictwa. Więc i ty, przyszły mężu, możesz być świadkiem dziewictwa twojej ukochanej. Więc i ty, przyszła żono, możesz strzec miłości w sercu mężczyzny i - we własnym wnętrzu - strzec życia dzieci, ubogich i zapomnianych, tak w rodzinie, jak i w społeczeństwie; strzec pierwotnego i ostatniego "tchnienia" miłości i życia zarazem: strzec "Ducha", Ducha Świętego, który "Ją osłaniał" i Ciebie też może osłaniać.

     Małżeński związek Józefa z Maryją jest wzorem zarówno dla małżonków, jak i dla powołanych do dziewictwa w Kościele Chrystusowym. Dla mężczyzny, który zamierzał żyć w małżeństwie jest to rezygnacja wynikająca z wiary, a przez to właśnie również udział w dziewiczej płodności swej Małżonki. W tym mieści się Józef całkowicie w sferze Nowego Przymierza; od strony cielesnej patrząc - może być uznany za ojca - opiekuna dziecka, ale w wymiarze duchowym jest znacznie głębiej zaangażowany w Ojcostwo Boga przez to, że wobec żądanej przez Anioła rezygnacji wypowiada milczące "tak". Nie wolno zapomnieć o jego skrytej, dziewiczej płodności, jeśli widzi się w pełnym świetle łaskę Maryi. Został on wybrany też przez przedwiecznego Ojca na wiernego żywiciela i stróża największych Jego skarbów, mianowicie Jego Syna i Jego Oblubienicy - Maryi. Ponieważ zadanie to wypełnił on w sposób jak najwierniejszy, dlatego Pan powiedział do niego: Sługo dobry i wierny, wejdź do wesela Pana twego. Można powiedzieć, że musiał być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, aż do śmierci, gdyż umierał na rękach Boga - Jezusa i swej żony Maryi.

     Pozostało nam chyba jeszcze jedno pytanie: dlaczego Bóg chciał, aby Matka Boża wstąpiła w związek małżeński? Po pierwsze, chciał On utrzymać w tajemnicy swoje wcielenie poprzez cudowny sposób, w jaki dokonało się Jego poczęcie tak długo jak było to konieczne. Po drugie, pragnął uratować honor swojej Matki, którą można by było posądzić o cudzołóstwo. Po trzecie, chciał dać Jej przyjaciela, który mógłby dzielić z Nią troski, zaspakajać Jej potrzeby, towarzyszyć w podróżach. Po czwarte, Bóg chciał mieć na ziemi dobrego ojca - żywiciela i opiekuna swego dzieciństwa. W końcu, po piąte, pragnął uhonorować świętego Józefa, wynosząc go do godności męża Matki Boga i wychowawcy Syna Bożego.

     Mam nadzieję, że teraz i ty, gdziekolwiek byś nie był w czasie tych wakacji, czy to na Spotkaniu Czytelników "eSPe" w Łapszach Niżnych czy może w Gdańsku albo w Egipcie..., będziesz potrafił porozmawiać z kierowcą, może z krawcem, a może z bliską tobie osobą, która oczekuje odpowiedzi, szuka klucza do poznania tajemnicy Bożego objawienia. Porozmawiać z nieznajomym o Najwspanialszym Małżeństwie w historii świata tak, aby zgłębić jedną z największych tajemnic Słowa Wcielonego, naszego Pana Jezusa Chrystusa.

kl. Szymon Kurpios SP

Kwartalnik Katolicki

nr 47


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej