Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Mój mąż stale myśli o pracy

     Mój mąż stale myśli o pracy traci przez to zdrowie i nie mamy już od lat normalnego, a może i żadnego życia małżeńskiego ani rodzinnego. Wcale nie mamy także za dużo pieniędzy pomimo pracy męża po 12-14 godzin na dobę. Czy mógłby Ksiądz napisać o pracoholizmie, bo mąż w niedziele przegląda "Idziemy"?.

     Nigdy nie odpoczywa

     Od strony psychologicznej pracoholizm stanowi, tak jak alkoholizm, sposób na zagłuszanie czy ucieczkę od emocji. Pracoholik podwyższa sobie także zaniżone poczucie wartości. Czuje się niezbędny, ważny, niezastąpiony. Ujawnia przy tym cechy perfekcjonizmu - rzadko bywa zadowolony z efektów swojej pracy. Gnębi go zachowanie współpracowników, ma do nich zwykle pretensje, nawet jeśli ich nie wyraża. Poziom uzależnienia - powiązany niekiedy z uzależnieniem od pieniędzy - widać u pracoholika w dni wolne od pracy. Doświadcza wtedy stresu i przymusu myślenia o pracy, nawet po nocach. Nie zmniejsza godzin pracy pomimo alarmujących komunikatów rodziny.

     Leczenie z pracoholizmu na osi psychologicznej zakłada postępowanie jak przy innych uzależnieniach. Skutkiem końcowym psychoterapii ma być: 1. osiągniecie poziomu dojrzałości osoby dorosłej, potrafiącej radzić sobie ze swoimi emocjami, potrzebami, trudnościami i strategiami; 2. wypracowanie zgodnych z potrzebami i możliwościami pacjenta wzorców pracy i odpoczynku; 3. uregulowanie wszystkich obszarów życia, zwłaszcza relacji z rodziną i przyjaciółmi.

     Od strony duchowej praca jest czymś niezbędnym. Wychowuje, uświęca, odciąga od głupot i pożądliwości, jeśli wykonywana jest na sposób przewidziany przez Boga. Bóg nie planuje dla nas pracy nadmiernej, nieuświęconej modlitwą, pospiesznej, rozwlekłej i rozlazłej. Każdego dnia - oprócz niedzieli - ma być w nas trud pracy oraz radość modlitwy i odpoczynku.

     Diabeł kusi: "Teraz pracuj, a jak wszystko zrobisz, będziesz się modlił i odpoczywał". I w efekcie człowiek nigdy się nie modli i nigdy nie odpoczywa. W szaleństwie pracy ukrywa tchórzostwo skonfrontowania się najważniejszymi problemami. Pracoholizm maskuje też lenistwo duchowe i rozlazłość wewnętrzną.

     Od strony duchowej uzdrowienie z pracoholizmu polega na odzyskaniu skupienia wewnętrznego. Praca ma stać się aktem religijnym, sposobem zbliżenia się do Boga. Chodzi o modlitwę na początku i końcu pracy oraz uświadamianie sobie obecności Bożej. Trzeba pytać: Panie Jezu, czego Ty chcesz? Czy to, co robię teraz, podoba Ci się? W pośpiechu i rozlazłości dusza nasza będzie niespokojna. W skupionej, zwinnej, wydajnej pracy będziemy odczuwali ład współpracy z Bogiem.

ks. Marek Kruszewski

Tekst pochodzi z Tygodnika

nr 722


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej