Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Maryja przykład odważnej nadziei

Z sercem przepełnionym wzruszeniem zabieram głos podczas tej uroczystej liturgii, która jednoczy nas wokół Stołu Eucharystycznego, aby w świecie płynącym od Chrystusa Odkupiciela wspomnieć chwalebnie Jego Najświętszą Matkę. Ducha przenika myśl, że właśnie w tym mieście Kościół zgromadzony na Soborze - trzecim Soborze Ekumenicznym - oficjalnie przyznał Dziewicy Maryi tytuł "Theotokos", który już uprzednio nadał Jej lud chrześcijański, lecz który od pewnego czasu w niektórych środowiskach, zwłaszcza znajdujących się pod wpływem Ne- storiusza, był odrzucany.

Radość, z jaką owego odległego roku 431 ludność Efezu powitała Ojców Soboru opuszczających salę obrad, gdzie została potwierdzona prawdziwa wiara Kościoła, błyskawicznie rozprzestrzeniła się w całym świecie chrześcijańskim i poprzez wieki nie ustawała w kolejnych pokoleniach, zwracających się z ufnością do Maryi jako do Tej, która dała życie Synowi Bożemu.

Również i my dzisiaj, z takim samym synowskim zapałem i z taką samą głęboką ufnością, uciekamy się do świętej Dziewicy, pozdrawiając w Niej "Bogurodzicę" i powierzając Jej losy Kościoła, który choć w obecnych czasach poddany jest szczególnie ciężkim i podstępnym próbom, to jednak równocześnie prowadzony jest działaniem Ducha Świętego po drogach otwartych na najbardziej obiecujące nadzieje.

"Bogurodzica." Powtarzając dziś to pełne tajemnicy wyrażenie, powracamy duchem do niewysłowionego momentu Wcielenia i potwierdzamy wraz z całym Kościołem, że Dziewica stała się Matką Boga, by według ciała urodzić Syna, który sam był Słowem Bożym. Jakiż bezmiar Bożej dobroci otwiera się przed nami!

Natychmiast przychodzi na myśl pytanie: dlaczego Słowo wolało narodzić się z niewiasty (por. Gal 4, 4), miast zstąpić z nieba już w dorosłym, ukształtowanym rękami Bożymi ciele (pod. J 2, 7)? Czy nie byłoby to bardziej Jego godne? Bardziej odpowiednie misji Nauczyciela i Zbawiciela ludzkości? Wiemy, że nade wszystko w pierwszych wiekach wielu chrześcijan (dokeci, gnostycy itp.) woleliby, żeby tak było. Słowo tymczasem wybrało inną drogę. Dlaczego?

Odpowiedź narzuca się z jasną i przekonującą prostotą dzieł Bożych. Chrystus chciał być autentyczną odroślą (Iz 11, 1) rodzaju, który przyszedł zbawić. Chciał, żeby odkupienie wypływało jakby z wewnątrz ludzkości, jako coś jej własnego. Chrystus chciał przyjść z pomocą człowiekowi nie jako obcy, lecz jako brat, czyniąc się do niego podobnym we wszystkim z wyjątkiem grzechu (por. Hbr 4, 1 5). Dlatego zechciał Matki i znalazł ją w Maryi. Tak więc zasadniczą misją Dziewczęcia z Nazaretu było stanowić znak jedności Zbawiciela z rodzajem ludzkim.

Jednakże w historii zbawienia działanie Boga nie dokonuje się bez współpracy z ludźmi: Bóg nie narzuca swego zbawienia. Nie narzucił go także Maryi. W wydarzeniu Zwiastowania zwraca się do Niej w sposób osobisty, pobudza Jej wolę i oczekuje odpowiedzi, która by wypływała z Jej wiary. Ojcowie Kościoła bardzo dobrze zgłębili ten aspekt, podkreślając, że "błogosławiona Maryja, wierząc w Tego, którego zrodziła, poczęła Go także w akcie wiary" (Święty Augustyn, Mowa 215, 4; por. św. Leon Wielki, Mowa / na Boże Narodzenie, 1; itd.). To właśnie podkreślił Sobór Watykański II, stwierdzając, że Maryja Dziewica "przy zwiastowaniu anielskim poczęła w sercu i w ciele Słowo Boże" (Lumen gentium, 53).

W ten sposób "fiat" Zwiastowania rozpoczyna nowe Przymierze między Bogiem i stworzeniem; tak jak owo "fiat" wciela Jezus w nasz rodzaj według natury, tak też wciela Maryję w Jezusa w porządku łaski. Zerwana przez grzech więź między Bogiem i ludzkością jest teraz szczęśliwie przywrócona.

Pełna i bezwarunkowa zgoda "służebnicy Pańskiej" (Łk 1, 38) na zamiar Boży była zatem decyzją wolną i świadomą. Maryja zgodziła się stać Matką Mesjasza, który przybył, aby "zbawić lud swój od jego grzechów (Mt 1, 21; por. Łk 1, 31). Nie była to zwyczajna zgoda na urodzenie Jezusa, lecz odpowiedzialne przyjęcie uczestnictwa w dziele Zbawienia, którego On miał dokonać. Słowa "Magnificat" bardzo wyraźnie potwierdzają tę jasną świadomość: "Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje - jak przyobiecał naszym ojcom - na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki" (Łk 1, 54-55).

Wypowiadając swe "fiat", Maryja nie staje się jedynie Matką Chrystusa historycznego; ten akt czyni Ją Matką Chrystusa całego, "Matką Kościoła". "Od momentu fiat - zauważa św. Anzelm - Maryja zaczęła wszystkich nas nosić w swoim łonie", dlatego też "narodziny Głowy są równocześnie narodzinami Ciała" - głosi św. Leon Wielki. Św. Efrem ze swej strony wypowiada równie piękne słowa na temat: Maryja, powiada, jest "ziemią, w której zasiany został Kościół".

Bowiem w chwili, kiedy Dziewica staje się Matką Słowa wcielonego, zostaje utworzony Kościół w sposób ukryty, lecz doskonały w zarodku swoim, w swej istocie jako cały mistycznie: mamy tu bowiem Odkupiciela i pierwszą z odkupionych. Odtąd więc wcielenie Chrystusa będzie zakładać synowski związek nie tylko z Ojcem niebieskim, lecz także z Maryją, ziemską Matką Syna Bożego.

Każoa matka przekazuje swym dzieciom własne podobieństwo. Również między Maryją i Kościołem zachodzi związek głębokiego podobieństwa. Maryja jest idealną figurą, uosobieniem, archetypem Kościoła. Jest Ona pierwszą wśród tych poniżonych i ubogich, którzy pozostając wierni oczekują Odkupienia; jest także pierwszą wśród odkupionych, którzy w pokorze i posłuszeństwie przyjmują przyjście Odkupienia. Teologia wschodnia kładła wielki nacisk na katharsis (oczyszczenie), jakie dokonuje się w Maryi w momencie Zwiastowania, wystarczy tutaj przypomnieć wzruszający komentarz św. Grzegorza Palamasa w jednej z jego homilii: "Jesteś już święta i pełna łaski, o Dziewico, powiada Anioł do Maryi. Lecz Duch Święty na nowo zstąpi na Ciebie, przygotowując Cię przez zwiększoną łaskę do tajemnicy boskiej" (Homilia na Zwiastowanie; PG 151, 178).

Słusznie więc w liturgii, poprzez którą Kościół Wschodni oddaje chwałę Dziewicy, podkreślony jest kantyk Marii, siostry Mojżesza, śpiewany przez nią po przejściu przez Morze Czerwone, jakby dla zaznaczenia, że Dziewica jako pierwsza miała przekroczyć wody grzechu na czele nowego Ludu Bożego wyzwolonego przez Chrystusa.

Maryja jest pierwszym owocem i najdoskonalszym obrazem Kościoła: "Cząstką najszlachetniejszą, cząstką najlepszą, cząstką szczególną, cząstką najbardziej wybraną" (Rupert, in ApocI, VII, 12). "Zjednoczona ze wszystkimi ludźmi, którzy mają być zbawieni" - głosi jeszcze Vaticanum II - została odkupiona "w sposób szczególny ze względu na zasługi Syna swego" (Konstytucja dogmatyczna Lumen gentium, 53). Maryja także staje przed oczyma wszystkich wierzących jako stworzenie najczystsze, najpiękniejsze, najświętsze, zdolne "być Kościołem" jak żadna inna istota na tej ziemi.

Także i my dzisiaj wpatrujemy się w Maryję, aby na Jej przykładzie uczyć się budowania Kościoła. I wiemy, że w tym celu musimy przede wszystkim pod Jej przewodnictwem wzrastać ku pełni wiary. Maryja przeżywała swą wiarę w postawie ustawicznego jej pogłębiania i postępującego odkrywania, przechodząc przez trudne momenty ciemności już od pierwszych dni swego macierzyństwa (por. Mt 1, 18 i nn); chwile te zdołała przezwyciężyć dzięki odpowiedzialnej postawie słuchania Słowa Bożego i okazywania mu posłuszeństwa. Również i my winniśmy czynić wysiłki, aby pogłębiać i umacniać naszą wiarę poprzez wsłuchiwanie się, przyjmowanie, czczenie Słowa Bożego, poprzez uważne badania znaków czasu, przez interpretowanie i przeżywanie wydarzeń historii w jego świetle (por. Paweł VI, Mariaiis cu/tus, 17). Maryja jawi się nam jako przykład odważnej nadziei i czynnej miłości: kroczyła Ona w nadziei, z uległą gotowością przechodząc od nadziei żydowskiej do nadziei chrześcijańskiej, przeżywała miłość przyjmując wszystkie jej wymogi, włącznie z najpełniejszym darem i największą ofiarą. Wierni Jej przykładowi winniśmy również pozostawać mocni nadzieją nawet wtedy, kiedy burzliwe chmury gromadzą się nad Kościołem, który jak okręt podąża naprzód wśród groźnych nawałnic wydarzeń tego świata; winniśmy wzrastać w miłości, kształtując w sobie pokorę, ubóstwo, gotowość, zdolność słuchania, biorąc za wzór to, czego nas Ona nauczyła świadectwem całego swego życia.

Jan Paweł II
Efez, 30 XI 1979

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2024



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

św. Brygida z Kildareśw. Brygida z Kildare

Modlitwa do św. Brygidy z KildareModlitwa do św. Brygidy z Kildare

Litania do św. Brygidy z KildareLitania do św. Brygidy z Kildare

Modlitwa do św. Rajmunda z FiteroModlitwa do św. Rajmunda z Fitero

Modlitwa do św. WeridianyModlitwa do św. Weridiany

Kim On jest? (Mk 4, 35-41)Kim On jest? (Mk 4, 35-41)

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej