Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Sekciarze twierdzą, że Maryja miała więcej dzieci

Św. Maksymilian Maria, zazwyczaj tak opanowany, podnosił głos i reagował z miejsca, gdy słyszał bluźnierstwa czy miał przed sobą gorszycieli, którzy kpili z moralności lub podrywali wiarę, zwłaszcza przez kłamstwa. Chwytał wtedy za pióro i podpisując się "Virga" (rózga) chłostał bluźnierców i kłamców, w sposób jednak godny, nie naruszający miłości.

Ze szczególną gorliwością występował w obronie Eucharystii i Matki Bożej. Gdy raz, wracając jako student z bazyliki XII Apostołów, gdzie uczestniczył w nowennie do Niepokalanej, spotkał na ulicy gromadkę łobuzów, którzy ubliżali Najświętszej Maryi Pannie, zaraz rzucił się w ich stronę i ze łzami w oczach prosił ich, aby zaprzestali i już nigdy nie bluźnili.

W obecnie Maryi, co poczęła bez zmazy

Gdyby o. Kolbe żył w naszych czasach, na pewno dużo częściej stawałby się "Virga". Dziś bowiem w katolickiej Polsce publicznie szarga się najdroższe dla nas świętości, posługując się często niewybredną kpiną czy najpodlejszym kłamstwem. Oburzył się Naród - i słusznie - gdy na okładce tygodnika "Wprost" wydrukowano podobiznę Matki Bożej Częstochowskiej w karykaturalnej formie. Ale raczej przemilczano stokroć większą obrazę, jakiej dopuściło się pismo "Wróżka" (nr 52/93), odważając się podać "sensację": "wstrząsające dzieje Miriam - matki Jezusa", której "przed ślubem zdarzyło się nieszczęście".

Przesłał nam kserokopię tego artykułu jeden z członków Rycerstwa Niepokalanej. Jest to, jak pisał, "straszne bluźnier- stwo przeciw samemu Panu Jezusowi i Jego Przenajświętszej Matce", i to opublikowane "w celowo wybranym okresie świąt Bożego Narodzenia. Bluźnierstwo i perfidia w iście mistrzowskim (szatańskim) wykonaniu". Jest to, dodał, "straszna zbrodnia przeciw polskiemu narodowi, który tak ukochał Jezusa i Matkę Najświętszą", "zbrodnia gorsza od mieczów tnących w 1430 r. oblicze Matki Bożej Częstochowskiej". List swój tak zakończył: "Nie można dopuścić, aby zdegenerowane masońskie jednostki narzucały Wierzącemu narodowi własną niewiarę i bezkarnie obrażały samego Pana Boga".

Wyrzucam sobie, że "Rycerz Niepokalanej" od razu nie zaprotestował, jakby to uczynił jego Założyciel. Może taką postawę podyktowała mi wtedy roztropność, bo niejeden mógłby pójść do kiosku po ów numer "Wróżki". Ale gdy bluźnierstwa nie ustają, gdy niektórzy sekciarze popisują się swą wykrętną egzegezą, by złamać wiarę katolików, licząc na ignorancję wielu, trzeba jasno przedstawić sprawę Dziewictwa Najśw. Maryi Panny.

Bluźnierca z "Wróżki", kryjący się pod kryptonimem E.G. powołuje się na "historyków", którzy "nie mają żadnych wątpliwości" co do tezy, jaką sam stawia. Okazuje się, że ma na myśli autorów Ewangelii. Tymczasem z przekazów św. Mateusza i św. Łukasza, którzy opisują dzieciństwo Jezusa, wynika, że nie mają oni żadnych wątpliwości co do tego, iż Jezus począł się w sposób cudowny, nie naruszający dziewictwa Maryi. "Dziewica poślubiona mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida" (Łk 1, 27), słysząc przy zwiastowaniu anielskim, że porodzi Mesjasza, pyta, jak to się stanie, skoro "nie zna męża", i otrzymuje odpowiedź, że pocznie mocą Ducha Świętego, bo "dla Boga nie ma nic niemożliwego" (por. Łk 1, 34-37). Św. Mateusz wyraźnie mówi, że na Maryi spełniło się proroctwo Izajasza (Iz 7, 14): "Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy "Bóg z nami" (Mt 1, 23). Św. Józefa zapewnił anioł: "z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło" (Mt 1,20). Nie ma to nic wspólnego z mitami o bogach Olimpu, które chrześcijanie zdecydowanie odrzucali2. Św. Justyn (f 165) pisze wyraźnie, że poczęcie dziewicze Maryi nie jest mitem, ale "tajemnicą" i "znakiem".

Nie możemy zapominać, że Wcielenie Syna Bożego, drugiej Osoby Trójcy Przenajświętszej, jest jedynym, niesłychanym wydarzeniem w historii świata, które rozpoczęło nową erę. "Wcielenie to - pisze J. Bur - trzeba widzieć tak, jak się faktycznie dokonało: przez macierzyństwo dziewicze. Według ewangelistów Łukasza i Mateusza, a potem według Ojców Kościoła, dziewicze poczęcie Jezusa jest znakiem, który stwierdza faktycznie, że Jezus jest wcielonym Synem Bożym. Historia herezji, od ebionitów z I wieku po modernistów XX w, pokazuje, że przeciwnicy dziewiczego poczęcia są najczęściej przeciwnikami bóstwa Jezusa". Wybitny teolog Urs von Balthasar twierdzi, że "dziewictwo Maryi zawiera się w centrum dogmatyki".

Autor omawianego artykułu "Wróżki" pisze: "Dokumenty historyczne mówią, że Miriam urodziła mężowi jeszcze co najmniej sześcioro dzieci: czterech chłopców i dwie dziewczynki". Powołuje się znów na ewangelistów. Przeoczą jednak fakt, że Jezus umierając na krzyżu powierzył swą Matkę opiece umiłowanego ucznia, św. Jana, "i od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie" (J 19, 26-27). Zapomina też o informacji św. Łukasza, że Matka Najświętsza i św. Józef "chodzili co roku do Jerozolimy na Święta Paschy" (Łk 2, 41). Taka pielgrzymka z Nazaretu trwała ponad tydzień i byłaby nie do pomyślenia dla matki obarczonej licznym drobnym potomstwem czy w stanie błogosławionym. Owszem, ewangeliści mówią o "braciach" i "siostrach" Jezusa, ale nigdy nie twierdzą, że były to dzieci Maryi. Sw. Marek wymienia imiona "braci": Jakub, Józef, Juda i Szymon (Mk 6, 3),3 ale przy innej okazji informuje, że Jakub i Józef byli synami jednej z kobiet stojących blisko krzyża, Marii (Mk 15, 40), o której św. Jan pisze, że była żoną Kleofasa i "siostrą" Matki Jezusowej (por. J 19, 25). Chodzi tu o kuzynów, członków klanu, do którego należała Święta Rodzina (głowa takiego klanu, niekoniecznie ojciec, według przyjętych obyczajów epoki wyznaczała nawet męża czy żonę dla młodych). Św. Marek w pewnym epizodzie nazywa tych kuzynów zamiennie: "braćmi" Jezusa (Mk 3, 31) i "Jego bliskimi" (Mk 3, 21). Jeszcze dziś na Bliskim Wschodzie i w Afryce północnej nawet przyjaciół nazywa się braćmi, jak miał możność przekonać się o. Gerard Guitton, brat członka Akademii Francuskiej (por. "La Croix" 19 XI ub. r.).

Sekciarze twierdzą, że Maryja miała więcej dzieci, bo Jezus jest nazywany "synem pierworodnym" (Łk 2,7). Św. Łukasz nazywa Go tak przygotowując do aktu ofiarowania w świątyni według Prawa Pańskiego, które dotyczyło pierworodnych dzieci płci męskiej (Łk 2, 23). O tym, że pierworodnymi nazywano też jedynaków, świadczy pewien nagrobek w Egipcie z czasów cesarza Augusta z napisem: "Los doprowadził mnie do końca życia wśród bólów rodzenia mego pierworodnego dziecka". To znów przeciwnicy wiekuistego dziewictwa Maryi powołują się na zdanie św. Mateusza, że Józef "nie zbliżył się do Niej, aż porodziła Syna" (Mt 1,25). Jest to zwrot semicki wzmacniający stwierdzenie, w tym wypadku: "nie zbliżył się do Niej" (nie współżył z Nią). Zwrot ten widzimy np. w Psalmie 110 (109), 1 czy w 2 Sm 6, 23: "Mi- kal, córka Saula, była bezdzietna aż do czasu swej śmierci" (nie znaczy to, że po śmierci porodziła dziecko). O swej woli wytrwania w dziewictwie świadczy sama Maryja mówiąc: "nie znam męża" (Łk 1, 24). "Użyty tu czas teraźniejszy - pisze R. Lau- rentin - oznacza stan, postanowienie (jak: "nie piję", "nie palę")". Jest nie do pomyślenia, że Maryja wyrzekła się dziewictwa, gdy je zachowała przy poczęciu i porodzeniu Jezusa, lub że je naruszył św. Józef, "człowiek sprawiedliwy" (Mt 1, 19).

Można wybaczyć pewnym ludziom, że mając trudności ze zrozumieniem niektórych tekstów Pisma Świętego, wyciągają błędne wnioski. Ale grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, niewybaczalnym, jest przedstawiać, jak to uczynił (a) EG we "Wróżce", gorszące sceny z życia narze- czeńskiego Maryi i jeszcze powoływać się tu na historyków - ewangelistów, którzy nie tylko nic o tym nie piszą, ale wysławiają Maryję jako "pełną łaski" (Łk 1, 28), jako "służebnicę Pańską" (Łk 1, 38), miłą Bogu. Bluźnierca rzuca cień nawet na Tego, który powiedział o sobie: "Kto z was udowodni Mi grzech?" (J 8, 46).

Kościół od początku uczył, że Najśw. Maryja Panna była "zawsze Dziewicą". Wiara ta stała się tak głęboka, że chrześcijanie byli gotowi oddać życie w jej obronie. Pięknie wyraził tę gotowość poeta hiszpański Calderon de la Barca, a za nim nasz wieszcz Słowacki, w Księciu Niezłomnym: "A choćbym w działowym dymie, / Śród mieczów i ludzkich grotów / Bronił od ludzkiej obrazy / Niewymówionych przymiotów / Tej, co poczęła bez zmazy, / A miałbym w sobie sto żywotów? / Oddałbym żywot sto razy!"

Umiejmy i dziś utrzymać taką postawę, jak przystało na naród chrześcijański, który od zarania dziejów woła: "Bogurodzica, Dziewica, Bogiem sławiona Maryja!" To nasz pierwszy hymn narodowy. Na bluźnierstwa i potwarze odpowiadajmy zdecydowanym i powszechnym bojkotem pism i filmów, które godzą w nasze najdroższe uczucia. Protestujmy u władz naszego kraju. Naśladujmy zwłaszcza cnoty Niepokalanej, w tym umiłowanie czystości. Jakże pociesza, że setki tysięcy młodzieży w Śtanach Zjednoczonych, Niemczech czy gdzie indziej składa publiczne przyrzeczenie, że wytrwa w czystości do ślubu. Do dziś chlubą Polski są liczne powołania kapłańskie i zakonne.

Niech Rycerstwo Niepokalanej przoduje w tym ruchu, pamiętając o białej koronie, którą wybrał młody Rajmund Kolbe, i o jego późniejszej zachęcie: "Im kto więcej zbliży się do Niepokalanej, tym więcej będzie niepokalanym. Sama Jej nazwa mieści w sobie czystość i niewinność".

1) Co się tyczy słów Mt 1, 19, "dziś wielu egzegetów uważa, że Józef był świadomy niewinności Maryi, wiedział, że poczęła za interwencją Bożą", lecz czuł się niegodny brać udział w realizacji planu Bożego i nie wiedział, jaka ma być jego rola (Jacąues Bur, Pour comprendre la Vierge Marie..., Paris 1992).

2) We "Wróżce" podano, że "św. Paweł pisze o Jezusie "zrodzonym z niewiasty" a nie z dziewicy", tak jakby dziewica nie należała do rodu niewieściego. Choć ten apostoł nie przedstawia sposobu poczęcia Jezusa, to jednak znajduje się u niego "chrystologia, bez której "fiat" poczęcia dziewiczego byłoby właściwie niezrozumiałe", jak pisze teolog P. Grelot.

3) Jezus skarży się na ziomków w Nazarecie: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony" (Mk 6, 4).

Rycerz Niepokalnej, nr 463

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2021



Wasze komentarze:
 Sławek: 23.07.2020, 22:46
 Józef był czysty on narodzin do śmierci. Nie miał wcześniej żony.
 Janek: 22.07.2020, 23:25
 Bracia i siostry Pana Jezusa, o których są wzmianki w Ewangelii, to w tym przypadku nie kuzyni i nie kolejne dzieci Matki Bożej, ale dzieci św Jozefa z pierwszego małżeństwa. (Józef był wdowcem) Pisanie bzdur w gazetkach typu wróżka, to porostu szukanie taniej sensacji i żerowanie na ludzkiej niewiedzy, a wystarczy zajrzeć do Bibli, czy poczytać komentarze biblistów, aby zweryfikować wiedzę.
(1)


Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do św. Jana BoskoModlitwa do św. Jana Bosko

Do piekła i z powrotem - wizje św. Jana BoskoDo piekła i z powrotem - wizje św. Jana Bosko

Drogi św Jana Bosko i ks Bronisława Markiewicza oraz niezwykły szary piesDrogi św Jana Bosko i ks Bronisława Markiewicza oraz niezwykły szary pies

Modlitwa do św. Franciszka BianchiModlitwa do św. Franciszka Bianchi

Święty który zatrzymał lawę. Niezwykła historia Franciszka BianchiegoŚwięty który zatrzymał lawę. Niezwykła historia Franciszka Bianchiego

Modlitwa do bł. Ludwiki AlbertoniModlitwa do bł. Ludwiki Albertoni

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej